Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Amazonki o (nie) leczeniu raka piersi

dodane 23.04.2015
[Region, Sosnowiec]   Brak dostępu do innowacyjnych leków i terapii, likwidacja procedury chemioterapii niestandardowej, problemy z wystawianiem „zielonych kart”, przedłużające się i niejasne zasady refundacji świadczeń oraz odejście od koncepcji wielodyscyplinarnych ośrodków leczenia raka piersi – to najważniejsze problemy kobiet z zaawansowaną postacią nowotworu w województwie śląskim. Rozmawiano o nich w Sosnowcu w miniony wtorek podczas pierwszej, regionalnej debaty, zorganizowanej przez Sosnowieckie Stowarzyszenie Amazonek „ŻYCIE” oraz Federację Stowarzyszeń Amazonki. Amazonki przedstawią wnioski ze śląskiej dyskusji na ogólnopolskiej debacie poświęconej temu problemowi.   Do udziału w spotkaniu zostali zaproszeni eksperci, urzędnicy i pacjentki zregionu. Na debacie obecny był również orezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Jak zauważali uczestnicy debaty, sytuacja kobiet z zaawansowanym rakiem piersi po wejściu w życie pakietu onkologicznego jest coraz trudniejsza. Eksperci zwracali szczególną uwagę na problem likwidacji procedury chemioterapii niestandardowej. Od 1 stycznia 2015 r. chorzy nie mają już dostępu do innowacyjnych leków na raka. Nie ma prawnej możliwości złożenia wniosku o sfinansowanie leków, takich jak terapia celowana na hormonozależnego raka piersi w zaawansowanym stadium choroby, które były dla pacjentek ostatnią szansą na prowadzenie samodzielnego życia.   – Istniejąca przed 1 stycznia 2015 roku tzw. chemioterapia niestandardowa była pewną opcją, ale faktyczny dostęp do leków w ramach tej procedury zależał w dużej mierze od wojewódzkiego oddziału NFZ. Od trzech lat systematycznie zmniejszała się liczba wydawanych zgód w związku z zaostrzaniem kryteriów dopuszczających nowe leki do finansowania w ramach chemioterapii niestandardowej. Moim zdaniem każdy lek zarejestrowany w Polsce, czy nawet w Unii Europejskiej, powinien być refundowany. To od lekarza powinno zależeć, jaki lek będzie najlepszy dla pacjentki – mówił dr n. med. Andrzej Kałmuk, specjalista onkologii klinicznej, kierownik Oddziału Onkologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu.   Eksperci zwrócili też uwagę na fakt, że rozwiązania w ramach pakietu onkologicznego faworyzują pacjentów z nowo zdiagnozowaną chorobą. Pacjentki z zaawansowanym rakiem piersi są niewidoczne dla systemu, gdyż kontynuacja leczenia i leczenie paliatywne pozostają poza ścieżką szybkiego leczenia. – Pacjenci, u których stwierdzono nawrót choroby, czyli np. pacjentki z zaawansowanym rakiem piersi, według systemu są poza kartą DiLO. Dla nich czas oczekiwania na badania znacząco się wydłużył – zaznaczył dr n. med. Andrzej Kałmuk.   Urszula Szuba, pacjentka z zaawansowanym rakiem piersi z Częstochowy (w trakcie leczenia) odczuwa realne, negatywne skutki wejścia w życia pakietu onkologicznego. – Miałam wznowy w 2006 i 2013 roku. Jestem w trakcie hormonoterapii. Z tej racji nie kwalifikuję się do założenia karty DiLO. Mówią mi o tym sami lekarze i rozkładają ręce. Do tej pory na standardowe badanie – rezonans magnetyczny czy tomografię komputerową – czekałam ok. 3 miesięcy. Teraz obawiam się, że będę czekała dwa a nawet trzy razy dłużej – opowiadała Urszula Szuba.   – Musimy mieć świadomość, że diagnostyka to tylko pierwszy krok. Za tym powinna iść szybka ścieżka leczenia, dostęp do badań i wykwalifikowanych lekarzy oraz skutecznych leków. Na razie z drugą częścią tego procesu mamy ogromny problem, a i pierwsza nie jest doskonała. Z naszego dodatku do Barometru wynika, że czas oczekiwania od podejrzenia raka piersi do wdrożenia leczenia dla kobiet nie posiadających karty DiLO się wydłużył – stwierdził Jacek Siwiec, ekspert ds. zdrowia, wiceprezes Fundacji Watch Health Care.   W diagnostyce raka piersi pojawił się kolejny problem. Lekarze pierwszego kontaktu mają trudności z zakładaniem kart DiLO, kiedy w badaniu palpacyjnym wyczuwalne są zmiany w piersi. Lekarze POZ nie mają możliwości zlecenia badania USG, które potwierdziłoby ich podejrzenia. Bez tego boją się założyć „zieloną kartę”, gdyż mają wyznaczony limit przypadków błędnej diagnozy.   – Nie może być tak, że diagnostyka i leczenie opóźniają się ze względu na brak możliwości zrobienia prostego badania USG! Protestujemy też przeciwko odejściu od koncepcji wielodyscyplinarnych ośrodków leczenia raka piersi (tzw. Breast Cancer Units). Zaproponowane w pakiecie onkologicznym konsylia w żadnym razie nie mogą być traktowane, jako zamiennik dla specjalistycznych ośrodków. My, pacjentki z zaawansowanym rakiem piersi domagamy się, aby traktować nas jak wartościowe i pełnoprawne uczestniczki życia społecznego. Chcemy, aby jakość naszego życia była porównywalna z tym jak żyją nasze koleżanki w Unii Europejskiej. Widzimy możliwości, jakie daje współczesna medycyna. Obserwujemy rozwój leków, które pozwalają skutecznie kontrolować chorobę. Chciałybyśmy mieć do nich dostęp i jak najdłużej być wsparciem, nie ciężarem – apelowała Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń Amazonki.   Jak wynika z badań przeprowadzonych w 11 krajach Unii Europejskiej w ramach kampanii „tu i teraz”, zastąpienie kobiety prowadzącej gospodarstwo domowe opłacanym pracownikiem wiąże się z kosztem w wysokości 36 820 PLN rocznie! Tymczasem po diagnozie zaawansowanego raka piersi większość kobiet rezygnuje nie tylko z życia zawodowego, ale i aktywnego uczestnictwa w pracach domowych. Skuteczność leczenia raka piersi, w tym zaawansowanej postaci nowotworu, jest jednym z ważniejszych mierników efektywności opieki onkologicznej w danym kraju. Choroba dotyka bezpośrednio pacjentki, ale wpływa także na ich otoczenie. Generuje koszty związane z profilaktyką, diagnostyką i leczeniem oraz istotne koszty społeczne, przede wszystkim związane z czasową lub trwałą niezdolnością do pracy (są to tzw. koszty pośrednie choroby).   Po debacie uczestnicy obejrzeli spektakl „Jest jak jest”, monodram na podstawie książki Maliny Stahre-Godyckiej pt. „Dwie kobiety, jedna nadzieja”, której tematem jest zmaganie się z nowotworem. W roli głównej wystąpiła Agnieszka Różańska. Amazonki przedstawią wnioski ze śląskiej dyskusji na ogólnopolskiej debacie poświęconej sytuacji kobiet z zaawansowaną postacią nowotworu piersi.       (s)   foto: amazonka.org.pl  

16 medali dla Huraganu

dodane 23.04.2015
[Sosnowiec] Biorący udział w Mistrzostwach Śląska Juniorów w Tenisie Stołowym Jastrzębie Zdrój 2015, rozewgranych 18 i 19 kwietnia, zawodnicy UKS Huragan Sosnowiec pobili rekord z poprzedniego sezonu, kiedy to zdobyli 12 medali, tym razem zdobywając ich 16! W kategorii juniorów sklasyfikowano na liście rankingowej ŚLZTS w Katowicach 78 dziewcząt i 144 chłopców. Podczas pierwszego dnia zmagań w zawodach drużynowych wystartowały dwie drużyny dziewcząt i trzy drużyny chłopców Huraganu. Najlepiej zaprezentowała się pierwsza drużyna juniorów w składzie: Jan Szymczyk, Szymon Twardowski, Michał Skórski, Jakub Haładus i Adam Babicz zajmując pierwsze miejsce. Pierwszy zespół juniorek w składzie: Martyna Zygadło, Julia Biernat, Klaudia Sasińska i Klaudia Domagała wywalczyły trzecie miejsce. W drugim dniu zawodów w turnieju indywidualnym złoto zdobyła para deblowa Szymczyk/Twardowski oraz para mieszana Szymczyk/Zygadło. Srebrny medal w parze z Natalią Guzdek (JKTS Jastrzębie) wywalczyła Martyna Zygadło. W grze indywidualnej zarówno Martyna Zygadło jak i Jan Szymczyk zajęli drugie miejsca. Zawody były eliminacją do Mistrzostw Polski Juniorów w Krakowie, gdzie województwo śląskie reprezentować będzie drużyna Huraganu chłopców oraz indywidualnie Martyna Zygadło, Jan Szymczyk i Szymon Twardowski. – Nasz klub potwierdził absolutną dominację nad innymi klubami w kategoriach młodzieżowych województwa śląskiego i przynależność do czołówki ogólnopolskiej – podkreśla trener zawodników, Stanisław Szydło.   (s)  

Ten cel musimy osiągnąć!

dodane 23.04.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza w niedzielę zakończą pierwszy, historyczny sezon w ekstraklasie. Domowy mecz z Wilkami Morskimi to nie tylko pożegnanie z fanami, ale także korespondencyjny pojedynek z utytułowanym Anwilem Włocławek o utrzymanie 11. miejsca w tabeli. - Ostatnie trzy porażki to dla nas bolesna lekcja. Teraz musimy zrealizować nowy cel: pokonać szczecinian! Mam też nadzieję, że wraz z kibicami pobijemy rekord Guinnessa - mówi David Weaver. MKS przegrał trzy mecze z rzędu, w tym dwa po dogrywce. Zdaniem wielu, trzy „wygrane“ mecze. W pierwszym mieliście 23 punkty przewagi, w drugim wyprowadzaliście decydujący atak przed dogrywką, a w ostatnim roztrwoniliście 20-punktowe prowadzenie. Jak wytłumaczyć te porażki? Te trzy spotkania pokazały, jak wyrównana jest w tym sezonie Tauron Basket Liga. Nawet gdy wydaje ci się, że masz mecz pod kontrolą, rywal może wrócić do gry i cię zaskoczyć. To lekcja, że musisz być skoncentrowany przez całe spotkanie i że nie wolno zrelaksować się choćby na moment. Każda porażka boli, ale te trzy przegrane są szczególnie bolesne. Co było problemem - nadal brak doświadczenia drużyny w ekstraklasie? A może, jak twierdzą niektórzy, w ostatnich meczach to po prostu „frajerstwo”? Nie uważam, żebyśmy mieli mentalność „frajerów”. Przed każdym meczem wychodzimy na parkiet z umysłem gotowym na zwycięstwo. Oczywiście, większe doświadczenie w najwyższej klasie rozgrywkowej pomogłoby nam w odpowiednim momencie „postawić kropkę nad i”. Jest taki przycisk, który zawodnik i zespół muszą nacisnąć, kiedy mecz się komplikuje, a czasami wyglądało to tak, jakbyśmy go po prostu nie mieli. Musimy przeanalizować nie tylko sukcesy z tego sezonu, ale także porażki, jeśli chcemy być lepsi w przyszłości. W niedzielę przed wami ostatni mecz sezonu, domowy, w walce o obronę 11. miejsca w tabeli. Jak zapomnieć o poprzednich spotkaniach i skupić się jeszcze na tym jednym? Trudno zapomnieć o tych starciach, które były tak emocjonujące, ale teraz to już przeszłość. Przed tamtymi spotkaniami mieliśmy swój cel i nie osiągnęliśmy go. W tej chwili mamy nowy cel i musimy go zrealizować: pokonać Wilki Morskie. Jeżeli utrzymacie 11. miejsce wśród szesnastu drużyn w pierwszym w historii sezonie w ekstraklasie, będzie to całkiem niezły rezultat. Można stwierdzić, że ta końcówka rozgrywek buduje nieco mylny obraz? Nie sądzę, że był to zły sezon w naszym wykonaniu, ale czuję, iż mógł być znacznie lepszy. Przegraliśmy kilka meczów, w których zwycięstwo mieliśmy na wyciągnięcie ręki, a nasza pozycja w tabeli mogła być teraz zupełnie inna. MKS jest mocniejszym zespołem, niż wskazuje na to nasz bilans, naprawdę w to wierzę. W niedzielę kibice chcą pomóc wam odnieść ostatnie zwyciętwo, w drugiej kwarcie robiąc wielką falę meksykańską i... próbując pobić rekord Guinnessa w czasie jej trwania! Piękna sprawa! Wszystko, co pozwoli wytworzyć świetną atmosferę, która będzie naszym atutem, a utrudni zadanie rywalom, jest znakomitym pomysłem. Mam nadzieję, że pobijemy ten rekord! Do boju MKS! Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Zdobył wyróżnienie w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Logistycznej

dodane 23.04.2015
[Dąbrowa Górnicza] Krzysztof Bubak, uczeń trzeciej klasy Zespołu Szkół Ekonomicznych w Dąbrowie Górniczej, zajął 57. miejsce w finale ogólnopolskiego konkursu, organizowanego przez Wyższą Szkołę Logistyki wśród niemal 7,5 tys. uczestników siódmej edycji Ogólnopolskiej Olimpiady Logistycznej. Krzysztof, jak i pozostałe grono 70 finalistów, przeszedł niełatwe eliminacje, etap okręgowy i szkolny, do którego przystąpiło niemal 7,5 tys. uczniów szkół ponadgimnazjalnych z całego kraju, pasjonujących się logistyką. Zwycięzca olimpiady Paweł Krawczyk, najlepszy młody logistyk w Polsce, to uczeń czwartej klasy Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Oławie.Obok Pawła na podium znaleźli się: Paweł Węgrzyniak z Zespołu Szkół Ekonomicznych w Międzyrzecu Podlaskim, który już po raz drugi z rzędu zajął drugie miejsce podium oraz Jacek Kapral, maturzysta z Zespołu Szkół w Częstochowie – miejsce trzecie. Dla wielu młodych ludzi sukces w olimpiadzie to największe życiowe osiągnięcie i otwarcie drogi do wymarzonego zawodu. Większość finalistów, jak i sam zwycięzca, planuje w przyszłości podjąć studia logistyczne, dalej się rozwijać i zdobyć ciekawą pracę w branży TSL. – Udział w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Logistycznej zmienił życie niejednego młodego człowieka. Wielu finalistów to dziś nie tylko wybitni studenci WSL, ale przede wszystkim świetni pracownicy międzynarodowych firm logistycznych – mówi Alicja Gruszczyńska, rzecznik prasowy WSL. – Pracodawcy każdego roku bacznie przyglądają się olimpijczykom i chętnie wspierają organizację olimpiady, widząc w niej źródło wartościowych kandydatów do pracy – dodaje. W zależności od zdobytego miejsca, olimpijczycy będą w pełni lub częściowo zwolnieni z czesnego na studiach w Wyższej Szkole Logistyki, a każdy z uczestników finału jest zwolniony z części pisemnej egzaminu zawodowego. Ogólnopolska Olimpiada Logistyczna jest organizowana przez Wyższą Szkołę Logistyki od 2008 roku. Jest jedynym w Polsce turniejem tematycznym z dziedziny logistyki, którego laureaci i finaliści są zwolnieni z etapu pisemnego egzaminu zawodowego. Honorowym Patronem olimpiady jest Minister Edukacji Narodowej. Patronem Merytorycznym jest Instytut Logistyki i Magazynowania oraz Polskie Towarzystwo Logistyczne.   (s)

Wernisaż wystawy „Zagubione w czasie”

dodane 22.04.2015
[Sosnowiec] Sosnowieckie Centrum Sztuki Zamek Sielecki zaprasza na wernisaż wystawy Krzysztofa Kiwerskiego pt.:. „Zagubione w czasie”. Zostaną na niej zaprezentowane obrazy pochodzące z pięciu cykli malarskich : Vermeer in New York (2013), Gadu gadu (2011), Mędrcy (2008/2012), W drodze (2004) oraz Zaćmienia (2003). Kuratorem wystawy, która zostanie otwarta w piątek 24 kwietnia o godz. 18.00, jest Adriana Zimnowoda. W trakcie prezentowania ekspozycji, która potrwa do 7 czerwca br., wyemitowanych zostanie sześć, wybranych z licznej filmografii Krzysztofa Kiwerskiego, filmów animowanych: The Rolling Stones (2013), Świadek (2008), Przejście Żydów przez Morze Czerwone (2007), Level (2005), Opcja zerowa (1983) oraz Ryszard III (1977). Krzysztof Kiwerski urodził się w 1948 w Poznaniu. Studia na Wydziale Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Od 1973 zatrudniony na ASP w Krakowie, obecnie jako profesor. Uprawia malarstwo, rysunek, grafikę komputerową i motion graphics. Zrealizował 38 filmów animowanych, w tym cztery pełnometrażowe. Brał udział w ponad 100 wystawach  m.in. w Polsce, Niemczech, Francji, Szwajcarii, Belgii, Danii, Szwecji, Japonii, Turcji, Grecji, Jugosławii, Austrii, w tym w 50 wystawach indywidualnych. Uczestniczył w licznych festiwalach filmowych m.in. w Poznaniu, Krakowie, Oberhausen, Annecy, Cannes, Huesca, Tours, Chicago, New York. Za filmy otrzymał  ponad 25 nagród. Twórczość malarska Kiwerskiego została wyróżniona wieloma nagrodami: II nagroda na VII Festiwalu Współczesnego Malarstwa Polskiego w Szczecinie, Brązowy i Srebrny Medal na ogólnopolskich wystawach malarstwa Bielska Jesień, Grand Prix na ogólnopolskiej wystawie Spotkania Krakowskie, medal St. Wyspiańskiego na Salonie Malarstwa Krakowskiego, nagroda regulaminowa na V Biennale Grafiki w Sapporo, Grand Prix na V  Międzynarodowym Triennale Sztuki Sacrum, Grand Prix na Salonie 100-lecia ZPAP. Artysta został odznaczony Srebnym Medalem Gloria Artis. Prace Krzysztofa Kiwerskiego znajdują się w zbiorach: Muzeum Narodowego w Krakowie, Warszawie, Poznaniu i Szczecinie, Muzeum Miasta Łodzi, Ministerstwa Kultury i Sztuki, Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Miasta Krakowa, Galerii BWA Kraków, Białystok oraz w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą.   (s)

Światowy Dzień Ziemi w WSH

dodane 22.04.2015
[Sosnowiec] Pracownicy Wyższej Szkoły Humanitas jak co roku tradycyjnie włączyli się w obchody Światowego Dnia Ziemi. Tym razem zaplanowano trzydniowe świętowanie: dwudniowe sprzątanie najbliższego otoczenia uczelni oraz piknik plenerowy pod hasłem „Rodzinne EKO-fashion”, który odbędzie się jutro. Święto Ziemi zainaugurowano sprzątaniem terenów wokół uczelni we wtorek, także dzisiejszy dzień upłynął na porządkowaniu okolic budynku Wyższej Szkoły Humanitas. Jak co roku, trzeba było się uporać z nieprawdopodobną ilością śmieci, podrzucanych na uczelniane tereny przez „nieznanych sprawców”. Trafiały się takie „perełki” jak sedesy, narty, znaki drogowe, nie licząc ogromu pustych butelek, odzieży wierzchniej i nie tylko, zużytych opon czy prezerwatyw. Nie może nie dziwić fakt, że takie śmieci są wyrzucane na cudzy teren, skoro wokół zlokalizowane są osiedla mieszkaniowe wyposażone w wystarczającą ilość pojemników na każdy rodzaj odpadów. Porządkowanie terenu to tylko jeden z elementów obchodzenia Dnia Ziemi w WSH. Już jutro Sosnowiecki Uniwersytet Dziecięcy zaprasza na plenerowy piknik rodzinny pt. „Rodzinne EKO-fashion”. W programie imprezy, która odbędzie się w godzinach 15.30 - 18.30 w Ogrodzie Letnim WSH, zlokalizowanym w bezpośrednim sąsiedztwie budynku Wyższej Szkoły Humanitas, są m.in. animacje i gry dla dzieci, warsztaty, pokaz ekologicznej mody i profesjonalna sesja zdjęciowa. Zaraz na początku imprezy w trakcie zabawy dzieci będą miały możliwość samodzielnego przyrządzenia soków ze świeżych owoców i warzyw, by wzmocnione witaminami wziać udział w przygotowanych dla nich konkursach i aniamcjach. O godzinie 16.00 rozpoczną się warsztaty pt. „Z recyklingiem na co dzień”, które prowadzi Krzysztof Całka, kierownik sosnowieckiego Egzotarium, a zaraz potem, o godzinie 16.30, kolejne warsztaty pt. „Projektujemy EKO-stroje”. Te poprowadzą pedagodzy i uczniowie sosnowieckiego Zespołu Szkół Projektowania i Stylizacji Ubioru. Zwieńczeniem modowej części będzie pokaz EKO-mody, który rozpocznie się o godzinie 17.30. Będzie można wybrać najbardziej kreatywne stroje a ich projektanci zostaną nagrodzeni. W trakcie pokazu mody odbędzie się także profesjonalna sesja zdjęciowa dla dzieci, którą wykona Justyna Staworzyńska Photography. Organizatorzy zapraszają wszystkich chętnych do wspólnej zabawy.   (s)

„Spotkania Zawodowe” w „Baczyńskim”

dodane 22.04.2015
[Sosnowiec] Wczoraj w VII Liceum Ogólnokształcącym im. K. K. Baczyńskiego w Sosnowcu uczniowie zainicjowali realizowany przez siebie projekt „Spotkania Zawodowe”. Na pierwsze zaprosili dziennikarzy lokalnych mediów.   „Spotkania Zawodowe” są adresowane do młodych osób poszukujących pracy, jak i tych, którzy stają przed podjęciem decyzji o kierunku dalszego kształcenia i wyborem zwodu. Podczas wczorajszego, zatytułowanego „Praca w mediach”, rozmawiano o charakterze pracy dziennikarza w mediach tradycyjnych i internetowych. Gośćmi licealistów byli dziennikarze z naszego regionu. Redakcję „Wiadomości Zagłębia” reprezentowała Jadwiga Krzeszowiec i Ewelina Lis, Radio ESKA Klaudia Buchacz, „Dziennik Zachodni” Tomasz Szymczyk natomiast pracę dziennikarza telewizyjnego przybliżył uczniom Marcin Jaroszewski, obecnie prezes Zagłębia Sosnowiec, przez wiele lat dziennikarz związany m.in. z TVP Katowice. Kordynatorką projektu „Spotkania Zawodowe” jest Monika Stachowicz, nauczyciel w VII Liceum Ogólnokształcącym im. K. K. Baczyńskiego. Wprowadzając w tematykę spotkania „Praca w mediach” przypomniała realizowaną przez młodzież akcję „Polska też dla Młodych!”, której finałem był nakręcony przez licealistów film, zaprezentowany wczoraj na inauguracji „Spotkań Zawodowych.” Kolejne spotkanie z cyklu, zatytułowane „Pracownik poszukiwany – Znajdź ofertę pracy dla siebie!”, zaplanowane jest na 28 kwietnia na godz. 17.00. W jego trakcie Młodzieżowe Biuro Pracy OHP zaprezentuje swoje oferty pracy dla młodzieży. Organizatorzy zapraszają do udziału w spotkaniu każdego młodego człowieka, zainteresowanego znalezieniem sezonowej pracy. (s)  

Wystawa obrazów i ceramiki Miry Leonhard

dodane 22.04.2015
[Będzin] W Pałacu Mieroszewskich prezentowana jest nowa  wystawa czasowa „Vita brevis ars longa. Wystawa obrazów i ceramiki Miry Leonhard.” Ekspozycja prezentowana w Pałacu Mieroszewskich jest  szóstą wystawą indywidualną artystki, a zarazem pierwszą, w której oprócz obrazów zagościła ceramika artystyczna. Można ją zwiedzać do 10 maja. Mira Leonhard mieszka, pracuje w Dąbrowie Górniczej i jest rodowitą Zagłębianką. Pierwsze kroki malarskie artystka stawiała w pracowni Dąbrowskiego Pałacu Kultury przy klubie „Krąg”, gdzie pod okiem malarki Edyty Sobieraj zdobywała umiejętności. Następnie uczęszczała do pracowni, w której pobierała nauki od Romualda Korusa. W ostatnich latach swój warsztat szlifowała pod okiem Piotra Naliwajki. Następnie w pracowni Grupy Plastycznej „Relacje” przy Miejskim Klubie im. Jana Kiepury w Sosnowcu uczyła się pod twórczym kierownictwem wszechstronnego artysty Czesława Gałużnego. Od wielu lat Mira Leonhard uczestniczy w plenerach malarskich dla artystów profesjonalnych oraz w warsztatach pod patronatem Polskiego Komitetu Międzynarodowego Stowarzyszenia Wychowania Przez Sztukę. Brała też udział w kilkudziesięciu ogólnopolskich i międzynarodowych wystawach malarstwa sztalugowego, co przyniosło jej kilkukrotnie wyróżnienia oraz dwie nagrody w konkursach dla malarzy nieprofesjonalnych. – Wyeksponowane na wystawie obrazy przedstawiają portrety i akty kobiet, ale można odnieść wrażenie, że głównym bohaterem niektórych prac malarskich są zabiegi kolorystyczne. Potwierdzają to portrety składające się z barwnych plam lub zamaszystych kolorowych pociągnięć pędzla. Być może, w niektórych obrazach wizerunek kobiety jest tylko pretekstem do łączenia różnych barw? A może są to piękne eksperymenty z kolorem, bardzo intrygujące  – zaznacza Małgorzata Hałasik, kurator wystawy. – Pod pewnym względem malarkę można „posądzić o impresjonistyczne zapatrzenie”, ponieważ na ekspozycji zobaczymy portrety kobiet potraktowane schematycznie, natomiast kolor jest autonomicznym składnikiem tych obrazów. Po prostu nie ważne jest, co artystka namalowała, tylko jak… to namalowała! Na szczególną uwagę zasługują obrazy, w których błękit wody dopełniony jest żółcią, zielenią, odcieniami fioletów i różu - ten zabieg kolorystyczny zrobi na każdym widzu pozytywne wrażenie estetyczne.  Myślę, że namalowane tematy wzbudzały w artystce emocje i przekazane w dziele są już pięknem odczutym – uważa Małgorzata Hałasik. Małgorzata Hałasik.  – Należy też podkreślić, że w wielu portretach dopatrujemy się stanów psychicznych duszy. Na obliczach kobiet maluje się smutek, nostalgia, namiętność, zagubienie, rozgoryczenie, obawy, a nawet strach. Właśnie o tych uczuciach dowiadujemy się nie tylko z grymasu twarzy, czy też ułożenia rąk. W tych pracach podstawowym nośnikiem treści emocjonalnych jest kolor. Czasami jest to szarość smutku, a czasami dynamicznie zmieniające się barwy szczęścia – zauważa.   Na wystawie znajduje się także ceramika artystyczna. Malarka o swych dziełach z gliny wypowiada się z ogromną pasją oraz uwielbieniem. – Ogień, który niszczy, jest w ceramice narzędziem stwarzania, utrwala formy powołane do życia za pomocą, jego antytezy – wody. Glina wywodzi się z głębi ziemi jest materiałem pierwotnym, naturalnym i dopiero poddana ingerencji człowieka zmienia swą postać i pozwala zapisać w miarę trwale ślad naszej myśli, dotyk ręki, efekt – twierdzi Mira Leonhard. (s) foto: Bartosz Gawlik
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 726 727 728 729 730 731 732 733 734 735 736 737 738 739 740 741 742 743 744 745 746 747 748 749 750 751 752 753 754 755 756 757 758 759 760 761 762 763 764 765 766 Starsze

PRACA

 

Zatrudnię kierowcę kategorii „C”

tel: 501-22-33-51

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl