Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Wkrótce wybory samorządowe. Dlaczego warto głosować?

dodane 21.10.2014
[Region] 16 listopada wybierzemy władze samorządowe. To wyjątkowo ważne wybory,gdyż władze gminy, powiatu i województwa decydują w sprawach, które najbardziej wpływają na nasze życie. W tej kadencji sejmiki wojewódzkie rozdzielą też 40% ostatniej, największej transzy środków UE. Ale to nie jedyny powód, by dobrze się przygotować. Po raz pierwszy prawie w całej Polsce wybierzemy radnych w okręgach jednomandatowych. Co to oznacza dla wyborcy. Dlaczego te wybory są ważne?   Samorządy decydują o wydatkowaniu prawie 172 miliardów złotych rocznie. To właśnie władze gminy, powiatu i województwa decydują w sprawach, na których Ci zależy, takich jak przychodnie i szpitale, drogi, komunikacja publiczna, bezpieczeństwo w okolicy, domy kultury, biblioteki, muzea i teatry. Dla przykładu to od nich zależy jakie szanse ma Twoje dziecko na miejsce w przedszkolu lub żłobku i czy Twój 6-latek będzie chodził do szkoły na drugą zmianę. Co więcej, w tej kadencji Polska dostanie ostatnią dużą pulę środków z Unii Europejskiej (82,5 mld euro). To sejmiki wojewódzkie rozdzielą 40% z tych pieniędzy. A to, jak je wydamy, zdecyduje w dużej mierze o kolejnych dziesięcioleciach naszego kraju. To właśnie teraz będą zapadały w samorządach decyzje o tym, czy w Twojej okolicy potrzebny jest basen, nowa droga, czy stadion. Jeśli chcesz mieć wpływ na te decyzje, na to, jak będzie się żyłow Twojej miejscowości, głosuj w wyborach 16 listopada. – W logo koalicji „Masz Głos, Masz Wybór” nie bez powodu jest biało-czerwona wstążeczka, symbol Polski i patriotyzmu. Dziś miłość do ojczyzny oznacza zaangażowanie w sprawy wspólnoty, m.in. udział w wyborach i pilnowanie, by Polska była jak najlepiej rządzona. Warto o tym przypomnieć tuż przed Świętem Niepodległości – mówi Joanna Załuska z Fundacji im. Stefana Batorego. Dlaczego te wybory są inne? Najbliższe wybory są nie tylko ważne, ale też inne niż do tej pory. Po raz pierwszy prawie w całej Polsce (we wszystkich gminach poza 66 największymi miastami w kraju na prawach powiatu), wybierzemy radnych w okręgach jednomandatowych. Przygotuj się, sprawdź na czym polega głosowanie w okręgach jednomandatowych.   W najbliższych wyborach gmina zostanie podzielona dokładnie na tyle okręgów wyborczych, ilu jest radnych. Jeżeli w gminie wybieranych będzie 15 radnych, gmina podzielona będzie na 15 okręgów wyborczych. W każdym z nich komitety wyborcze zgłoszą po jednym kandydacie. Wyborcy też zagłosują tylko na jedną osobę. Mandat uzyska kandydat, który otrzyma największą liczbę głosów. Nie musi to być więcej niż połowa, wystarczy najwyższa liczba głosów spośród wszystkich kandydatów, nie obowiązuje również próg wyborczy. To oznacza, że w wyborach samorządowych wygrywają osoby, na które rzeczywiście głosowało najwięcej osób, nie przedstawiciel najbardziej popularnej partii, czy komitetu. – Wybory w okręgach jednomandatowych ułatwiają start w wyborach małym, lokalnym komitetom. Żeby uzyskać mandat nie trzeba już walczyć o przekroczenie progu wyborczego w skali całej gminy. Wystarczy zmobilizować się choćby w jednym okręgu – mówi dr Dawid Sześciło, ekspert koalicji „Masz Głos, Masz Wybór”. – Z drugiej strony doświadczenia z ogólnokrajowych wyborów w okręgach jednomandatowych (np. ostatnich wyborów do Senatu) wskazują raczej, że prowadzi on do systemu dwubiegunowego – władza i opozycja, a nie zapewnienia w składzie wybieranego organu szerokiej palety poglądów – dodaje. Więcej o kampanii profrekwencyjnej pod hasłem „Każdy powód jest ważny”, zachęcającej do udziału w wyborach samorządowych na www.glosuj.org.pl.   (s)

„Polskie szkło współczesne” w nowoczesnej oprawie

dodane 21.10.2014
[Sosnowiec] W czwartek 23 października o godz. 15.00 Muzeum w Sosnowcu otwiera wystawę „Polskie szkło współczesne”. Nowoczesne wyeksponowanie przepięknego zbioru stało się możliwe dzięki dwuetapowej dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wysokości 100 tys. zł w roku 2013 i 50 tys. zł w 2014. W wyniku drugiego etapu wystawa została wzbogacona o dużą gablotę do prezentacji szkła ołowiowego, popularnego kryształu oraz podest ekspozycyjny do pokazania szkła unikatowego, czyli rzeźb i kompozycji. – Kwotę stu tysięcy złotych przyznano nam na pierwszy etap modernizacji „Polskiego szkła współczesnego”, po 25 latach eksponowania unikatowych powojennych, a także starych, zabytkowych eksponatów – powiedział „WZ” dyrektor, Zbigniew Studencki. – Przeznaczyliśmy ją na kupno i montaż ośmiu nowoczesnych gablot, zaprojektowanych specjalnie dla pałacu Schoena przez pracownię Agnieszki Sowy-Szenk z Wrocławia – dodał. Sosnowieckie Muzeum projekt sprzętu ekspozycyjnego i nowej aranżacji wystawy uzyskało już w 2010 r. w wyniku ogólnopolskiego konkursu. Montaż gablot poprzedziły gruntowne prace modernizacyjne oświetlenia i malowanie sali. O uroczystym otwarciu pierwszego etapu pisaliśmy w listopadzie ub. roku. Kryształy, chętnie kupowane od lat 60. do 80. XX. wieku, były częstym elementem wyposażenia mieszkań. Mają zwolenników oraz tyleż samo przeciwników, uważających je za przejaw mieszczaństwa, głównie przez bogato szlifowane dekoracje, czasem ocierające się o kicz. – Eksponaty z sosnowieckiej kolekcji przeczą tej opinii – mówi „WZ” Ewa Chmielewska, kurator obecnej wystawy. – Są zdobione w sposób oszczędny i nowoczesny, mogą być ozdobą współczesnych, nawet awangardowych wnętrz, zarówno białe jak kolorowe. Nowatorskie jest zwłaszcza zastosowanie barwnych partii, powodujących dodatkowe efekty świetlne oraz wizualne i warto pamiętać, że dekorowane ręcznie kryształy są ostoją dawnego rękodzieła – dodaje kurator. Znajdują się w tej grupie prace najwybitniejszych designerów: Janusza Robaszewskiego, Stefani Rybus-Kujawy, Agnieszki Leśniak, Aleksandra i Reginy Puchałów, małżeństwa Unoldów oraz seniorki rodzimego wzornictwa Wandy Zawidzkiej-Manteuffel. – Naszym regionalnym wkładem w narodowe wzornictwo są oryginalne prace Józefa Podlaskiego, Marii Słaboń i Zofii Szmydt-Ścisłowicz wykonane w Hucie Szkła w Zawierciu, ostatniej działającej w Zagłębiu Dąbrowskim, bo nasz region znany był z tradycji szklarskich – wyjaśnia Ewa Chmielewska. Poza wzorami użytkowymi, będącymi podstawą kolekcji, wystawa w pałacu Schoena przedstawia dzieła unikatowe. To obiekty wykonane tradycyjną techniką dmuchania oraz klejenia oszlifowanych fragmentów szkła, a także spiekania w piecach ceramicznych. Można podziwiać rzeźby znakomitych artystów: Henryka Albina Tomaszewskiego, przedstawicieli środowiska wrocławskiego, np. Małgorzaty Dajewskiej, Kazimierza Pawlaka, Wojciecha Olecha, Jerzego Chodurskiego, Wojciecha Peszki i małżeństwa Sobotów, a także Jerzego Maraja, Barbary Urbańskiej-Miszczyk, Tasiosa Kiriazopoulosa, Jerzego Beceli, Stefana Sadowskiego i innych. Twórców zagłębiowskich reprezentują równie znani projektanci: małżeństwo Jan i Eryka Drost związani HSG „Ząbkowice”, Bogdan Kupczyk, Ludwik Fiedorowicz i Ryszard Serwicki. Dwuletnia modernizacja pozwoliła na całkowitą wymianę archaicznego sprzętu wystawienniczego na nowoczesny, spełniający normy konserwatorskie i pozwalający na wydobycie z prezentowanych eksponatów wszystkich walorów plastycznych i technologicznych. W godnej ich wartości i piękna oprawie można podziwiać dzieła ze szkła dmuchanego i prasowanego, sodowego i kryształowego, a zwłaszcza część wystawy poświęconą szkłu historycznemu, sprzed 1939 roku.   Przed wernisażem zostanie podpisana umowa o współpracy sosnowieckiego pałacu Schoena z Muzeum Okręgowym w Tarnowie. Czwartkową uroczystość uświetni koncert uczniów Zespołu Szkół Muzycznych im. J. Kiepury. TERESA STOKŁOSA    

Gimnazjaliści z „Jedynki” kontra parlamentaryzm

dodane 21.10.2014
[Sosnowiec] Z inicjatywy Wszechnicy Sejmowej Biura Korespondencji i Informacji Kancelarii Sejmu uczniowie Gimnazjum Nr 1 w Sosnowcu wzięli udział w wykładach poprowadzonych przez pracowników Wszechnicy, spotkali się z posłem Witoldem Klepaczem oraz sprawdzili swoją wiedzę o polskiej demokracji w turnieju opracowanym przez pracowników sejmowych, nad którym patronat sprawuje premier Ewa Kopacz. Wykłady zaprezentowane sosnowieckim gimnazjalistom dotyczyły współczesności polskiego parlamentaryzmu, zadań i funkcji jakie pełni Sejm i Senat, trybu ustawodawczego oraz architektury sejmowej. Wykłady zostały wzbogacone wystawą planszową pt. „Karty z dziejów Sejmu”, przedstawiającą dzieje parlamentu z czasów I, II i III Rzeczypospolitej, a także prezentacją multimedialną pt. „Spacer po Sejmie”, dzięki której uczniowie wirtualnie zwiedzili m.in. sale posiedzeń, korytarz marszałkowski, budynek komisji sejmowych oraz Dom Poselski. Natomiast uczestniczący w spotkaniu z młodzieżą poseł Witold Klepacz, który przybył do Gimnazjum nr 1 wraz ze swoimi współpracownikami: Aleksandrą Radecką, Zdzisławem Kempnym, Mirosławem Strońskim i Łukaszem Rzegoczanem, opowiedział o pracy parlamentarzysty. Finałem spotkania był Turnieju wiedzy o Sejmie RP pod honorowym patronatem premier Ewy Kopacz. W konkursie wzięło udział 48 uczniów. Test przygotowany przez pracowników sejmowych składał się z 28 pytań. Wiedzę uczniów oceniało jury złożone z pracowników Wszechnicy Sejmowej oraz nauczycieli Gimnazjum Nr 1: Annę Kamelę i Anitę Niziurską. Jurorzy pierwsze miejsce przyznali Natalii Kasprzyk z klasy III A, drugie zajęła Wanda Jaworska z klasy III B, trzecie zdobył Patryk Milde, także z klasy III B. Zarówno zwycięzcy jak i wszyscy uczestnicy konkursu otrzymali dyplomy, nagrody rzeczowe oraz gratulacje od dyrektor szkoły Mirosławy Bukowy i przybyłych gości. Ponadto poseł Witold Klepacz przekazał szkole materiały, książki i opracowania sejmowe, które mogą być pomocne na lekcjach historii i wos-u.   (s)  

Sprawdzian z ortografii w Jaworznie

dodane 21.10.2014
[Region, Jaworzno] 29 października o godz. 12.00 w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 w Jaworznie odbędzie się sprawdzian ze znajomości ortografii języka polskiego. Najlepsi przedstawiciele Jaworzna przejdą do następnego etapu XII Mistrzostw Ortograficznych Jaworzna im. Krystyny Bochenek. Zapisy dla chętnych sprawdzenia swoich umiejętności ortograficznych już trwają. Aby wziąć udział w językowej rywalizacji należy wybrać jedną z trzech kategorii: uczniowie gimnazjum, uczniowie szkół ponadgimnazjalnych oraz osoby dorosłe. Pełnoletni mogą zgłaszać swoje uczestnictwo pod numerem telefonu: 32 616 79 91. Zapisy już trwają. Śmiałkowie mają czas do 24 października tego roku. Niestety nie wszyscy mogą spróbować swoich sił w zawiłościach polskiej ortografii. Zakaz udziału w zabawie obowiązuje polonistów i studentów filologii polskiej. Rywalizacja ortograficzna to inicjatywa Krystyny Bochenek, która zaproponowała upowszechnianie kultury języka polskiego. Inicjatywa spotkała się z bardzo szerokim zainteresowaniem i stała się wydarzeniem także międzynarodowym. Krystyna Bochenek zajmowała się nie tylko ortografią. Była osobą wszechstronną i często jej działalność koncentrowała się także wokół zdrowia. Tej właśnie tematyce poświecony był „Magazyn Medyczny”. W roli dziennikarki Krystyna Bochenek przygotowała ponad 1000 godzin tej audycji. Była także współautorką programu telewizyjnego „Od A do Zdrowia”. Jako członkini Rady Języka Polskiego działającej przy Polskiej Akademii Nauk była inicjatorką uchwały w sprawie ustanowienia przez Senat RP roku 2006 Rokiem Języka Polskiego. Przewodniczyła także senackiej Komisji Języka w Mediach. Szeroko oceniała i komentowała także sposób używania języka polskiego przez polityków.   Krystyna Bochenek zginęła 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie polskiego samolotu Tu-154M w Smoleńsku. Była wówczas w drodze na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Pochowana została 22 kwietnia 2010 roku na cmentarzu przy ul. Henryka Sienkiewicza w Katowicach. (rip)

Anna Seniuk na deskach PKZ

dodane 21.10.2014
[Dąbrowa Górnicza]   W niedzielę, 26 października, o godz. 19.00 w sali teatralnej Pałacu Kultury Zagłębia będzie można podziwiać wyjątkowy duet, wystąpią Anna Seniuk i Grzegorz Małecki. W czym tkwi wyjątkowość owej pary? Zarówno na scenie, jak i w życiu prywatnym grają oni te same role: matki i syna.   – Przedstawienie „Obietnica poranka” to przyjemność podwójna. Jedna wynika ze śledzenia powikłanych losów bohaterów, druga z oglądania mistrzowskiej gry znakomitych i lubianych aktorów – przekonuje Krzysztof Korzeniecki z PKZ-u. Scenariusz spektaklu powstał na podstawie książki Romaina Gary'ego, uznanej za jedną z najbardziej wzruszających książek poświęconych matce, jakie kiedykolwiek zostały napisane. – To subtelna opowieść o kobiecie wielkiego serca i niezwykłych przymiotów charakteru, chociaż niepozbawionej wad i śmiesznostek, zdecydowanej zrobić wszystko, aby osiągnąć cel jaki sobie postawiła w życiu – przybliża historię Korzeniecki. Dla mężczyzny matka była wszystkim co miał, jego największym skarbem, ale też i przekleństwem. Przez całe swoje życie będzie się starał sprostać jej marzeniom, zrealizować plany jakie przed nim nakreśliła, zdążyć przed jej śmiercią, aby zobaczyła, że życie, które mu poświęciła nie poszło na marne. Spektakl, w reżyserii Macieja Wojtyszko, został przygotowany w związku z jubileuszem 45-lecia pracy artystycznej Anny Seniuk. O scenografię zadbała Urszula Bartos. Bilety do nabycia w cenie 70 zł i 60 zł. (maj)

Nowa nazwa dla wodociągów

dodane 21.10.2014
[Dąbrowa Górnicza] Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Dąbrowie Górniczej zmieniło nazwę. Obecnie to Dąbrowskie Wodociągi Sp. z o.o. Firma postawiła na łatwą do zapamiętania nazwę, a co najważniejsze, najczęściej używaną przez klientów. – Z konsultacji społecznych, jakie przeprowadziliśmy wynikało, że jedynie 17 proc. zapytanych osób znało oficjalną, dotychczas obowiązującą nazwę przedsiębiorstwa, a ponad połowa używała określenia „wodociągi” lub „dąbrowskie wodociągi”. Jest to więc jedynie sformalizowanie i tak już funkcjonującej wśród mieszkańców nazwy – mówi Andrzej Malinowski, prezes zarządu Dąbrowskich Wodociągów. Przedsiębiorstwo przygotowało ulotki informacyjne, które kolportowane są wraz z rachunkami. Nowa nazwa nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi czynnościami ze strony mieszkańców Dąbrowy Górniczej. –  Wszelkie procedury dotyczące nowej nazwy firmy pozostają bez wpływu na dotychczas zawarte umowy. Oznacza to, że zmiana nie wymaga wizyt w siedzibie spółki ani wizyt naszych pracowników u klientów. Aktualne pozostają też adres firmy oraz wszystkie inne dane – zapewnia Andrzej Malinowski. Ale, jako że w firmie szczególną rolę odgrywa dbałość o środowisko naturalne, nowa nazwa będzie wdrażana sukcesywnie. – Zależy nam, żeby maksymalnie wykorzystać istniejące druki i inne materiały z dotychczasową nazwą. Musimy też uwzględnić koszty działań związanych z wprowadzeniem nowej nazwy, dlatego te czynności będziemy wykonywali z rozwagą – podkreśla Andrzej Malinowski.   (s)  

Działa już Klub Seniora „Złota Jesień”

dodane 20.10.2014
[Dąbrowa Górnicza] Wczoraj został oficjalnie otwarty dąbrowski Klub Seniora „Złota Jesień”. Seniorzy oraz zaproszeni goście zebrali się w siedzibie stowarzyszenia „Razem w Przyszłość”. Jak zaznaczyła Iwona Kiernożycka, prezes stowarzyszenia i założycielka klubu, to właśnie ludzie tworzący stowarzyszenie, odpowiadając na potrzeby mieszkańców miasta, zainicjowali powstanie tego klubu.   Prezes Iwona Kiernożycka przyznała, że frekwencja na otwarciu klubu przerosła jej najśmielsze oczekiwania. – Udział wzięli zarówno zadeklarowani członkowie klubu, jak też i osoby, które dopiero będą podejmowały decyzję o swoim uczestnictwie – podkreśla Kiernożycka. Nie zabrakło też przedstawicieli władz miasta. Z seniorami spotkali się m.in. prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza, pełnomocnik prezydenta Marcin Bazylak oraz prezes Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków Barbara Tometczak.   Jednym z punktów programu otwarcia „Złotej Jesieni” był występ zespołu Kalokaghatia, który to pomógł stworzyć  miłą atmosferę podczas otwarcia klubu. – Oprócz zabawy nie obyło się również bez poważniejszych spraw. Klubowicze zadeklarowali swoją pomoc w zbieraniu plastikowych nakrętek dla malutkiego Kacperka, który cierpi na nowotwór oczka i wymaga operacji, możliwej tylko w Anglii. Można więc uznać, że działalność Klubu Seniora „Złota Jesień” zapowiada się obiecująco – zaznacza prezes stowarzyszenia.   Skąd pomysł na taki klub? – Pomysł zrodził się z zapotrzebowania społecznego, jakie zgłaszali  mieszkańcy z osiedla Manhattan. Bowiem na innych osiedlach działają już tego rodzaju kluby – mówi Iwona Kiernożycka. Na tę chwilę już 40 osób wyraziło chęć uczestnictwa w zajęciach klubu. Jakie atrakcje czekają na seniorów? – Zajęcia plastyczne, artystyczne, sportowe, spotkania z  ciekawymi ludźmi, dietetykiem, lekarzem, specjalistami z różnych dziedzin życia. Planuje się również pogadanki we własnym gronie, prelekcje, wieczory poezji, zabawy taneczne, wycieczki. Seniorzy będą mogli sami zgłaszać swoje propozycje co do rodzaju zajęć – wyjaśnia Kiernożycka.   Spotkania seniorów będą się odbywały 1-2 razy w tygodniu. Aby zostać członkiem Klubu „Złota Jesień” wystarczy zgłosić się osobiście do stowarzyszenia i wypełnić deklarację członkowską. Klub będzie funkcjonował w siedzibie stowarzyszenia „Razem w Przyszłość” przy ul. Piłsudskiego 34/661A. (maj)  

Mistrzostwo warsztatu i awangardy

dodane 20.10.2014
[Dąbrowa Górnicza]   Widowni zgromadzonej w minioną sobotę w ząbkowickim Domu Kultury zaprezentował się Jan Peszek. Monodram Jan Peszek. Podwójne Solo składa się z dwóch tytułów: wystawianego od niemal 40 lat, doskonale znanego miłośnikom sztuki teatralnej Scenariusza dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego Bogusława Schaeffera w reżyserii Jana Peszka oraz, nowość na scenie teatralnej, Dośpiewanie. Autobiografia, w reżyserii Cezarego Tomaszewskiego. Powierzenie Peszkowi tego kultowego już Scenariusza, bez którego trudno wyobrazić sobie dziś polską scenę teatralną, wydaje się być czymś niebywale naturalnym. Aktor interpretuje dzieło w sposób bezdyskusyjnie jedyny, właściwy. Takie odczucia nie są bezpodstawne, bowiem pomimo tego, iż Scenariusz powstał w 1963 roku, to jego autor Bogusław Schaeffer dopiero 11 lat później uznał, że stworzony przez niego aktor instrumentalny istnieje i że jest nim właśnie Jan Peszek. W spektaklu audytorium na życzenie artysty wchodzi w rolę słuchacza będącego na wykładzie. Peszek, prywatnie pedagog z 30-letnim stażem, bez wyraźnego trudu prowadzi wykład oscylujący wokół socjologicznych problemów nowej sztuki. Widz Scenariusza dowie się, że uprawianie sztuki jest komercyjne, niezwiązane z autentycznością. Padnie tu pytanie: „po co uprawiać sztukę?”. Pomimo kompozycji wykładu, sztuka ma bardzo wartki przebieg. Peszek przeplata poważane filozoficzne odczyty iście infantylnymi, często publiczne nieakceptowanymi zachowaniami. Artysta raz wchodzi w rolę belfra, raz błazna. W ten sposób gra naszymi wyobrażeniami o wysokiej sztuce. Mokrą szmatą myje scenę, by zaraz potem przeciągać ją po żyłce, odnajdując w tym muzykę.   Pochłania jabłko i z pełnymi ustami, w sposób zdecydowanie niemożliwy do zrozumienia, kontynuuje filozoficzny odczyt. Wchodzi na drabinę, robi fikołka, w końcu klinując się barkami w niej i, jakby nie zauważając tego faktu, spaceruje z drabiną po scenie, zupełnie naturalnie kontynuując poważną prelekcję. Po antrakcie widz na scenie zastaje nie belfra, a showmana. Peszek w błyszczącej, ekstrawaganckiej marynarce wchodzi w rolę konferansjera. Inspiracją dla Autobiografii jest życie aktora. Artysta postanowił ją dośpiewać do Glenna Goulda, kanadyjskiego kompozytora i pianisty, dośpiewującego „Wariacje Goldbergowskie” Jana Sebastiana Bacha. Tym samym artysta rozwija, wymarzony przez Goulda ideał słuchacza-twórcy, współtworzącego sztukę w procesie jej odbioru. Peszek wspomni tu o oświadczynach: – (…) z całego przedszkola to właśnie Teresa podoba mi się najbardziej, dlatego będzie moją żoną – miał powiedzieć 6-letni Jan Peszek do swojej teściowej. Będzie też wspominał warsztaty w Londynie z choreografem Merce Cunninghamem, podczas których młody aktor boleśnie uświadomił sobie lęk przed nagością sceniczną. – (…) od tamtej pory lęk pokonałem. Rozbierałem się wielokrotnie (…) m.in. dla Teresy Peszek – żartował artysta. W narracji drugiego solo dominuje zarówno muzyka, jak i odgłosy muzyką zdecydowanie nie będące – zgrzyty, świsty, łomoty, piski, hałasy. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, iż sztuka ta idealnie wpisałaby się w uliczny performance. Finałem sztuki jest widowiskowy taniec gejszy. Peszek w barwnym, kwiecistym nakryciu głowy, w samej bieliźnie, z czerwoną szminką na ustach i z ciałem pokrytym białym pudrem powraca do japońskich korzeni. Bowiem, jak wiadomo, tradycja gejszy wywodzi się właśnie od mężczyzn-błaznów, czyli taiko- mochi. Ich zadaniem było ożywiać przyjęcia, m.in. odgrywając pantomimę. Tą kreacją Peszek po raz kolejny udowodnił, iż jest artystą totalnym, profesjonalistą w każdym calu i wiecznym komediantem. Maja Żukowska
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 Starsze

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl