Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Spotkania andrzejkowe w Pałacu Mieroszewskich

dodane 20.11.2014
[Będzin] W dniach 27 i 28 listopada Muzeum Zagłębia w Będzinie serdecznie zaprasza uczniów szkół podstawowych i gimnazjów do udziału w „Spotkaniach andrzejkowych”, które odbędą się w Pałacu Mieroszewskich. Ich uczestnicy będą mieli szansę poznania tradycji wróżb andrzejkowych i katarzynkowych. Niegdyś wróżby andrzejkowe odprawiane w wigilię św. Andrzeja, tj. w nocy z 29 na 30 listopada, miały wyłącznie matrymonialny charakter. Brały w nich udział niezamężne dziewczęta. Ich męskim odpowiednikiem były katarzynki. Początkowo wróżby te traktowane były bardzo poważnie, odprawiano je indywidualnie i w odosobnieniu. Obecnie w zabawie bierze udział młodzież obojga płci i ma ona bardziej niezobowiązujący charakter. Cykl spotkań andrzejkowych Muzeum Zagłębia w Będzinie, w trakcie których uczestnikom zostanie przybliżona tradycja wróżb andrzejkowych i katarzynkowych, będzie także okazją do udziału we wróżbach takich jak: lanie wosku, wróżenie z jabłka, z butów, itp. Dziewczęta dowiedzą się, która pierwsza wyjdzie za mąż, a którą czeka niestety staropanieństwo, chłopcy zaś, ile lat przyjedzie im jeszcze spędzić w kawalerskim stanie. Podczas zajęć, wzbogaconych prezentacją multimedialną, uczestnicy poznają odpowiedź na pytania: jakie przyszłe wydarzenia najbardziej ciekawiły wróżących, kto najczęściej sobie wróżył, dlaczego najlepszym terminem na powodzenie wróżb była wigilia św. Andrzeja oraz jakiego rodzaju wróżby cieszyły się największym powodzeniem. Każde z zajęć będzie twało 60 minut, zarówno 27 jak i 28 listopada zostaną one przeprowadzone w godz. 12:00, 13:15. Grupy zorganizowane organizatorzy proszą o kontakt z Anną Górą z Działu Etnografii lub Agnieszką Milką z Działu Edukacji pod tel. 32/267 7707.   (s)   Foto. Bartosz Gawlik

Tajemnica majora

dodane 19.11.2014
[Dąbrowa Górnicza] Stanisław Próchnicki miał wszelkie dane, by stać się bohaterem Będzina, być może nawet upamiętnionym odpowiednią tablicą: był w końcu bohaterem wojennym, kawalerem najwyższego polskiego orderu wojskowego, a ponadto bliskim współpracownikiem marszałka Józefa Piłsudskiego. Tak się jednak nie stało i raczej nie stanie; jego życiową drogę okrywa od lat wstydliwa zasłona milczenia, a tajemnicę dramatycznego przerwania kariery zabrał do grobu.   Wszystko skończyło się 23 sierpnia 1933 r. Jak podały następnego dnia wychodzące w Warszawie „Nowiny Codzienne”: „Wczoraj o godzinie 16 min. 30 w gmachu ministerstwa spraw zagranicznych wystrzałem z rewolweru pozbawił się życia naczelnik wydziału kpt. Stanisław Próchnicki. Strzał w skroń okazał się śmiertelny. Gdy do pokoju nadbiegli woźni, Próchnicki dawał już tylko słabe oznaki życia. Denat pozostawił list, z którego wynika, że powodem tragicznego strzału były przeżycia natury osobistej. Ostatnio Próchnicki wykazywał silny rozstrój nerwowy. Zmarły liczył lat 35. Niedawno przeszedł do MSZ z służby wojskowej.”   Zanim doszło do desperackiego czynu, Próchnicki zdążył sporo przeżyć, być w centrum wielu ważnych wydarzeń. Urodzony 15 listopada 1893 r. w Strzemieszycach Wielkich (obecnej części Dąbrowy Górniczej), wykształcił się w zaborze austriackim: maturę uzyskał w 1910 r. w Gimnazjum Realnym w Tarnowie, potem czym studiował na Akademii Eksportowej w Wiedniu. W Legionach Polskich nie służył: będąc obywatelem Imperium Rosyjskiego otrzymał w 1915 r. powołanie do armii carskiej. Choć wykształcił się w obcym państwie, uznano jego cenzus naukowy, dzięki czemu nie trafił do pierwszej lepszej jednostki bojowej jako prosty żołnierz, lecz został skierowany do szkoły oficerskiej w Irkucku, gdzie po rocznym przeszkoleniu uzyskał oficerskie szlify podporucznika. Służył potem krótko w 39. Pułku Strzelców Syberyjskich, by następnie prawie rok spędzić w szeregach 70. Pułku Piechoty. W tej jednostce doczekał możliwości wstąpienia do - tworzonych za aprobatą cara – oddziałów polskich.   Do 2. Korpusu Polskiego zaciągnął się 5 września 1917 r. Pełnił służbę w sztabie. Formalnie żołnierzem nieuznającego zwierzchnictwa rosyjskiego Wojska Polskiego został 28 listopada 1918 – był wtedy adiutantem sztabu Dowództwa Wojsk Polskich na Syberii. W styczniu 1919 (już jako rotmistrz) objął obowiązki szefa sztabu i szefa oddziału operacyjnego 5. Dywizji Strzelców Polskich (inaczej zwanej Dywizją Syberyjską). Wraz z nią walczył przeciwko bolszewikom; wojenne szczęście mu niespecjalnie sprzyjało, gdyż 19 stycznia 1920 r. - kiedy jego dywizja, nie chcąc angażować się w rosyjską wojnę domową, parła na wschodni kraniec Syberii, aby dostać się w tamtejszych portach na statki, mogące ewakuować ją do ojczyzny - podczas bitwy z „czerwonymi” stoczonej pod Klukwienną dostał się do niewoli. Uwięziony w Krasnojarsku, uciekł jednak z obozu i cudem nieomal zdołał przedrzeć się przez zrewoltowany kraj do ojczyzny.   W szeregach polskiej armii zameldował się 20 kwietnia 1920 r. Wszedł najpierw w skład komisji powołanej do likwidacji 5. Dywizji Syberyjskiej, a następnie został oficerem jej następczyni, Syberyjskiej Brygady Piechoty, wraz z którą brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Był odważny, kul się nie bał. 14 sierpnia 1920 r., podczas Bitwy Warszawskiej, pododdział, którym dowodził, przeprowadził akcję, która okazała się być decydującą o powodzeniu walk nad Wkrą. Za ten czyn osobistego męstwa otrzymał najzaszczytniejsze odznaczenie bojowe odrodzonej Polski: Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari. Wojnę zakończył ozdobiony ponadto dwoma Krzyżami Walecznych.   Po przejściu wojska na stopę pokojową służył w 9. Dywizji Piechoty i Syberyjskiej Dywizji Piechoty, po czym został przeniesiony do Oddziału I Naczelnego Dowództwa (spędził tam z górą 2 lata, od marca 1921 do czerwca 1923). Potem na krótko trafił do dyplomacji – pełnił misję attache wojskowego w Poselstwie Polskim w Moskwie – by tę część kariery zwieńczyć studiami w Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie. Dyplom oficera Sztabu Generalnego (według późniejszej terminologii: oficera dyplomowanego) otrzymał 28 kwietnia 1926 r.   Podczas wypadków majowych przebywał w stolicy – i nie zawahał się, kiedy przyszło mu wybierać miejsce dla siebie: stanął po stronie rebeliantów zorganizowanych przez Piłsudskiego. W nagrodę został powołany do Gabinetu Ministra Spraw Wojskowych, na stanowisko kierownika referatu, co oznaczało pozostawanie w najbliższym kręgu zaufanych współpracowników marszałka. W ministerstwie pracował od 11 października 1926 do 20 lutego 1931 r.; potem, jako oficer czasowo oddelegowany z wojska, objął obowiązki naczelnika Wydziału Administracyjno-Gospodarczego w Departamencie Administracyjnym Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W resorcie tym zadomowił się na stałe. W 1932 r. (już nagrodzony wysokim odznaczeniem państwowym, Krzyżem Niepodległości, a ponadto Srebrnym Krzyżem Zasługi i francuskim Orderem Legii Honorowej) odszedł formalnie z wojska, będąc zaliczony do rezerwy. 23 sierpnia 1933 odebrał sobie życie.   Co było powodem desperackiego czynu? Gazeta podawała rozstrój nerwowy, spowodowany przeżyciami osobistymi - prof. Paweł Wieczorkiewicz, autor artykułu „Polscy agenci Kremla”, twierdzi jednak, że major (nie kapitan, jak zapisały „Nowiny Codzienne”) Próchnicki zastrzelił się, kiedy usłyszał oskarżenie o szpiegostwo na rzecz Związku Radzieckiego; kontrwywiad miał przedstawić mu dowody zwerbowania na haniebną służbę podczas jego pracy w poselstwie polskim w Moskwie. W celu uniknięcia procesu, mogącego niepotrzebnie ujawnić wiedzę polskich służb specjalnych o radzieckiej agenturze, miano przedstawić mu propozycję nie do odrzucenia: honorową śmierć z własnej ręki…   Dla znających Próchnickiego sprawa nie była jednak tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Mjr dypl. pil. Marian Romeyko, który dzięki pracy w najważniejszych sztabach i instytucjach wojskowych II RP wiele widział i wiedział – a swą wiedzę spisał następnie we wspomnieniach „Przed i po maju” – zostawił taką oto notatkę: „Jak się później dowiedziałem, placówka „leningradzka” (chodzi o placówkę wywiadowczą II Oddziału Sztabu Generalnego WP – przyp. WB) mieściła się w Tallinie, w Estonii; jej kierownikiem był por. Tomir Drymmer, późniejszy dyktator personalny MSZ. Kierownikiem placówki moskiewskiej był rtm. Stanisław Próchnicki. Przeniesiony już w stopniu majora do MSZ i zamieszany w jakąś aferę, popełnił później przymusowe samobójstwo w gmachu MSZ. Moralnym tego sprawcą był ponoć dyrektor departamentu MSZ, Drymmer.”   Ciepłe wspomnienie o majorze samobójcy znaleźć można w memuarach - „Pamiętnik adiutanta marszałka Piłsudskiego” mjr. Mieczysława Lepeckiego, który przez wiele lat pełnił służbę osobistego przybocznego byłego Naczelnego Wodza, a przy tym jako zaufany płk. Józefa Becka posiadł wszechstronną oraz wnikliwą wiedzę o kulisach najtajniejszych spraw wojskowych: „Pracę w Gabinecie (Gabinecie Ministra Spraw Wojskowych Józefa Piłsudskiego – przyp. WB) miałem dość monotonną i nie nazbyt zaspokajającą moją ambicję. Niemniej jednak pracowałem chętnie, do czego niemało przyczyniły się miłe stosunki służbowe. Szefem Gabinetu był podpułkownik dyplomowany artylerii konnej Józef Beck, jego zastępcą mjr Feliks Kamiński, a poza tym, oprócz (…) mjr. Nałęcz-Korzeniowskiego, późniejszy senator płk Tadeusz Petrażycki i nieszczęśliwy rtm. dypl. Stanisław Próchnicki, który w kilka lat później skończył samobójstwem.”   Z dużym współczuciem potraktowała Próchnickiego także Kazimiera Iłłakowiczówna, osobista sekretarka cywilna marszałka, autorka hagiograficznej książki o Piłsudskim „Ścieżka obok drogi”: „Major Stanisław Próchnicki – pochodzący z Syberii, szef wydziału I Gabinetu Ministra Spraw Wojskowych, potem naczelnik wydziału w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Zginął biedny tragicznie w 1933 r.”   „Nieszczęśliwy”, „biedny”, „przymusowe samobójstwo”… Czy kiedykolwiek wyświetlona zostanie obiektywna prawda o życiu urodzonego w w Strzemieszycach Wielkich oficera?   Waldemar Bałda Stanisław Próchnicki   Fot. ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego  

Komornicy doradzą

dodane 19.11.2014
[Sosnowiec, Będzin, Dąbrowa Górnicza] Jutro pod hasłem „Bo jeden podpis może przekreślić drugą młodość” odbędzie się ogólnopolska, czwarta już, edycja Dnia Otwartego Komorników Sądowych. Komornicy w całej Polsce będą służyć swoją wiedzą. Podczas dyżurów w kancelariach będą odpowiadać na pytania dotyczące m.in. przebiegu egzekucji komorniczej, zajęć świadczeń emerytalnych czy podstaw wszczynania eksmisji.   Celem akcji jest przekazanie seniorom oraz wszystkim zainteresowanym wskazówek mogących uchronić ich przed skutkami nierozważnego rozporządzania swoim majątkiem. – Często seniorzy ponoszą konsekwencje swojej naiwności i dobrego serca. Bywa, że to członkowie najbliższej rodziny przekonują ich do zaciągnięcia kredytu, by następnie nie spłacać zobowiązań wziętych na babcię lub dziadka. Jednak główną przyczyną zadłużenia seniorów jest brak umiejętności oceny warunków proponowanych im umów. Przestrogą może być wiele historii, które przydarzyły się seniorom – przybliża temat rosnącego problemu Piotr Sikorski, rzecznik Rady Izby Komorniczej w Katowicach.   Co radzą komornicy, aby ustrzec się przed konsekwencjami związanymi z zaciągniętymi pożyczkami? Wskazówki znajdziemy w specjalnie przygotowanym dekalogu: 1. Pożyczaj z głową! Nie ma nic złego w pożyczaniu pieniędzy, pod warunkiem, że wiadomo, od kogo i na jakich zasadach je pożyczamy. 2. Nie ma nic za darmo. Jeżeli ktoś oferuje podejrzanie dużo – zastanów się dwa razy nim się zgodzisz. 3. Pamiętaj, że poręczając pożyczkę ponosisz taką samą odpowiedzialność jak pożyczkobiorca. 4. Nie zawsze warto chodzić na skróty. Badanie zdolności kredytowej leży przede wszystkim w Twoim interesie. 5. Nie działaj pod wpływem emocji. W atmosferze pośpiechu trudno o rozsądne decyzje. 6. Pamiętając o najbliższych nie zapominaj o sobie. Jeśli to Ty pożyczasz pieniądze dla kogoś z rodziny to Ty musisz je oddać. 7. Odsetki, oprocentowanie czy kara umowna to nie są puste pojęcia. Jeśli nie rozumiesz jakiegoś słowa w umowie poproś o szczegółowe wyjaśnienia. 8. Nie chowaj głowy w piasek! Nieodbieranie korespondencji nie rozwiązuje problemu. 9. Bądź aktywny. Bierz udział w postępowaniu sądowym, a po jego zakończeniu współpracuj z komornikiem. 10. Sprzedaż lub darowanie komuś swojego mieszkania to bardzo poważna decyzja. Konsultacja z prawnikiem to niewielkie pieniądze, a pozwala uniknąć wielu kłopotów.   Jutro znajdziemy dyżurujących komorników także w miastach Zagłębia. W Dąbrowie Górniczej na pytania odpowiadać będzie Jarosław Olech, który swój dyżur pełnić będzie przy ul. Sobieskiego 7B.W Sosnowcu przy ulicy Modrzejowskiej 45 czekać będzie Katarzyna Huras, a przy ulicy 1-go Maja 21/23 Dariusz Gadowski. Natomiast w Będzinie można skorzystać z konsultacji u Anny Jagniątkowskiej, dyżurującej przy ul. Joselewicza 8A.   Akcja organizowana jest przez Krajową Radę Komorniczą we współpracy z Fundacją Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez barier”.   (maj)

Wymyślili nowego burgera i wygrali po 10 tys. zł

dodane 19.11.2014
[Region] Szpinak Deluxe, Amore Italia, Grandburger i Fiestaburger to nazwy kanapek stworzonych przez zwycięzców pierwszej w Polsce edycji konkursu Mój Burger. Są nimi: Bartosz z Rybnika, Łukasz z Sowina, Małgorzata z Tomaszowa Mazowieckiego oraz Adrian z Warszawy. Każdy z nich wygrał po 10.000 zł. Ich kanapki są dostępne w sieci McDonald’s od 19 listopada, a wraz z nimi zupełna nowość, Chipsy Ziemniaczane z sosem śmietanowym. Można się nimi już delektowac także w restauracjach McDonald’s na terenie miast Zagłębia Dąbrowskiego.   Zadanie konkursowe w akcji Mój Burger polegało na stworzeniu za pomocą aplikacji zupełnie nowej receptury kanapki przy wykorzystaniu od 4 do maksymalnie 10 dostępnych składników oraz nadanie mu oryginalnej nazwy. Nagrodą główną była kwota po 10.000 zł dla każdego z 4 zwycięzców oraz wprowadzenie burgera własnego pomysłu do menu sieci McDonald’s. Bartosz Ignaszewski z Rybnika proponuje łagodne smaki na duży apetyt w postaci kanapki Szpinak Deluxe. Jest to duży kawałek kurczaka w towarzystwie sera emmentaler, plastra pomidora, szpinaku, pikli, czerwonej i prażonej cebuli w bułce z makiem i sezamem. Całości kompozycji towarzyszą sosy bazyliowy oraz cesarski.   Wielbiciele włoskich smaków znajdą pośród nowości coś dla siebie. Burger Amore Italia Łukasza Kondysa z miejscowości Sowin to kurczak, pomidor i rukola połączone z sosem kanapkowym i bazyliowym oraz bułką pszenną z kukurydzianą posypką.   Grandburger to kanapka powstała według pomysłu Małgorzaty Politańskiej z Tomaszowa Mazowieckiego. Jest to kompozycja soczystego smaku mięsa wołowego, sera cheddar, mixu sałatkowego i chipsów. To wszystko w towarzystwie pikli i dwóch sosów – kanapkowego i cebulowo-pomidorowego.   Głodni wyjątkowych smaków z pewnością docenią pikantną propozycję Adriana Bekiera z Warszawy, który stworzył Fiestaburgera. Mięso wołowe, nachosy, sałata oraz ser cheddar są otulone bułką z ziołami. Wyrazistego smaku nadają kanapce czerwona cebula, papryczki Jalapeno oraz ostry sos meksykański.   Chipsy Ziemniaczane z sosem śmietanowym to nowość w McDonald’s. Chrupiące, aromatyczne oraz zawsze idealnie świeże chipsy z 100% ziemniaków podawane z sosem to przekąska, której trudno się oprzeć.   Więcej na fanpage McDonald’s Polska https://www.facebook.com/McDonaldsPolska i www.mcdonalds.pl.   (s)

„Pełna Miska Dla Schroniska” w Czeladzi

dodane 19.11.2014
[Sosnowiec, Czeladź] W najbliższą sobotę 22 Listopada w Czeladzi odbędzie się kolejna akcja „Pełna Miska Dla Schroniska”, która ma na celu pomoc bezdomnym zwierzętom przebywającym w sosnowieckim schronisku w Milowicach. Na wszystkich ludzi wrażliwych na potrzeby czworonogów organiztorzy będą oczekiwać w Filii nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ulicy Nowopogońskiej 227 e, w godzinach od 9.00 do 15.00. – Tradycyjnie będą zbierane pokarm dla psów i kotów, materiały ndające się na legowiska: bawełniane koszulki, koce, przesieradła, kołdry oraz nakrętki z putelek plastikowyh pet – informuje Ireneusz Kwiatek, wolontariusz i współorganizator licznych akcji na rzecz zwierząt w naszym regionie. – Poprzednia akcja „Pełna Miska Dla Schroniska”, która odbyła się 5 listopada na osiedlu Mydlice w Filii nr 18 Miejskiej Biblioteki Powiatowej w Dąbrowie Górniczej, trwała 6 godzin. W tym czasie udało się zebrać 381,58 zł oraz bardzo dużą ilość rzeczy nadających się na legowiska, jak również plastikowych nakrętek – zaznacza Ireneusz Kwiatek, licząc że także akcja w Czeladzi spotka się z zainteresowaniem mieszkańców miasta. Dodatkową atrakcją będą niespodzianki przygotowane przez partnerów akcji, w tym konkursy z nagrodami. – W imieniu czworonogów oraz organizatorów akcji składamy wszystkim podziękowania za wrażliwość na los bezbronnych zwierząt oraz każdy okazany gest wsparcia i życzliwości w dotychczasowych akcjach i mamy nadzieję, że również tym razem uda nam się wesprzeć czworonogów z sosnowieckiego schroniska – podkreśla Kwiatek. Poniżej fotorelacja z akcji w w Filii nr 18 Miejskiej Biblioteki Powiatowej w Dąbrowie Górniczej.   (s)

Wkrótce eliminacje do XXI edycji Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek

dodane 19.11.2014
[Region, Będzin] Do 26 listopada przyjmowane są zapisy na regionalne eliminacje XXI edycji Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika w Będzinie. Zapisywać można się m.in. za pośrednictwem strony www.mfkip.pl. Eliminancje organizowane są w grudniu w 37 ośrodkach w Polsce, na Ukrainie i Białorusi. W Zagłębiu przesłuchania odbędą się od 8 do 12 grudnia w Jaworznie, 10 grudnia w Katowicach, 11 grudnia w Tarnowskich Górach, 12 grudnia w Dąbrowie Górniczej i 17 grudnia w Będzinie. Jak zawsze do udziału w festiwalu zgłaszać mogą się soliści, duety, chóry, schole, zespoły wokalne i wokalno-instrumentalne oraz grupy ludowe działające przy parafiach, szkołach, domach kultury lub indywidualnie. Dolna granica wieku uczestników to 6 lat, górnej – regulamin nie określa, bowiem kolędy śpiewamy wszyscy. Ważne, aby uczestnicy byli amatorami, którzy ukończyli maksymalnie podstawowy stopień szkoły muzycznej. Jednak co roku wprawiające swym profesjonalizmem w osłupienie jurorów i słuchaczy występy artystów zapewne i tym razem pokażą, że amatorzy bynajmniej nie traktują swoich występów amatorsko. Już dziś należy zarezerwować sobie czas w dniach 15-17 stycznia 2015 roku, kiedy odbędą się przesłuchania finałowe w Państwowej Szkole Muzycznej w Będzinie. Uwieńczy je przygotowywany z coraz większym rozmachem Koncert Galowy połączony z ogłoszeniem listy laureatów, który odbędzie się 18 stycznia w kościele na Syberce. Wstęp na przesłuchania eliminacyjne, finałowe i koncert galowy jest wolny. Organizatorzy serdecznie zapraszają do włączenia się w będące wizytówką Będzina i całego Zagłębia kolędowanie z uczestnikami Festiwalu.   (s)

Gratka dla melomanów – unikatowy koncert Jose Cury

dodane 19.11.2014
[Region] Słynny śpiewak będzie koncertował w Polsce po raz pierwszy od wielu lat. Argentyńczyk miano jednego z najlepszych tenorów świata zdobył dzięki niezrównanym interpretacjom partii solowych w operach Verdiego, Pucciniego i operach francuskich. Jose Cura wystąpi w Zabrzu razem z sopranistką Agnieszką Kozłowską i tenorem Bogusławem Morką. Wykonawcom akompaniować będzie Cracow Event Orchestra, a orkiestrą, na zmianę z Maestro Cura, dyrygował będzie Sebastian Tarłowski. Unikatowy, bo jedyny taki koncert „Jose Cura i jego goście” rozpocznie się w sobotę 22 listopada br. o godz. 18:00 w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu. W programie wydarzenia znajdą się arie operowe, operetkowe oraz pieśni neapolitańskie i latynoskie. Światowej klasy tenor zaprezentuje się również w roli dyrygenta. - Każda działalność ludzka, która nie daje natychmiastowych rezultatów, lecz wymaga wielu lat wysiłku fizycznego i umysłowego, radości i bólu, śmiechu i łez, potu i krwi itp. prawdopodobnie przestanie istnieć, chyba że ludzkość unowocześni swoją mentalność. XXI wiek niesie ze sobą ogromny dostęp do technologii. To na razie dobrze, ale niestety, ta pozorna łatwość uzyskania dobrych wyników w jakiejś dziedzinie zabija zdolność do prawdziwego poświęcenia się. By zostać prawdziwym mistrzem w sztuce śpiewu operowego (to samo tyczy się instrumentalisty czy klasycznego tancerza) trzeba zainwestować wiele lat swojego życia w ćwiczenia, nie mówiąc już o opanowaniu samej techniki - mówi Jose Cura. Jose Cura jest śpiewakiem wyróżniającym się głosem pozostającym na długo w pamięci słuchaczy oraz aktorem, którego obecność na scenie wnosi oddech świeżego powietrza. Jako artysta łączy w sobie umiejętności reżysera, scenarzysty oraz muzyka doskonałego. Ta niespotykana kombinacja wszechstronności i charyzmy sprawia, że za każdym razem kiedy pojawia się na scenie, sala koncertowa jest wypełniona po brzegi. Jose Cura urodził się 5 grudnia 1962 r. w Rosario w prowincji Santa Fe. Jego talent muzyczny rozwijał się błyskawicznie: w wieku 12 lat rozpoczął naukę gry na gitarze pod okiem Juana di Lorenzo. W wieku 15 lat Jose zadebiutował jako dyrygent chóru, a rok później rozpoczął naukę kompozycji u Carlosa Castro oraz naukę gry na fortepianie w szkole Zulmy Cabrera. Wielką pasją nastoletniego Jose był sport – młodzieniec przez pewien czas rozważał nawet karierę zawodowego rugbisty, niemniej za radą swych nauczycieli poświęcił się muzyce. Bilety na wydarzenie z udziałem wielkiego tenora w cenie: 145, 165, 185 i 210 zł można nabyć na portalach: ticketpro.pl, bilety24.pl, kupbilet.pl oraz biletyna.pl. Bilety można również kupić w salonach Empik w całym kraju, sieci sklepów Media Markt, sieci sklepów Saturn oraz kasie Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu - ul. Gen. de Gaulle’a 17, tel. 32 271 56 41, 32 271 56 42. Bilety VIP – to wyłącznie 30 miejsc, pierwszy rząd, spotkanie z artystami po koncercie – w cenie 299 zł można nabyć tylko u organizatora koncertu. W sprzedaży znajdują się ostatnie miejsca VIP. Zamówienia grupowe (powyżej 20 osób, 10 % rabatu) oraz zapytania dotyczące innych informacji związanych z wydarzeniem prosimy kierować do organizatora: Agencja Artystyczna Monolit, tel. + 48 518 522 581, lub: www.monolitart.com.pl, biuro@monolitart.com.pl. (s) Foto: Agencja Artystyczna Monolit
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 726 727 728 729 730 731 732 733 734 735 736 737 738 739 740 741 742 743 744 745 746 747 748 749 750 751 752 753 754 755 756 757 758 759 760 761 762 763 764 765 Starsze

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl