Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Ustawa abolicyjna: dostałeś decyzję odmowną – spróbuj ponownie!

dodane 13.11.2014
[Region]   Rozmowa z Elżbietą Grzesik, naczelnikiem wydziału realizacji dochodów Oddziału ZUS w Sosnowcu Podczas naszej poprzedniej rozmowy poruszyłyśmy kwestię ustawy abolicyjnej o umorzeniu należności powstałych z tytułu nieopłaconych składek przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą w okresie od 1 stycznia 1999 r. do 28 lutego 2009 r. Aby skorzystać z możliwości umorzenia zaległych składek trzeba jednak spełnić określone warunki. W przeciwnym razie decyzja ZUS-u jest odmowna. Czy oznacza to, że każdy, kto otrzymał odmowę, nie będzie mógł ponownie ubiegać się o umorzenie składek? Każda osoba, która otrzymała lub otrzyma decyzję o odmowie umorzenia należności na podstawie przepisów ustawy abolicyjnej, może ponownie złożyć wniosek o umorzenie tych należności, jednak nie później niż do dnia 15 stycznia 2015 r. Zgodnie z przepisami, w decyzjach określających warunki umorzenia, nie wskazywano kwot należności niepodlegających umorzeniu. Tak, gdyż należności niepodlegające abolicji mogły ulec zmianie w okresie od wydania decyzji do dnia, kiedy przedsiębiorca zdecydował się je opłacić. W terenowych jednostkach ZUS istnieje możliwość uzyskania informacji dotyczącej należności, których uregulowanie stanowi przesłankę umorzenia na podstawie ustawy abolicyjnej. Do wydawanych na bieżąco decyzji określających warunki umorzenia, są dołączane pisma, w których wskazany jest kontakt do osoby, która udzieli zainteresowanemu wyczerpujących informacji w tym zakresie. Czy przedsiębiorca zainteresowany abolicją będzie musiał również ponosić koszty egzekucyjne? Należy również pamiętać o uregulowaniu kosztów egzekucyjnych naliczanych przez naczelnika urzędu skarbowego lub komornika sądowego. Rozmawiała: Joanna Biniecka  

Busem po marzenia

dodane 13.11.2014
[Region]   Podróżowanie samo w sobie może być ciekawe, ale podróżowanie własnym busem i poszukiwanie tego co ulotne, jeszcze bardziej. Tak właśnie pomyśleli twórcy projektu „Drogi Wolności”. Trójka młodych ludzi z Zagłębia zdecydowała się kupić busa i przejechać nim świat w poszukiwaniu przejawów ludzkiej wolności. Pomysłodawcą projektu, który objęliśmy patronatem medialnym, jest Krzysztof Piekarski, który wyjaśnia nam ideę „Dróg Wolności”.   Skąd pomysł na podróż z takim przesłaniem? Od dawna obserwuję rzeczywistość i widzę, że ludzie tuż po zakończeniu edukacji wchodzą w kierat rodzinny i zawodowy. Praca, dom, dziecko i tak w kółko, aż do emerytury, której pewnie niewielu nie doczeka. To spowodowało refleksję, że przecież życie nie może opierać się tylko na chodzeniu do pracy i wakacji raz w roku. Wraz ze znajomymi podjęliśmy decyzję, aby coś zmienić i zdecydowaliśmy się przygotować i zrealizować projekt podróżniczy, podczas którego będziemy podróżowali własnym busem i jednocześnie robili relację wideo wszędzie tam, gdzie będzie dostęp do sieci. Własny bus da nam niezależność i wolność, a właśnie w poszukiwaniu wolności będziemy podróżowali po świecie   W poszukiwaniu wolności? Co to dla was oznacza? Dla każdego poczucie bycia wolnym człowiekiem to coś odrobinę innego. I my podczas naszej podróży chcemy sprawdzić, czy i gdzie ludzie czują się najbardziej wolni. Spróbujemy tę wolność zdefiniować. Wyprawa będzie składała się z podróży najpierw po krajach europejskich, a następnie innych kontynentach. Czterech ludzi ze Śląska i Zagłębia podróżując naszpikowanym mikrofonami i kamerami busem chce sprawdzić, czy ludzie na świecie są wolni, jakie są przejawy tej wolności, czy prowadzi ona do szczęśliwego życia. Chcemy też wspólnie zbadać i podzielić się z widzami i czytelnikami odpowiedziami na pytania: Czego człowiek potrzebuje do tego, by czuć się wolnym? Czy zależy to od zamożności człowieka, lub kraju w którym mieszka, a może rozwiązań politycznych i systemowych? W tym celu będziemy rozmawiali z ludźmi w różnych krajach i regionach tych krajów, a także z zarządcami tych terenów. Z częstych relacji z wyprawy będzie wyłaniał się obraz wolności lub jej braku. Chcemy także podczas podróży zbadać, czy na podstawowym poziomie wolność dla każdego człowieka jest tym samym, czy jednak czymś zupełnie innym. Jeśli innym, to od czego zależy. Wyprawy opiszemy w czterech książkach z różnych etapów wypraw. Z czasem chcemy także zawrzeć współpracę z jakąś telewizją, w której będziemy publikowali nasze przygody.   Ambitnie. Przypuszczam, że realizacja takiego pomysłu wymaga dużych nakładów finansowych... I tak i nie. Uważamy, że nasz projekt jest bardzo interesujący i atrakcyjny nie tylko pod względem merytorycznym i naukowym (a także antropologicznym) ale także pod względem marketingu i reklamy. Dlatego liczymy w tym względzie na sponsorów, którzy docenią rozmach „Dróg Wolności” i dostrzegą ich reklamowy potencjał. Warto wiedzieć, że logo sponsora będzie widoczne nie tylko na naszym busie podczas podróży, lecz również na filmach-relacjach z tej podrózy a także na wielu zdjęciach dokumentujących ten trip. Podczas podróży będzie tworzona książka dokumentująca nasze przygody. Podczas każdego z etapów „Dróg Wolności” powstanie jedna publikacja. Docelowo planujemy ich cztery. Nasi sponsorzy i patroni medialni znajdą swoje logo i słowa podziękowania również na okładce i wewnątrz tych książek. Podczas podróży możemy też używać produktów naszych sponsorów, przeprowadzać ich testy w trudnych warunkach, a także nosić ubrania (koszulki, kurtki) z logo sponsorów.   Jak wielu mecenasów potrzeba, by zrealizować taki projekt? Mogłoby się wydawać, że wielu, ale tak naprawdę wystarczy jedynie kilku. Największe i jedyne koszty to zakup busa, jego odpowiednia modyfikacja oraz koszt paliwa. Jeśli uda nam się znaleźć sponsorów, dla których pokrycie tych kosztów nie będzie problemem, a przy okazji ważne będzie również to, że ich marka bierze czynny udział w spełnianiu ludzkich marzeń – będziemy mogli ruszać.   Planujecie też coroczny festiwal podróżniczy... Tak, chcielibyśmy co roku w październiku lub listopadzie spotykać się z mieszkańcami Śląska i Zagłębia na festiwalu „Podróżnikon”, organizowanym wspólnie z Wyższą Szkołą Humanitas w Sosnowcu. Na festiwal będziemy zapraszali co roku innych podróżników, by opowiadali o swojej pasji i ciekawości świata, a sami podzielimy się swoimi przeżyciami z kolejnych podróży. Jeśli festiwal dojdzie do skutku, będzie to fantastyczna forma reklamy naszych sponsorów, jak również wszystkich, którzy będą nam pomagać zarówno w realizowaniu „Dróg Wolności” jak również samego festiwalu.   Dokąd zamierzacie podróżować? Temat naszego projektu – „Drogi Wolności” – nie przewiduje żadnych ograniczeń jeśli chodzi o miejsca, w które możemy się udać, by przyjrzeć się poziomowi swobód i wolności. Z oczywistych względów będziemy omijali miejsca niebezpieczne, miejsca, w których toczą się działania wojenne a także takie, w których istnieje uzasadnione ryzyko utraty zdrowia lub życia. Nie należy bowiem zapominać, że realizacja tego projektu i pomysłu ma być przede wszystkim przyjemnością. W ramach podróży planujemy odwiedzić Szwecję, Danię, Norwegię, Finlandię, Estonię, Łotwę, Litwę i zobaczyć świętego mikołaja, muminki, fiordy, lodowce a także gorące źródła. Odwiedzimy także kraje środkowoeuropejskie: Polskę, Czechy, Austrię, Liechtenstain, Szwajcarię, Włochy, Monaco, Francję, Hiszpanię, Gibraltar, Portugalię, Francję i Niemcy. Z czasem chcemy także dotrzeć do takich krajów jak Wielka Brytania, Walia i Szkocja, które od zawsze były synonimem powściągliwości, a wielu może sugerować niechęć wobec ludzi, kontaktów z nimi, ograniczenia wolności w komunikacji itp. Sprawdzimy, czy takie domniemania mają podstawy oraz co z tego wynika. Przyjrzymy się także powodom obecności naszych rodaków na Wyspach Brytyjskich w kontekście poczucia bezpieczeństwa i wolności – głównie finansowej, ale nie tylko. No i wreszcie USA. Przez wielu uważana za absolutną kolebkę wolności. Miejsce, z którego czerpie ona swoje źródło. Kraj ludzi wolnych, którzy za ten sposób życia są w stanie to życie oddać. Nie może zatem w naszej podróży zabraknąć nas na terenach Ameryki. Ta wyprawa będzie najdłuższa. Odwiedzimy bowiem wszystkie stany USA, analizując specyfikę każdego z nich. Przyjrzymy się różnicom prawnym, obyczajowym i kulinarnym, sprawdzimy jakie ograniczenia mają miejsce w każdym ze stanów, spróbujemy także dotrzeć do źródeł tego, co Ameryka dała światu: muzyki, specyficznych dla każdego ze stanów potraw, otwartości na człowieka, swobody obyczajowej i delektowania się życiem. Obalimy mity, które narosły w Polsce przez wiele lat bycia konsumentami stworzonych w Stanach Zjednoczonych produktów, usług i idei. Ze względu na potrzebę odpowiednich działań logistycznych, takich jak transport busa przez ocean, będzie to najbardziej skomplikowana i najdroższa podróż z planowanych. Bezpośrednio z USA będziemy chcieli udać się w kolejną podróż, tym razem do Kanady i Meksyku. Krajów tak bardzo odmiennych od siebie, jak to tylko możliwe. Pod każdym względem. Sprawdzanie, na czym polega wolność w każdym z nich, zapewne będzie absolutnie fascynującym przeżyciem. Jak widać więc, plan jest bardzo ambitny. Życie pokaże, czy uda się go wykonać w całości.   A jak się nie uda? Nie przyjmujemy do wiadomości takiej opcji. Niezależnie od przeciwności losu na etapie przygotowań do wypraw, jak i w ich trakcie, projekt zostanie zrealizowany. Uważamy bowiem, że nie ma nic lepszego niż podróże. Ubogacają one każdego, a dodatkowo z naszego podróżniczego projektu wynikało będzie coś więcej, niż fakt dojechania do innych krajów. Zdajemy sobie bowiem sprawę z tego, że wiedza o wolności ludzi na świecie będzie cenna nie tylko dla nas, lecz również dla badaczy tego obszaru nauki. Zapewne stanie się też wartościowa dla widzów i czytelników, którzy do tej pory w codziennym pędzie nie mieli czasu się nad tym zastanowić. A przede wszystkim ta podróż to realizowanie marzeń. A one są przecież najważniejsze. Bez nich każdy dzień nie miałby sensu. Cytując klasyka: „Gdy człowiek nie marzy – umiera”. Nam to nie grozi :)       KRZYSZTOF PIEKARSKI – dziennikarz prasowy, radiowy i telewizyjny. Specjalista i szkoleniowiec w dziedzinie komunikacji medialnej w biznesie. Obecnie twórca i reporter w internetowej telewizji Harrold TV. Autor projektu „Drogi Wolności”.    

Ratoń po raz dziesiąty

dodane 12.11.2014
[Region, Sosnowiec] W Galerii Literackiej przy GSW BWA w Olkuszu odbył się jubileuszowy, X już finał Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Kazimierza Ratonia – wybitnego poety pochodzącego z Sosnowca – który od lat organizowany jest przez Olgerda Dziechciarza i Łukasza Jarosza.   W tym roku na konkurs wpłynęło ponad 60 zgłoszeń z całej Polski, a poziom – jak wielokrotnie podkreślali jurorzy – był bardzo wysoki. Jury w składzie: prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego i redaktor naczelna „Frazy” Magdalena Rabizo-Birek oraz poeci, Jacek Podsiadło i Krzysztof Śliwka wyłonili jednak trzech laureatów i przyznali szereg wyróżnień. Warto podkreślić, że skład jurorów jest dokładnie taki sam, jaki był w pierwszym finale konkursu. Organizatorzy postanowili w ten sposób uczcić jubileusz i zamknąć pewien etap. Pierwsze miejsce zajął tym razem Wojciech Roszkowski z Tykocina (godło „Budzenie do snu”), drugie uznany już twórca, Radosław Wiśniewski z Kiełczewa (godło „Hare Mental, Mental Hare Hare”), trzecie natomiast Karina Stempel z Wolbromia (godło „Eliot był buddystą”). Wyróżnienia zdobyli z kolei: Dorota Grzesiak, Dominik Sobol, Łucja Dudzińska, Ela Galoch, Katarzyna Zychla, Dorota Ryst, Robert Feszak oraz Czesław Markiewicz.   Poza częścią konkursową stałym elementem finału jest promocja tomiku zwycięzcy poprzedniej edycji, a także wspomnienie o patronie konkursu. W tym roku zbiór Dzika kość. Encyklopedia utraconych szans Bartosza Konstrata promował jego redaktor, Marek Krystian Emanuel Baczewski. Warto dodać, że tom ten był nominowany do Nagrody Silesiusa, co jest niezwykłym wyróżnieniem dla autora. Wspomnienie o Ratoniu wygłosił natomiast pisarz, felietonista i gawędziarz Bogdan Dworak, który poznał poetę osobiście. Podkreślał on ogromny uniwersalizm tej poezji oraz fakt, że z wszystkich tzw. poetów przeklętych Ratoń jest dziś najbardziej autentyczny. Z kolei dr Magdalena Boczkowska, wicedyrektor Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Wyższej Szkoły Humanitas, autorka książki poświęconej Ratoniowi, a także redaktorka jego do tej pory pozostających w rękopisach dzienników, opowiedziała o swoim pierwszym kontakcie z tą poezją i o tym, jak autor Gdziekolwiek pójdę… jest postrzegany dzisiaj w dyskursie historycznoliterackim. Ratoń pozostaje bowiem poetą wygnanym, kloszardem, który zmarł gdzieś na warszawskiej ulicy i którego musiała pochować opieka społeczna. Finał X Konkursu im. Kazimierza Ratonia za nami. Kolejna edycja powinna odbyć się w listopadzie przyszłego roku, co jednak nie jest takie pewne. Warto do tego dążyć, konkurs ten pozwala bowiem zaistnieć i debiutantom, i już uznanym twórcom. Jego laureatami byli tacy znani dziś w całym kraju poeci jak m.in. Teresa Radziewicz, Marcin Orliński czy Janusz Radwański. A przy okazji przypomina tak niezwykłą postać jak Ratoń.   Wszystkim, którzy od lat towarzyszą olkuskiej imprezie, ciągle jednak nasuwa się pytanie, dlaczego konkurs imienia Ratonia organizowany jest w Olkuszu, z którym poeta nie miał nic wspólnego, prawdopodobnie nigdy nawet tam nie był, a jego rodzinne miasto – Sosnowiec – nadal nie pamięta o swoim wybitnym mieszkańcu?!   (lena)  

Światowy Dzień Seniora w Humanitas

dodane 12.11.2014
[Region, Sosnowiec] Dzisiaj w auli Wyższej Szkoły Humanitas odbyły się uroczyste obchody Światowego Dnia Seniora. W imieniu władz uczelni seniorów przywitała prodziekan Wydziału Humanistycznego Ewa Kraus, w imieniu władz Sosnowca przewodniczący Rady Miejskiej Mateusz Rykała, a w imieniu Uniwersytetu Trzeciego Wieku dr Magdalena Boczkowska, która odczytała również życzenia przesłane przez Rektora Honorowego WSH prof. dr Jerzego Kopla oraz dziekan Wydziału Humanistycznego i Wydziału Administracji i Zarządzania – prof. dr Marię Zrałek.   Obchody rozpoczęły się wykładem przygotowanym przez Komendę Miejską Policji w Sosnowcu, dotyczącym bezpieczeństwa osób starszych. Licznie zgromadzeni studenci UTW mieli okazję nie tylko porozmawiać z policjantem, ale i m.in. obejrzeć film poglądowy o słynnym oszustwie na tzw. „wnuczka”, poznać sposoby radzenia sobie w sytuacjach zagrażających etc. Drugi wykład przygotowany został natomiast w ramach akcji „Żyj bezpiecznie – żyj zdrowo!” zorganizowanej przez Młodych Demokratów w imieniu Arkadiusza Chęcińskiego, marszałka województwa śląskiego. Seniorzy wysłuchali ponadto porad dietetyczki dotyczących zdrowego odżywiania, suplementów diety czy ćwiczeń fizycznych. Otrzymali także darmowe próbki magnezu. Wykłady umilił występ chóru Senioralki, który wykonał pieśni patriotyczne z okazji wczorajszego święta, a także zaprezentował dwie piosenki (Zabrałaś serce moje oraz Katiuszę), dzięki którym zdobył III nagrodę na I Oświęcimskich Spotkaniach Artystycznych Seniorów w październiku tego roku. Na koniec uroczystości dziekan Kraus wylosowała nazwiska trzech szczęśliwców, którzy otrzymali książki oraz bilety upoważniające do darmowego uczestnictwa w jednym wybranym warsztacie.   Z okazji Światowego Dnia Seniora również Kino Helios przygotowało niespodziankę – specjalny, przeznaczony tylko dla seniorów, pokaz filmu Obywatel z Maciejem i Jerzym Stuhrami. Pokaz odbędzie się 13 listopada o godz. 14.45.   – Cieszymy się, że już po raz kolejny możemy wspólnie spotkać się z innej niż dydaktyka okazji. Mam nadzieję, że tego typu spotkania staną się miłym i stałym elementem oferty, jaką co roku przedstawiamy naszym studentom. Statystki świadczą bowiem o coraz większym zainteresowaniu naszym UTW. Mimo że rok akademicki trwa już od miesiąca, właśnie na semestr zimowy zapisaliśmy kolejną osobę – podsumowuje kierownik UTW dr Boczkowska.   (lena)

Gimnazjaliści w projekcie „Deutsch - Wagen – Tour“

dodane 12.11.2014
[Będzin] Uczniowie klas pierwszych w Gimnazjum nr 1 im. Jana Dormana w Będzinie wzięli udział w projekcie „Deutsch - Wagen – Tour“ organizowanym przez Instytut Goethego. Celem przedsięwzięcia, realizowanego od 2009 roku, jest promowanie języka niemieckiego wśród polskich uczniów poprzez gry i zabawy językowe.   Zajęcia w gimnazjum na zaproszenie nauczycielek języka niemieckiego: Moniki Kosierkiewicz-Staniec, Pauliny Szczepańskiej oraz Agnieszki Strzemińskiej prowadziła Joanna Lay. Lektorka miała również okazję w rozmowie z dyrektor gimnazjum, Małgorzatą Wójcik, poznać zasady nauczania językow obcych w palcówce.   Pierwszoklasiści świetnie się bawili na zajęciach, a przy okazji nauczyli się nowych słówek i zwrotów. – Graliśmy w różne gry z piłką, oczywiście gry były po niemiecku. Najfajniejsza zabawa to zabawa z chustą. Podzieliliśmy się na dwie grupy i rywalizowaliśmy między sobą, ale chodziło o dobrą zabawę a nie tylko o to, kto wygra – stwierdziła Kamila Paluszkiewicz z klasy 1c. – Mnie najbardziej podobało się odczytywanie słówek z małych karteczek – dodał Sergiusz Dąbek z klasy 1b. – Było to dobre połączenie nauki z zabawą, mogliśmy się jednocześnie odprężyć i czegoś nauczyć. Najpierw się przedstawuialiśmy, potem mieliśmy zabawę z nauką nazw owoców i warzyw, pani nam pomagała, ponieważ nie znaliśmy jeszcze znaczenia tych słówek. Było przy tym trochę ruchu, bo np. musieliśmy dokopać piłeczkę do określonego owocu – wtórują kolegom Wiktoria Romańska i Karolina Waligóra z klasy 1 c. – Przy tych zabawach klasa była jedną calością, wzajemnie się wspieraliśmy – zaznaczyła Wiktoria Warmuzińska z klasy 1b.   Za aktywny udział w zajęciach uczniowie nagradzani byli upominkami związanymi z projektem, były to m.in. długopisy, naklejki i magnesy a także koszulki z logo projektu.   (s)  

Czwarte zwycięstwo JAS FBG Sosnowiec

dodane 12.11.2014
[Region, Sosnowiec] Kolejny emocjonujący mecz w sosnowieckiej hali rozegrały koszykarki JAS FBG Sosnowiec. Tym razem zmierzyły się z doświadczoną drużyną ze Swarzędza, która podobnie jak nasze koszykarki miała na swoim koncie trzy zwycięstwa. Zespół ze Swarzędza w tym sezonie wzmocniła Aleksandra Karpińska-Drzewińska, wielokrotna reprezentantka Polski, znana z występów w zespołach AZS Poznań i Tęczy Leszno. Sosnowiecki zespół, choć bez Dąbkowskiej, do spotkania przystąpił w dobrym nastroju po ubiegłotygodniowym zwycięstwie w Gorzowie Wielkopolskim. Licznie zgromadzeni kibice zobaczyli bardzo dobre spotkanie w wykonaniu obu zespołów, mecz był bardzo wyrównany. Rozpoczął się od mocnego uderzenia miejscowych: trzy punkty Kaczor, następnie trzy punkty Dobrowolskiej, dwa punkty Kotonowicz i w kolejnej akcji trójka tej zawodniczki 11-0 po 4 minutach gry. W ostatniej akcji Deko zdobyła 3 punkty i ustaliła wynik pierwszej kwarty na 26-13. Jak się później okazało, właśnie pierwsza kwarta zadecydowała o końcowym sukcesie JAS FBG Sosnowiec. Kolejne kwarty przebiegały równie emocjonująco, a na 47 sekund przed końcem meczu prowadzenie JAS FBG zmalało do 4 punktów. Ostateczny wynik meczu na 68-62 dla JAS FBG Sosnowiec ustaliła w rzutach wolnych Kotonowicz. Po pięciu kolejkach sosnowiczanki zajmują 5. miejsce w grupie B I ligi koszykówki kobiet. Kolejny mecz rozegrają z liderem z Poznania w hali sportowej przy ulicy Żeromskiego. (s) foto: www.zaglebie.sosnowiec.pl JAS FBG Sosnowiec - MKS LIDER Swarzędz 68-62 (26-13,15-17,10-12,17-20)

Bohater Arak

dodane 12.11.2014
[Region, Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia tylko zremisowali u siebie z Kotwicą Kołobrzeg. Na szczęście czołówka także gubiła punkt i sosnowiczanie do lidera tracą trzy punkty, a do miejsca gwarantującego awans tylko dwa. W klubie bardziej niż o remisie mówi się jednak o bohaterskiej postawie napastnika naszego klubu, Jakuba Araka (na zdjęciu), który uratował życie jednemu z pracowników klubu. Wypożyczony z Legii Arak do tej pory znany był z tego, że piłka szuka go w polu karnym, a bramki zdobywa ze sporą łatwością. Jesienią zdobył ich już 7 i jest najskuteczniejszym graczem Zagłębia. 19-latek pokazał, że zimną krew zachowuje nie tylko na boisku. Mógł się o tym przekonać jeden z pracowników klubu z Sosnowca, któremu Arak uratował życie.   – Na korytarzu leżał pan, a kiedy do niego podbiegłem, zobaczyłem, że jest nieprzytomny. Sprawdziłem czy oddycha, nie oddychał – opowiadał piłkarz. – Akurat na terenie Akademii Piłkarskiej Zagłębie przebywała wycieczka, powiedziałem więc pani wychowawczyni żeby zadzwoniła po pogotowie. Miłosz Kozak, kolega z zespołu, pobiegł natomiast do głównej siedziby Zagłębia po pomoc. Odgiąłem głowę tego pana do tyłu żeby udrożnić drogi oddechowe i zacząłem naciskać na klatkę piersiową. Po kilku uciskach zaczął oddychać, ale miał drgawki, to był atak padaczki. Musiałem zadbać o to, aby nie zadławił się językiem, następnie ułożyłem go w pozycji bocznej. Po kilku minutach odzyskał przytomność i posadziłem go na ławce, napoiłem wodą. Po chwili z naszego klubu przybiegł fizjoterapeuta, przyjechało też pogotowie i zagwarantowano mu fachową opiekę – relacjonował piłkarz. Podczas meczu z Kotwicą Arak pojawił się na boisku w 66 minucie, ale, podobnie jak koledzy wcześniej, nie był w stanie pokonać bramkarza rywali i mimo że Zagłębie miało przewagę, mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Najbliżej szczęścia był w końcówce Krzysztof Markowski, ale po jego uderzeniu piłki głową ta zatrzymała się na poprzeczce. – Plan gry na ten mecz był bardzo podobny do tego, jak graliśmy tydzień temu i chcieliśmy wyjść wysoko na przeciwnika, zdominować go i strzelić jak najszybciej bramkę, bo czas upływający niestety często powoduje nerwowość, frustrację w zespole i proste błędy, a to może wpłynąć na utratę bramki. Niestety, nie udało się to, słabo graliśmy w tej pierwszej połowie, nie było widać tej determinacji, jak w poprzednim meczu, stąd dwie zmiany, które ożywiły zespół. Zmieniliśmy ustawienie z 4-4-2 na 4-2-3-1, Mizgała na dziesiątce, który pokazał w kilku momentach, że jest wartościowym zawodnikiem i mógł zaliczyć asystę w tym meczu. Jest nam żal, smutno, że nie udało się tej bramki zdobyć, bo mimo wszystko w drugiej połowie próbowaliśmy krok po kroku, minuta po minucie, zbliżać się do bramki. Mecze takie bywają, w tej kolejce widzimy ile tych wyników 0:0 było. A więc te zespoły są bardzo zdeterminowane w zdobywaniu punktów. I tak, jak tu trener powiedział, każdy zespół przyjeżdżający na Zagłębie, przy światłach, na dobrej nawierzchni i jeszcze do tego śliskiej, szybkiej, zawsze jest zdeterminowany, zawsze jest walczący, zawsze chce się pokazać, zawsze chce udowodnić, a to automatycznie powoduje, że Zagłębie musi jeszcze lepiej grać, aby te mecze wygrywać – podsumował spotkanie trener sosnowiczan Mirosław Smyła. (KP) Zagłębie Sosnowiec - Kotwica Kołobrzeg 0:0 Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Jarczyk, Markowski, Kutarba - Dudek, Szatan - Tylec, Tumicz (66. Arak), Kozak (46. Ryndak) - Giel (46. Mizgała).      
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 Starsze

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl