Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Rozwiąż zagadkę „Czerwonego Zagłębia”!

dodane 09.09.2014
[Region, Sosnowiec] Gdy z głośnika zabrzmiały słowa popularnej piosenki zespołu Big Cyc: „Mały fiat,/ Przetrwa jeszcze tysiąc lat!/Mały fiat,/Mały fiat,/ Mały fiat./Fiat narodził się za Gierka,/ Symbol klasy robotniczej,/ Chociaż kaszlał, ciężko stękał,/Był jak skała i nie pękał”, na scenę zaczął wtaczać się jej bohater z widniejącą wewnątrz postacią z uniesionymi rękami. Tak dziś w Teatrze Zagłębia” zaczęła się otwarta próba dla dziennikarzy. Reżyserzy Aleksandra Popławska i Marek Kalita wraz z zespołem ostatecznie szlifowali poszczególne sceny ze spektaklu „Czerwone Zagłębie”, który zostanie zaprezentowany w najbliższy piętek 12 września. Autor „Czerwonego Zagłębia”, Jarosław Jakubowski, nazywa swoje dzieło baśnią o Sosnowcu i Zagłębiu. Tuż przed czerwcową prapremierą sztuki przyznał, iż fakty historyczne potraktował jako pretekst do opowiedzenia historii, która równie dobrze mogła się rozegrać w każdym innym miejscu.   W „Czerwonym Zagłębiu” pojawiają się postaci takie jak Edward Gierek, Józef Piłsudski, Josif Dżugaszwili, bohater powieści Żeromskiego Doktor Judym czy … Adam Słodowy, prowadzący popularny w PRL-u program „Zrób to sam”. Pstacie fikcyjne mieszają się z rzeczywistymi. Wszystko, co dzieje się na scenie ma prowadzić do odpowiedzi na pytanie, czym jest mit „Czerwonego Zagłębia”.   Dzięki Aleksandrze Popławskiej i Markowi Kalitcie, którzy opowiadają historię napisaną przez Jarosława Jakubowskiego, być może widzom „Teartu Zagłębia” uda się rozwiązać zagadkę „Czerwonego Zagłębia”. A zaczęło się od roku 1905... Zapowiada się przednia zabawa. I dla tych, którym absurdy minionej epoki nie są obce, gdyż zmagali się z nimi na co dzień, i dla tych, którym „w głowie się nie mieści”, że to mogło się naprawdę dziać!   (s) „Czerwone Zagłębie” Jarosław Jakubowski Reżyseria: Aleksandra Popławska, Marek Kalita Scenografia: Paula Grocholska Choreografia i ruch sceniczny: Paweł i Piotr Kamińscy Muzyka i opracowanie muzyczne: Maria Janicka Asystent reżysera: Piotr Zawadzki Inspicjent: Urszula Czyż Sufler: Ewa Żurawiecka   Obsada: Wojciech Leśniak – Poszukiwacz Pierwszy Andrzej Śleziak – Poszukiwacz Drugi Grzegorz Kwas – Józef P., Podróżny Krystyna Gawrońska – Nocna Portierka Maria Bieńkowska – Kobieta z Peryferii Michał Bałaga – Doktor Judym Piotr Zawadzki – Josif D., Pierwszy Andrzej Rozmus – Sztygar, Policjant, Konferansjer Agnieszka Bieńkowska – Matka Rodząca, Kobieta z Grobu Beata Deutschman – Matka Tracąca Syna, Sosnowiczanka II Edyta Ostojak – Dziewczynka, Sosnowiczanka I Kamil Bochniak – Kelner, Terrorysta Tomasz Muszyński – Górnik Starszy, Miś Polarny Aleksander Blitek – Górnik Młodszy, Kibic Przemysław Kania – Hutas I, Legionista, Milicjant I Krzysztof Korzeniowski – Hutas II, Legionista, Milicjant II   Prapremiera 12.09.2014 r.

Historyczne papiery wartościowe w „Sztygarce”

dodane 09.09.2014
[Dąbrowa Górnicza] „Patrimonium et oeconomia” to nazwa wystawy, przedstawiającej kolekcje akcji i papierów wartościowych z XIX i XX wieku, pochodzących ze zbiorów Krzysztofa Stachowicza, jaką od czwartku 11 września będzie prezentować Muzeum Miejskie „Sztygarka”. W jej skład wchodzą akcje przedsiębiorstw i zakładów z terenu Polski: Zagłębia i Śląska, jak również świata. „Patrimonium et oeconomia” – dziedzictwo i ekonomia. Skąd idea takiej nazwy wystawy? – Sądzę, że nastąpił w końcu istotny moment w naszej burzliwej historii. Od 25 lat mamy w naszej ojczyźnie czas na budowę dobrobytu, potęgi gospodarczej i systematyczną pozytywistyczną pracę. Dawne akcje i obligacje przypominają o mniej efektownym, niż powstania i zrywy niepodległościowe, ale bardzo istotnym sposobie kultywowania patriotyzmu i tworzenia pomyślności Polski – uzasadnia sam autor, Krzysztof Stachowicz. Wsród eksponatów znajdują się m.in. dokumenty związane z historią przemysłu stalowego, kolejnictwa, kopani węgla, hut i innych zakładów, między innymi związanych z przemysłem spożywczym. Kolekcjonerskim sukcesem określa Krzysztof Stachowicz odnalezienie akcji Huty Bankowej w Dąbrowie Górniczej. – W 2011 roku rozpocząłem poszukiwania akcji Huty Bankowej, którą odnalazłem we Francji. Była to unikatowa akcja francuskiego Towarzystwa, które na początku II Rzeczypospolitej było właścicielem Huty Bankowej (nr kat. 37). Ta jedna z najstarszych, działających do dziś hut na ziemiach polskich została założona w 1833 r. Wówczas podjęto decyzję o budowie zakładu, a inwestorem był Bank Polski w Warszawie. Początek prac nastąpił w roku następnym, zaś budowę zakończono w 1840 r. Huta Bankowa jeszcze w XIX w. przeszła w ręce kapitału francuskiego. Zakład przetrwał burzliwe dzieje naszej najnowszej historii i, co istotne, funkcjonuje do dziś, będąc ważnym pracodawcą na terenie Dąbrowy Górniczej – wspomina Krzysztof Stachowicz. Kolejnym kierunkiem rozszerzenia jego kolekcji papierów wartościowych była branża kolejowa. – Co do kierunku eksploracji tej przestrzeni utwierdziło mnie również to, że przez teren dzisiejszej Dąbrowy Górniczej przebiegały dwie najistotniejsze linie kolejowe Królestwa Polskiego. Przede wszystkim była to najstarsza kolej na ziemiach polskich tzw. Warszawsko–Wiedeńska (nr kat. 49–63). Otwarta odcinkami od 1845 r. prowadziła z Warszawy na południe, przez Skierniewice, Częstochowę, Strzemieszyce, do miejscowości Granica (dziś Sosnowiec Maczki) i dalej przez teren ówczesnych Austro-Węgier do Wiednia. Wybudowano również odnogę do dzisiejszego Sosnowca, która biegnie tuż obok Huty Bankowej – relacjonuje. Drugą linią kolejową zlokalizowaną na terenie Dąbrowy Górniczej była kolej Iwangorod (Dęblin)-Dąbrowa (nr kat. 46–48). Była to najdłuższa linia kolejowa w Królestwie Polskim. Łączyła istotne z punktu widzenia militarnego i gospodarczego miasta: Dęblin, Radom, Kielce, Olkusz, Sławków i właśnie Dąbrowę Górniczą. Decyzja o budowie została podjęta w 1881 r., wtedy to nastąpiła emisja pierwszych obligacji, które pozwoliły finansować przedsięwzięcie. Natomiast cały odcinek linii uruchomiono w 1885 r. Dzięki tej kolei Zagłębie Dąbrowskie otrzymało znaczny impuls do rozwoju, zaś Zagłębie Staropolskie zostało wręcz uratowane od zupełnej recesji i zapomnienia. W swojej kolekcji Krzysztof Stachowicz posiada także m.in. piękną dekoracyjną akcję Kopalni Paryż z 1909 r. (nr kat. 66) oraz wiele dokumentów z sąsiadujących z Dąbrową Górniczą miast: Sosnowca, Będzina, Czeladzi, a także z nieco oddalonego Jaworzna i Zawiercia. Wśród nich znalazły się przedsiębiorstwa górnicze (nr kat. 41, 64, 67, 69, 99, 100, 107), hutnicze (nr kat. 30, 108), elektryczne (nr kat. 24, 124), włókiennicze (nr kat. 103, 104, 142, 143) i browarnicze (nr kat. 14). Ważną częścią kolekcji stały się także dokumenty z innych regionów Polski, m.in. dotyczące motoryzacji czy szeroko rozumianego przemysłu spożywczego. Te akcje to przede wszystkim papiery słynnych fabryk czekolady (nr kat. 26–28), gorzelni i zakładów spirytusowych (nr kat. 72, 73, 94, 95), a także cukrowni (nr kat. 18–21), z których duża część została usunięta z polskiej mapy gospodarczej w ostatnim dziesięcioleciu. I, jak podkreśla włściciel zbiorów, dawne akcje i obligacje są nierzadko pięknymi pod względem wizualnym dokumentami, których grafikę projektowały takie sławy jak np. Alfons Mucha, Józef Mehoffer, Zofia Stryjeńska (nr kat. 118), Feliks Wygrzywalski (nr kat. 33). – Serce bije jeszcze mocnej, gdy na papierze wartościowym widnieje podpis znanych pionierów przemysłu i przedsiębiorczości, jak np. Eugeniusza Kwiatkowskiego czy Dawida Rockefellera – zaznacza Krzysztof Stachowicz. Ekspozycja będzie dostępna do 12 października br.   (s)

Wernisaż „Biesczadowych Aniołów”

dodane 09.09.2014
[Sosnowiec] Miejski Dom Kultury „Kazimierz” w Sosnowcu zaroi się wkrótce od … aniołów. Stanie się tak za sprawą wernisażu wystawy Agnieszki Chróścickiej-Kaczmarek zatytułowanej „Biesczadowe Anioły”, który odbędzie się 12 września. "(...) Moim celem jest umaterialnienie własnych wizji za pomocą lepienia, rzeźbienia, malowania, fotografowania, szydełkowania, wyplatania, haftowania, szycia, wycinania, pieczenia (...)" – pisze o sobie artystka na swojej stronie internetowej. Twierdzi, że każdy stworzony przez nią przedmiot łączy zarówno niepowtarzalność wykonania, jak i pasja w nie włożona. – Wszystkie prezentowane prace są wykonane z ceramiki. Jak wskazuje tytuł wystawy, nie zabraknie niebiańskich motywów – informuje Joanna Widurska z sosnowieckiego Miejskiego Domu Kultury „Kazimierz”. Na wernisaż, który rozpocznie się o godzinie 17.00, wstęp jest bezpłatny. Warto przyjść z dziećmi, bowiem autorka zaplanowała dla nich plastyczną niespodziankę.   Anioły, które będzie można podziwiać na wystawie pochodzą z „Biesczadowni”, czyli z pracowni ceramicznej Agnieszki Chróścickiej-Kaczmarek. – Nazwa powstała ku czci Bieszczad, które dla mnie są mistycznym miejscem, synonimem piękna, harmonii życia i nieskażenia cywilizacyjnym wirusem – wyjaśnia autorka wystawy.   Więcej informacji na temat twórczości Agnieszki Chróścickiej-Kaczmarek można znaleźć na jej stronie: www.biesczadownia.pl.   (maj)      

Międzynarodowy tydzień w diecezji

dodane 09.09.2014
[Region, Sosnowiec] Choć do tego wydarzenia pozostało jeszcze mnóstwo czasu, już rozpoczęły się przygotowania. W Krakowie w 2016 roku spotkają się młodzi ludzie z całego świata. Wcześniej jednak przez prawie tydzień będą w diecezjach całej Polski. Kilka tysięcy z nich przyjedzie też do diecezji sosnowieckiej. Dlatego 3 września w Będzinie – Grodźcu odbyło się kolejne spotkanie komitetu, który organizuje ich pobyt. Przewodniczył mu bp Grzegorz Kaszak. Światowe Dni Młodzieży to wymyślone przez św. Jana Pawła II międzynarodowe spotkania młodych całego świata, którzy razem ze swoimi katechetami, duszpasterzami, biskupami i papieżem gromadzą się w jednym miejscu, by wyznać wiarę w Jezusa Chrystusa. W 2016 roku miejsce spotkania młodych będzie Kraków. Jako datę ustanowienia Światowych Dni Młodzieży przyjmuje się dzień 20 grudnia 1985 r., kiedy to Jan Paweł II na spotkaniu opłatkowym, wobec kardynałów i pracowników Kurii Rzymskiej, wyraził pragnienie, by Światowe Dni Młodzieży odbywały się co roku w Niedzielę Palmową jako spotkanie diecezjalne, a co dwa lub trzy lata w wyznaczonym przez niego miejscu jako spotkanie międzynarodowe. Światowe Dni Młodzieży poprzedza peregrynacja symboli związanych z tym wydarzeniem: krzyża i ikony Matki Bożej Salus Populi Romani. W diecezji sosnowieckiej będzie to miało miejsce od 15 do 28 lutego 2015 roku. Aktualnie trwają ustalenia dotyczące miejsc, które nawiedzą krzyż i ikona. – To czas, gdy rozpoczyna się Wielki Post. Będziemy go mogli przeżyć przed krzyżem, który towarzyszył milionom ludzi całego świata w ostatnich latach. Już raz krzyż był w naszej diecezji kilka lat temu w Dąbrowie Górniczej-Strzemieszycach. Aktualnie trwają prace nad szczegółami peregrynacji w 2015 roku – opowiada ks. Jarosław Kwiecień, odpowiedzialny za informacje przed ŚDM w diecezji sosnowieckiej. Światowe Dni Młodzieży w diecezjach odbędą się od 20 do 25 lipca 2016 roku. Wtedy w diecezji sosnowieckiej będzie przebywać kilka tysięcy młodych ludzi z całego świata. ŚDM w Krakowie planowane są od 26 do 31 lipca 2016 roku. Struktura „Dni w Diecezjach” zależy od charakterystyki i stylu goszczącej diecezji; jest to czas na wzajemne poznanie, integrację, poznanie kultury i topografii danego regionu. Na tym etapie nie brakuje wycieczek turystycznych, wspólnych zabaw, a także zaangażowania społecznego w różne dzieła i projekty przygotowane przez organizatorów. Po zakończeniu „Dni w Diecezjach” wszyscy udają się do diecezji, którą Ojciec Święty wyznaczył jako miejsce przeżywania wydarzeń centralnych. – W ramach pobytu w diecezji sosnowieckiej planowany jest m.in. wspólny wyjazd młodzieży goszczącej na naszym terenie do Oświęcimia, jurajskich dolinek i na Jasną Górę, gdzie planujemy zaproponować uczestnikom przynajmniej kilkukilometrową pielgrzymkę pieszą pod jasnogórski szczyt. Odbędzie się też spotkanie na Placu Papieskim w Sosnowcu, na które już dzisiaj można zapraszać także młodzież naszej diecezji – proponuje ks. Jarosław Kwiecień. – Każdy dekanat przygotuje też swój dzień. Liczymy, że w czasie wizyty duszpasterskiej duszpasterze znajdą rodziny, które zechcą przyjąć gości ŚDM, mniej więcej 1 pielgrzym na 100 mieszkańców parafii – dodaje. Do parafii trafią też m.in. konspekty katechez i kazań o ŚDM. W każdej parafii będzie też jedna osoba pełnoletnia, choć młoda, najlepiej ze znajomością języka obcego, która będzie w stałym kontakcie z organizatorami całego przedsięwzięcia.– Księdzu biskupowi bardzo zależy, by te kilka dni, które spędzą młodzi z różnych zakątków świata w naszej diecezji było okazją do ewangelizacji, ale także do wspólnej zabawy, nawiązania kontaktów i promocji regionu – zdradza ks. Kwiecień. Organizatorzy liczą, że oprócz struktur kościelnych w organizację włączą się włodarze miast i gmin. To wielkie przedsięwzięcie także od strony logistycznej. Trzeba bowiem zapewnić transport, noclegi i wyżywienie gościom z różnych krajów. – Takie wydarzenie długo się nie powtórzy – podkreśla ks. Jarosław. Od kilku tygodni działa strona internetowa poświęcona tygodniowi misyjnemu w diecezji sosnowieckiej przed Światowymi Dniami Młodzieży Kraków 2016 (www.smds.pl). Tam też na bieżąco będą umieszczane informacje o ŚDM. Będzie je też można znaleźć w „Niedzieli Sosnowieckiej”. Osoby, które uczestniczyły w dotychczasowych Światowych Dniach Młodzieży i mają dobrej jakości zdjęcia i filmiki z tych wydarzeń, mogą je przysyłać na adres: smds@smds.pl lub do Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu. „Modlę się, by przygotowania do przyszłego Dnia Młodzieży były dla wszystkich okazją do pogłębienia wiary, nadziei i miłości” – powiedział papież pozdrawiając Polaków podczas audiencji ogólnej po powrocie z Korei. Oby tak też stało się i w diecezji sosnowieckiej. (s)

Płomień odkrył karty

dodane 09.09.2014
[Region, Sosnowiec] Trener Dariusz Sobieraj podał skład Płomienia, który będzie walczył o mistrzostwo II ligi. W porównaniu z poprzednim sezonem w drużynie doszło do sporych zmian. Z klubem pożegnali się Mariusz Syguła, Bartłomiej Soroka (obaj MCKiS Jaworzno), Tobiasz Raczek (zakończenie kariery) oraz Michał Dudek (Volley Rybnik). Szkoleniowcowi udało się pozyskać nowych, wartościowych zawodników.   Do klubu przybyli: rozgrywający Robert Kiwior (sosnowiczanin, grał m.in. w Górniku Radlin, WTS Warka, Polskiej Energii Sosnowiec i poprzednio w TKS Tychy – I liga), przyjmujący Emil Siewiorek (Lotos Gdański, Pekpol Ostrołęka, TKS Tychy, atakujący Mateusz Urbanowicz (Lotos Gdańsk, Banimex Będzin) i Łukasz Tkacz (Camper Wyszków, MKS Andrychów, Lesan Halinów), środowy Bartosz Schmidt (Banimex Będzin, Aluron Warta Zawiercie) oraz libero Michał Kocyłowski (Banimex Będzin). Na pozycję przyjmującego został przesunięty nominalny atakujący Jakub Grzegolec. Klub jest w trakcie poszukiwań jeszcze jednego środkowego, ponieważ poważną kontuzję kręgosłupa leczy Michał Bordoszewski. Początek sezonu zaplanowano na 27 września. Płomień pierwsze spotkanie rozegra 4 października, a rywalem będzie Contimax MOSiR Bochnia   Kadra na sezon 2014/15 Rozgrywający: Karol Pachołek, Robert Kiwior Atakujący: Mateusz Urbanowicz, Łukasz Tkacz Środkowi: Michał Biernacki, Bartosz Schmidt Przyjmujący: Emil Siewiorek, Bartosz Chrzanowski, Krzysztof Janko, Jakub Grzegolec Libero: Michał Kocyłowski, Tomasz Górczyńsk.   (KP)  

Przetworzą odpady… po europejsku

dodane 08.09.2014
[Region, Sosnowiec] – Mamy wpływ na to, ile śmieci pozostawimy po sobie na ziemi. Zachęcam więc do segregowania odpadów, dzięki temu znacznie zminimalizujemy ilość śmieci, które muszą być składowane. Zakład, który dziś otwieramy, jest w pełni przygotowany do przetwarzania odpadów, spełniając przy tym wszelkie normy ekologiczne – powiedział podczas otwarcia sosnowieckiego Zakładu Przetwarzania i Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca. Wtórowała mu Gabriela Lenartowicz, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. – Musimy być odpowiedzialni za nas i przyszłe pokolenia. Produkujemy coraz więcej śmieci, dlatego musimy ograniczyć ich składowanie. Najlepszym rozwiązaniem jest segregacja śmieci i ponowne ich przetworzenie. Ten zakład ma właśnie taką rolę – mówiła. 93 tys. ton odpadów komunalnych do przerobienia, tyle będzie w stanie przyjąć otwarty dzisiaj Zakład Przetwarzania i Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych. Co najważniejsze, poprzez segregowanie, przetwarzanie oraz zagospodarowanie zmniejszy się o minimum 46% ilość odpadów trafiających na składowisko. Odzyskane frakcje materiałowe, nadające się do ponownego wykorzystania, w tym posiadające właściwości energetyczne, znajdą zastosowanie jako surowce wtórne, kompost oraz paliwo alternatywne (RDF). – Cała inwestycja, dzięki której m.in. będziemy przekształcać odpady w energię, kosztowała 57 mln zł – poinformował Henryk Mantura, prezes sosnowieckiego Miejskiego Zakładu Składowania Odpadów. Budowa Zakładu Przetwarzania i Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych, znajdującego się przy ul. Grenadierów na terenie sosnowieckiego Miejskiego Zakładu Składowania Odpadów, trwała prawie trzy lata. 12 miesięcy zajęło przygotowanie dokumentacji projektowej, a w 24 miesiące wykonano roboty budowlane. Inwestycję zrealizowało konsorcjum firm Mostostal Warszawa S.A. z siedzibą w Warszawie oraz Acciona Infraestructuras S.A. z siedzibą w Madrycie. W ramach umowy powstały takie obiekty, jak sortownia odpadów, kompostownia odpadów zielonych, kompostownia odpadów organicznych ulegających biodegradacji – wydzielonych z odpadów zmieszanych komunalnych i zbieranych selektywnie. Powstał także magazyn odpadów niebezpiecznych – wydzielonych ze strumienia odpadów komunalnych i z punktu przyjmowania odpadów bezpośrednio od indywidualnych dostawców. W skład dzisiaj oddanego do eksploatacji ZPiUOK wchodzi też instalacja do demontażu odpadów wielkogabarytowych oraz plac gromadzenia odpadów budowlanych, jak również komory do składowania odpadów budowlanych zawierających azbest. Powstała także infrastruktura techniczna zapewniająca prawidłowe funkcjonowanie zakładu. Ten nowoczesny zakład, spełniający wszelkie normy ekologiczne, to jeden z elementów projektu „Budowa kompleksowego systemu gospodarki odpadami w Sosnowcu”. Koszt realizacji całego przedsięwzięcia wynosi 101 mln zł, około 54 mln zł z tej kwoty stanowią środki unijne, przyznane w ramach Funduszu Spójności z programu Infrastruktura i Środowisko. Dzięki realizacji tego projektu, który obejmował wykonanie nie tylko sortowni i kompostowni, ale także składowiska, Sosnowiec będzie w stanie przyjąć i ekologicznie zagospodarować wszystkie odpady pochodzące z terenu miasta. Będzie też w stanie spełnić wymogi unijne w zakresie zwiększenia udziału odpadów segregowanych w ogólnej ilości odpadów, zmniejszy ilość odpadów deponowanych na składowisku, zredukuje też odpady ulegające biodegradacji oraz osiągnie odpowiednie poziomy odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych. Wśród korzyści wynikających z właśnie otwartego ZPiUOK wymieniano zarówno powstałe nowe miejsca pracy, jak również poprawę jakości wody, powietrza, gleby, flory i fauny. Zagospodarowanie terenów poprzemysłowych również uznano za atut tej inwestycji. Prezes MZSO zapewnił także, iż uciążliwości zapachowe, związane z pracą zakładu, zostały skutecznie zredukowanie dzięki nowoczesnej instalacji odgazowania składowiska i szczelnej kompostowni.   Maja Żukowska    

Gala Absolwentów w „Humanitas”

dodane 08.09.2014
[Region, Sosnowiec] Już po raz czwarty w Wyższej Szkole Humanitas w Sosnowcu uroczystą galą uczelnia pożeganła kolejnych absolwentów. W tym roku mury uczelni opuściło ich ponad 1200. Podczas uroczystości studenci odebrali dyplomy ukończenia studiów oraz nagrody za szczególne osiągnięcia naukowe i sportowe. Spotkanie było też okazją do poznania pracowników uczelni od nieco innej strony, a to za sprawą projekcji filmików wykonanych w ramach uczelnianej akcji Ice Bucket Challenge. – Wyższa Szkoła Humanitas zawsze włącza się w akcje charytatywne. Każda pomoc ma sens, a ta połączona z humorem i żartem jest jeszcze bardziej efektywna, ponieważ mobilizuje cały świat. W akcji Ice Bucket Challenge wzięli udział najbardziej znani i cenieni ludzie na świecie, m.in. Bil Gates. Cieszymy się, że m.in. prezydent Sosnowca Kazimierz Górski i Tomasz Kammel, których nominowaliśmy, również przyjęli wyzwanie – podkreślił prof. WSH dr hab. Michał Kaczmarczyk, prorektor WSH.   W programie gali znalazł się również czas na magiczne sztuczki, zaprezentowane przez pracownika Działu Promocji Konrada Bilskiego, któremu chętnie asystowały dzieci absolwentów WSH. Rozrywkowym punktem kulminacyjnym był pokaz świetlnego show w wykonaniu Juliana Waglewskiego, uczestnika programu „Mam Talent”, który prócz niesamowitych obrazów stworzył laserowe logo Wyższej Szkoły Humanitas. Nie zabrakło tradycyjnego już wypuszczenia kolorowych balonów w niebo, które przemierzają dalekie drogi. – Trzy lata temu podczas uroczystości rozdania dyplomów naszym absolwentom, podobnie jak w bieżącym roku, wypuściliśmy w niebo kilkadziesiąt balonów z logo WSH. Kilka miesięcy później dostaliśmy list ze Szwecji, do którego dołączony był... fragment naszego balonu. Okazało się, że balon z Sosnowca doleciał aż do Skandynawii, gdzie odnalazł go jeden z mieszkańców. Zaciekawiła go nazwa, którą zauważył na balonie i po niej znalazł uczelnię w wyszukiwarce internetowej. Postanowił do nas napisać i odesłać fragment odnalezionego balonu, dołączając pozdrowienia dla absolwentów Wyższej Szkoły Humanitas. Do tej pory mamy kontakt, więc, jak widać, Humanitas zjednuje sobie mieszkańców kolejnych krajów – cieszy się prorektor WSH. Ponadto absolwenci tradycyjnie już zasadzili pamiątkowe drzewo oraz wrzucili swoje wspomnienia i życzenia dla uczelni do kapsuły czasu, która zostanie uroczyście odkopana za dziesięć lat. A po gali wszyscy zostali zaproszeni do Kashmir Music Club na afterparty.   (s)  

Rozbili Zagłębie w kwadrans

dodane 08.09.2014
[Region, Sosnowiec] Mimo że od 56 minuty piłkarze Zagłębia w starciu z Rozwojem Katowice prowadzili 1:0, to polegli na Ludowym aż 1:3. Wszystkie bramki goście zdobyli w ostatnich piętnastu minutach meczu.   Po pierwszej, bezbramkowej połowie druga odsłona rozpoczęła się od mocnego uderzenia sosnowiczan. W 56 minucie po rzucie rożnym piłka trafiła pod nogi Przemysława Mizgały, a ten bez zastanowienia huknął i pokonał golkipera katowiczan. Wydawało się, że po tym golu nasza drużyna będzie spokojnie kontrolować to, co dzieje się na boisku i dowiezie korzystny wynik do końca meczu. Niestety tak się nie stało, a nieszczęście rozpoczęło się w 75 minucie od kontrowersyjnej sytuacji, po której padł wyrównujący gol. Zawodnik Rozwoju ewidentnie sfaulował – wręcz brutalnie odepchnął dwoma rękami – w polu karnym Krzysztofa Markowskiego. Sędzia nie odnotował tego faktu i puścił grę a piłka trafiła do siatki. To trafienie podcięło skrzydła naszej drużynie, a goście poszli za ciosem. Ich ataki przyniosły jeszcze dwa gole i komplet punktów. Dla Zagłębia była to już trzecia w sezonie porażka w siódmym ligowym meczu. Nie ma co ukrywać, że po Zagłębiu spodziewano się znacznie więcej. Na razie sosnowiczanie zawodzą, co przekłada się na dość marną frekwencję na trybunach.   – Czwarty mecz z rzędu prowadzimy 1:0, w dwóch pierwszych dowieźliśmy te zwycięstwa, w dwóch następnych przeciwnik po stracie bramki otwiera się, szuka rozwiązania dla siebie. My zamiast utrzymać się przy piłce i szukać bramki, po raz kolejny nie zrobiliśmy tego. I tak naprawdę bramka na 1:1 ewidentnie podcięła nam skrzydła, a dodała ich przeciwnikowi i późniejsze bramki są pochodną tego. Zespół po raz kolejny zawiódł, łącznie z nami, nie ma dyskusji. Musimy przez tych kilka dni, a mamy czas aż do niedzieli, do wyjazdowego meczu, na podniesienie się. A to jest podstawowa cecha sportowca – umiejętność podnoszenia się. Widocznie ta runda taka będzie i musimy umieć szybko z kolan wstawać i udowadniać, że jednak jesteśmy sportowcami. A takimi chcemy być – powiedział po meczu trener Mirosław Smyła. (KP)   Zagłębie Sosnowiec - Rozwój Katowice 1:3 (0:0) Bramki: Mizgała - Wróbel 2, Szymiński Zagłębie: Matracki - Sierczyński, Jarczyk, Markowski, Kursa - Ryndak (46. Tumicz), Matusiak, Dudek, Szatan (66. Giel), Wrzesień (46. Mizgała) - Arak (66. Tylec).    
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 726 727 728 729 730 731 732 733 734 735 736 737 738 739 740 741 742 743 744 745 746 747 748 749 750 751 752 753 754 755 756 757 Starsze

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl