Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Ozge Kirdar Cemberci: MKS ma specjalne miejsce w moim sercu

dodane 24.04.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Dąbrowianki walczą obecnie o 5. miejsce w Orlen Lidze. W I rundzie play-off pokonały w dwumeczu KSZO Ostrowiec (3:0, 3:0). Nie da się ukryć, że podopieczne trenera Serramalery z łatwością zwyciężyły w tej rywalizacji. – Tak, oba mecze były łatwe. Teraz nie ma na nas presji i możemy grać lepiej. Dobrze, że gramy o miejsca 5-8. To zawsze lepiej niż o 9-12. To trudne zadanie dla doświadczonych graczy walczyć z całych sił o 5. miejsce, ponieważ ja bardzo chciałam zdobyć medal. Nie udało się i bardzo mi przykro z tego powodu – przyznaje ze smutkiem rozgrywająca dąbrowskiego zespołu (na zdjęciu). Sezon 2014/2015 nie poszedł po myśli zawodniczek, jak i włodarzy klubu. Co według Turczynki zadecydowało o niepowodzeniu? – W tym sezonie zagrałyśmy kilka świetnych spotkań, np. z Policami czy Galatasaray, ponieważ w tych spotkaniach zagrałyśmy z ogromną pewnością, koncentracją i jako drużyna. W innych meczach brakowało nam tych cech i, co ważniejsze, traciłyśmy dyscyplinę, nie potrafiłyśmy grać jako drużyna – twierdzi Ozge. Rozgrywająca Taurona Banimexu sądzi, że dla niej samej obecny sezon, jak i ten poprzedni, były okazją do wspaniałej nauki. – Dla mnie te dwa sezony w Polsce to niezwykłe doświadczenie. Zrozumiałam, jak to jest być zagraniczną zawodniczką w klubie. To trudne, ale jednocześnie bardzo zabawne. Grałam już dla dobrych drużyn, więc byłam w stanie wziąć odpowiedzialność za grę, także tutaj w MKS-ie. To dla mnie duży pozytyw, ponieważ poznałam siebie poza moją strefą komfortu i teraz wiem, że mogę grać w każdym zespole – podkreśla zawodniczka. Ozge Kirdar Cemberci przyznała także, że obecne rozgrywki są ostatnimi w jej wykonaniu w barwach klubu z Dąbrowy Górniczej. – Tak, to moje ostatnie cztery mecze w koszulce MKS-u i to były dla mnie dwa niezapomniane sezony. Tak jak mówiłam, to był dla mnie dobry test. Przed przyjazdem tu do Polski praktycznie straciłam całą swoją cierpliwość do siatkówki, ale MKS i jego fani przywrócili mi ją. Dlatego też chciałabym podziękować zarządowi, fanom, jak i drużynie za te lata. Może jeszcze kiedyś zagram w Polsce, ale MKS ma na zawsze specjalne miejsce w moim sercu – powiedziała Ozge Kirdar Cemberci. (KP)   Foto: Dariusz Chećko

Potyczki językowe

dodane 24.04.2015
[Będzin] Wczoraj, w Światowym Dniu Książki i Praw Autorskich w będzińskiej bibliotece odbyły się wyjątkowe potyczki językowe. Konkurs zainicjowany przez Powiatową Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną w Będzinie adresowany był do dzieci mających trudności w mówieniu. Do prezentacji sztuki recytacji przystąpiło 12 młodych mistrzów deklamacji z będzińskich placówek oświatowych, w wieku od 4 do 10 lat, którzy zaprezentowali utwory z twórczości m.in. Jana Brzechwy, Juliana Tuwima, Doroty Gellner, Marii Terlikowskiej oraz Agnieszki Frączek. Zorganizowany po raz drugi, integracyjny konkurs literacki pt. „Potyczki językowe” ukazuje  efekty wspólnej pracy logopedów, psychologów, pedagogów i rodziców w zakresie rozwoju mowy dzieci oraz rozwijania ich zainteresowań literaturą. Patronat nad wydarzeniem objął Starosta Będziński oraz Polskie Towarzystwo Neurologopedów. Spotkaniu towarzyszyły występy dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 6 w Będzinie, Niepublicznego Przedszkola „Młodzi odkrywcy” oraz Fundacji „Dr CLOWN” z Dąbrowy Górniczej. Młodych recytatorów oceniało jury, które wyłoniło 9 laureatów w trzech kategoriach wiekowych. W kategorii 4-5 lat pierwsze miejsce zajęła Oliwia Prażmowska (Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Będzinie), drugie Sandra Mróz (Przedszkole Miejskie nr 6 w Będzinie), na trzecim znalazł się Igor Ostrowski (Niepubliczne Przedszkole „Zakątek Marzeń w Będzinie).   W kategorii 6-7 lat najlepsza była Izabela Nowak ( Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Będzinie,  na drugim miejscu znalazła się Natalia Sobczyk (Szkoła Podstawowa nr 1 w Będzinie), trzecie zajął  Jakub Kleszcz (Przedszkole Miejskie nr 6 w Będzinie).   W kategorii 8-10 lat jury pierwsze miejsce przyznało Dominikowi Cebuli (Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Będzinie), drugie otrzymał Krystian Skopowski (Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Będzinie), na trzecim uplasowała się Wiktoria Musiał (Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Będzinie).   (s)

Segregacja nie boli

dodane 24.04.2015
[Powiaty] Wyrzucona w lesie plastikowa butelka rozłoży się po 500 latach, każdy Polak produkuje co roku 320 kilogramów śmieci, a rtęć z jednego termometru może skazić jezioro o powierzchni 4,5 hektara. Takie ciekawe informacje zawiera wydany przez gminę Łazy poradnik segregacji śmieci. Publikację dofinansował Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Katowicach.   – Oprócz ciekawostek, publikacja pomaga właściwie segregować śmieci. A z tym jest różnie – zauważa Anna Barczyk, kierownik Wydział Gospodarki Komunalnej i Lokalowej, Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Łazach. – Od wejścia w życie 1,5 roku temu nowej ustawy śmieciowej mieszkańcy z segregacją rodzą sobie coraz lepiej, ale nadal należy edukować, m.in. poprzez takie publikacje jak „Poradnik – wszystko o segregacji” – dodaje Barczyk.   Z segregacją dobrze radzą sobie mieszkańcy domów, gorzej jest na osiedlach. – Ma to m.in. związek z faktem, iż w prywatnych domach selektywna zbiórka śmieci w naszej gminie prowadzona była jeszcze przed zmianą tzw. ustawy śmieciowej. Jednym z problemów jest podrzucanie śmieci przez mieszkańców prawdopodobnie ościennych gmin, gdzie istnieją limity na śmieci zmieszane. W Łazach gmina odbiera od mieszkańca każdą ilość śmieci  – podkreśla Barczyk   Wydany „poradnik śmieciowy” to także praktyczny przewodnik z niezbędnymi informacjami o działaniu Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK), który powstał w każdej gminie. Publikacja przypomina także o takich oczywistościach, jak zgniatanie butelek i kartonów przed włożeniem do pojemnika oraz o wybieraniu się na zakupy z własną torbą, co ogranicza używanie powszechnych plastikowych torebek.   (s)  

Białas kontra film

dodane 24.04.2015
[Region] Pierwsze wiosenne spotkanie prof. Zbigniewa Białasa z cyklu „Puder i pył” w katowickim teatrze im. Stanisława Wyspiańskiego wypełnią rozmowy o tym, jak obecnie wygląda kino śląskie, czy w ogóle jakoś wygląda, kto i jakie tematy porusza i czy na kręcenie filmu trzeba mieć miliony. Profesor Białas, autor słynnych sag sosnowieckich, czyli „Korzeńca” oraz „Pudru i pyłu”, spotka się z uczestnikami kolejnego kulturalnego wieczoru we wtorek, 28 kwietnia o godz. 19.00, tradycyjnie na Scenie Kameralnej Teatru Śląskiego. Znany pisarz i wykładowca anglistyki Uniwersytetu Śląskiego do swojej autorskiej debaty zaprosił tym razem Michała Rosę, znakomitego reżysera i scenarzystę. Twórca filmów takich jak „Farba”, „Cisza”, „Co słonko widziało” i serialu „Czas honoru”, co prawda ukończył architekturę w Gliwicach, jednak życie zawodowe poświęcił kinematografii. Już w 1990 r. otrzymał nominację do Oscara w kategorii filmów studenckich za „Gry i zabawy wojenne” , obraz mówiący o tzw. fali. W roku 1991 pochodzący z Zabrza Rosa ukończył reżyserię i rozpoczął kręcenie filmów często odnoszących się do krajobrazu i rzeczywistości wojewodztwa śląskiego. Dyskusja, którą jak zwykle podejmie publiczność, przypomni także, ilu i jakich mamy zagłębiowskich i śląskich twórców dużego oraz małego ekranu. Jak zapewniła „WZ” Aleksandra Czapla-Oslislo, rzeczniczka i kierowniczka literacka „Wyspiańskiego”, będą to bardzo interesujące dwie filmowe godziny. Zapraszamy na Scenę Kameralną. Bilety kosztują 10 zł. Teresa Stokłosa

Kibice MKS-u pobiją rekord świata?

dodane 24.04.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Takiego meczu koszykówki w Polsce jeszcze nie było. Już w najbliższą niedzielę na meczu koszykarzy MKS-u Dąbrowa Górnicza kibice staną przed szansą zapisania się na kartach historii i pobicia rekordu Guinnessa, wykonując najdłużej trwającą falę meksykańską. Aby to się udało, trybuny muszą falować przez blisko dziesięć minut. 9 minut i 41 sekund to aktualny rekord świata w kategorii „najdłużej trwająca meksykańska fala”, ustanowiony 12 kwietnia na meczu bejsbolowym w Chińskim Tajpej. W najbliższą niedzielę nowym rekordzistą może zostać koszykarski MKS Dąbrowa Górnicza. Podczas gdy zawodnicy będą rywalizować na parkiecie, swoją walkę o pobicie rekordu Guinnessa na trybunach stoczą kibice. - Spróbujemy falować przez całą drugą kwartę, wtedy rekord na pewno będzie nasz. Koszykówka to gra emocji. Chcemy, by tym razem w dąbrowskiej hali było ich jeszcze więcej. Nasi kibice już wiele razy w tym sezonie pokazali, że można na nich liczyć. Wierzymy, że i tym razem staną na wysokości zadania i wspólnymi siłami sprostamy temu wielkiemu wyzwaniu - mówi Damian Juszczyk, menedżer ds. mediów i PR MKS-u Dąbrowa Górnicza.   Fala meksykańska polega wstawaniu kolejnych grup kibiców, a następnie powrocie na miejsca tak, by powstało wrażenie płynącej na trybunach fali. Aby rekord został w Dąbrowie, oraz by niedzielny mecz przeszedł do historii, fala musi „płynąć” w jednym kierunku (zgodnie z ruchem wskazówek zegara). Odległość między uczestnikami nie może być większa niż na dystans wyciągniętych ramion. Nie należy też wychodzić w trakcie, ani dochodzić, gdy zacznie się bicie rekordu. Mecz MKS-u Dąbrowa Górnicza z King Wilkami Morskimi Szczecin rozpocznie się w niedzielę o godzinie 20:00 w dąbrowskiej Hali Centrum.   Ze względu na próbę bicia rekordu świata, w ramach akcji „Fala zalała ceny” wszystkie bilety na to spotkanie będą tańsze o połowę.   (s) foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Premiera w Teatrze Zagłębia. Będzie kolejny sukces?

dodane 23.04.2015
[Region, Sosnowiec] Już w sobotę 25 kwietnia Teatr Zagłębia zaprasza na sceniczną inscenizację powieści Adama Bahdaja „Wakacje z duchami”. Zapowiada się bardzo dynamiczny i plastyczny spektakl, pełen ruchu i muzyki. Uczestniczący w próbie medialnej dziennikarze mieli przedsmak tego, co czeka widza. Zaskoczenie było duże, zwłaszcza dla tych, którzy powieść, kultową w latach sześćdziesiątych minionego wieku, znają. Będzie się działo... Adaptacji powieści „Wakacje z duchami” podjął się Piotr Rowicki. Przede wszystkim przeniósł jej akcję do Sosnowca, w okolice Zamku Sieleckiego. I to Zamek Sielecki, jak przyznał reżyser spektaklu Jerzy Połoński, będzie głównym bohaterem teatralnej inscenizacji. Są lata 90. minionego wieku, transformacja ustrojowo-gospodarcza ze wszystkimi swymi patologiami dotarła już wszędzie. Zagrozi miejskiemu zabytkowi. Uda się go ocalić?   Paragon, Mandżaro i Perełka, którzy w literackim pierwowzorze wyjeżdżają z miasta na wieś, tu spędzają wakacje w mieście, w mieszkaniu ciotki na wielkim blokowisku. Pobyt zapowiada się kompletnie nieciekawie, za oknem szaro i buro, pada deszcz i wieje nudą. Jedyną atrakcją jest kot Hator, który, jak to kot, chadza własnymi drogami. Gdy gubi się po raz kolejny, chłopcy na przekór nudzie zakładają agencję detektywistyczną. Tymczasem na położonym w pobliżu mieszkania ciotki starym zamku właśnie rozpoczęła się przebudowa. I pojawił się wymachujący toporem duch! Mało tego, w okolicy zaczęło kręcić się sporo podejrzanych typów… Agencja detektywistyczna od tej pory będzie miała pełne ręce roboty! A wszystko w rytmach muzyki inspirowanej latami 90., którą skomponowała Joanna Piwowar- Antosiewicz, będącej doskonałym tłem dla choreograficznych popisów aktorów, których do tańca przygotował Jarosław Staniek. Robi to wszystko niebywałe wrażenie. Reżyser Jerzy Jan Połoński przyznał, że chciał zrobić spektakl, którego adresatem mają być ludzie młodzi, w wieku gimnazjalnym. To z myślą o nich intryga powieści Adama Bahdaja została uwspółcześniona, a współbohaterami inscenizacji jest taniec i muzyka. Jednak na pewno wielu z tych, którzy w młodości z wypiekami na twarzy czytali „Wakacje z duchami”, mimo dojrzałego dziś wieku chętnie obejrzą sosnowieckie przygody Paragona, Mandżaro i Perełki. Co nieco już można podejrzeć na zdjęciach z wczorajszej próby. Adam Bahdaj „Wakacje z duchami”   Adaptacja i dramaturgia: Piotr Rowicki Reżyseria: Jerzy Jan Połoński Scenografia: Marika Wojciechowska Muzyka: Joanna Piwowar-Antosiewicz Choreografia: Jarosław Staniek Multimedia: Dawid Kozłowski Video: Aleksandra Fudala, Kamil Niesłony   Obsada: Agnieszka Bieńkowska, Edyta Ostojak, Michał Bałaga, Aleksander Blitek, Kamil Bochniak, Przemysław Kania, Krzysztof Korzeniowski, Grzegorz Kwas,Tomasz Muszyński, Andrzej Śleziak, Piotr Zawadzki.   (s)

Ludowy wzywa. W sobotę Zagłębie gra z ROW-em

dodane 23.04.2015
[Sosnowiec] Już w sobotę wielkie granie na Ludowym. Piłkarze Zagłębia, wicelider rozgrywek II ligi podejmuje na własnym stadionie trzeci w tabeli ROW Rybnik, który także mierzy w awans na zaplecze ekstraklasy. Na mecz, który rozpocznie się o godz. 18.00, sprzedano już ponad 1500 wejściówek.   – W związku z dużym zainteresowaniem biletami na najbliższe spotkanie z ROW-em  Rybnik informujemy,  że klub obniżył ceny biletów normalnych w przedsprzedaży do piątku włącznie. W dniu meczu bilety będą niestety droższe – informuje Maciej Wasik, rzecznik prasowy klubu. Spotkanie wzbudza duże zainteresowanie, dlatego ceny biletów normalnych (nie dotyczy ulgowych i zniżkowych) zostały obniżone do 14 zł (trybuna kryta) i 6 zł (trybuna odkryta). – Mamy nadzieję, że większość z was zakupi wejściówki w przedsprzedaży, dzięki czemu łatwiej będzie wejść na obiekt w dniu meczu. W sobotę bilety będą droższe: 18 zł (trybuna kryta) i 10 zł (trybuna odkryta) w związku z uruchomieniem dodatkowych stanowisk do sprzedaży wejściówek, a co z tym się wiąże, z poniesionymi kosztami na dodatkowych pracowników obsługi i ochrony – wyjaśnia Wasik. Bilety można kupić codziennie w restauracji 3Kolory (od 10:00 do 20:00) a w czwartek i piątek uruchomiony zostanie także POK (od 16:00 do 20:00). – Zachęcamy do wcześniejszego zakupu wejściówek, dzięki czemu w dniu meczu będziecie mogli uniknąć kolejek w kasach i od razu kierować się do wejść na stadion. Jednocześnie prosimy o wcześniejsze przyjście na „Ludowy” – apelują władze klubu.   (KP)

Amazonki o (nie) leczeniu raka piersi

dodane 23.04.2015
[Region, Sosnowiec]   Brak dostępu do innowacyjnych leków i terapii, likwidacja procedury chemioterapii niestandardowej, problemy z wystawianiem „zielonych kart”, przedłużające się i niejasne zasady refundacji świadczeń oraz odejście od koncepcji wielodyscyplinarnych ośrodków leczenia raka piersi – to najważniejsze problemy kobiet z zaawansowaną postacią nowotworu w województwie śląskim. Rozmawiano o nich w Sosnowcu w miniony wtorek podczas pierwszej, regionalnej debaty, zorganizowanej przez Sosnowieckie Stowarzyszenie Amazonek „ŻYCIE” oraz Federację Stowarzyszeń Amazonki. Amazonki przedstawią wnioski ze śląskiej dyskusji na ogólnopolskiej debacie poświęconej temu problemowi.   Do udziału w spotkaniu zostali zaproszeni eksperci, urzędnicy i pacjentki zregionu. Na debacie obecny był również orezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Jak zauważali uczestnicy debaty, sytuacja kobiet z zaawansowanym rakiem piersi po wejściu w życie pakietu onkologicznego jest coraz trudniejsza. Eksperci zwracali szczególną uwagę na problem likwidacji procedury chemioterapii niestandardowej. Od 1 stycznia 2015 r. chorzy nie mają już dostępu do innowacyjnych leków na raka. Nie ma prawnej możliwości złożenia wniosku o sfinansowanie leków, takich jak terapia celowana na hormonozależnego raka piersi w zaawansowanym stadium choroby, które były dla pacjentek ostatnią szansą na prowadzenie samodzielnego życia.   – Istniejąca przed 1 stycznia 2015 roku tzw. chemioterapia niestandardowa była pewną opcją, ale faktyczny dostęp do leków w ramach tej procedury zależał w dużej mierze od wojewódzkiego oddziału NFZ. Od trzech lat systematycznie zmniejszała się liczba wydawanych zgód w związku z zaostrzaniem kryteriów dopuszczających nowe leki do finansowania w ramach chemioterapii niestandardowej. Moim zdaniem każdy lek zarejestrowany w Polsce, czy nawet w Unii Europejskiej, powinien być refundowany. To od lekarza powinno zależeć, jaki lek będzie najlepszy dla pacjentki – mówił dr n. med. Andrzej Kałmuk, specjalista onkologii klinicznej, kierownik Oddziału Onkologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu.   Eksperci zwrócili też uwagę na fakt, że rozwiązania w ramach pakietu onkologicznego faworyzują pacjentów z nowo zdiagnozowaną chorobą. Pacjentki z zaawansowanym rakiem piersi są niewidoczne dla systemu, gdyż kontynuacja leczenia i leczenie paliatywne pozostają poza ścieżką szybkiego leczenia. – Pacjenci, u których stwierdzono nawrót choroby, czyli np. pacjentki z zaawansowanym rakiem piersi, według systemu są poza kartą DiLO. Dla nich czas oczekiwania na badania znacząco się wydłużył – zaznaczył dr n. med. Andrzej Kałmuk.   Urszula Szuba, pacjentka z zaawansowanym rakiem piersi z Częstochowy (w trakcie leczenia) odczuwa realne, negatywne skutki wejścia w życia pakietu onkologicznego. – Miałam wznowy w 2006 i 2013 roku. Jestem w trakcie hormonoterapii. Z tej racji nie kwalifikuję się do założenia karty DiLO. Mówią mi o tym sami lekarze i rozkładają ręce. Do tej pory na standardowe badanie – rezonans magnetyczny czy tomografię komputerową – czekałam ok. 3 miesięcy. Teraz obawiam się, że będę czekała dwa a nawet trzy razy dłużej – opowiadała Urszula Szuba.   – Musimy mieć świadomość, że diagnostyka to tylko pierwszy krok. Za tym powinna iść szybka ścieżka leczenia, dostęp do badań i wykwalifikowanych lekarzy oraz skutecznych leków. Na razie z drugą częścią tego procesu mamy ogromny problem, a i pierwsza nie jest doskonała. Z naszego dodatku do Barometru wynika, że czas oczekiwania od podejrzenia raka piersi do wdrożenia leczenia dla kobiet nie posiadających karty DiLO się wydłużył – stwierdził Jacek Siwiec, ekspert ds. zdrowia, wiceprezes Fundacji Watch Health Care.   W diagnostyce raka piersi pojawił się kolejny problem. Lekarze pierwszego kontaktu mają trudności z zakładaniem kart DiLO, kiedy w badaniu palpacyjnym wyczuwalne są zmiany w piersi. Lekarze POZ nie mają możliwości zlecenia badania USG, które potwierdziłoby ich podejrzenia. Bez tego boją się założyć „zieloną kartę”, gdyż mają wyznaczony limit przypadków błędnej diagnozy.   – Nie może być tak, że diagnostyka i leczenie opóźniają się ze względu na brak możliwości zrobienia prostego badania USG! Protestujemy też przeciwko odejściu od koncepcji wielodyscyplinarnych ośrodków leczenia raka piersi (tzw. Breast Cancer Units). Zaproponowane w pakiecie onkologicznym konsylia w żadnym razie nie mogą być traktowane, jako zamiennik dla specjalistycznych ośrodków. My, pacjentki z zaawansowanym rakiem piersi domagamy się, aby traktować nas jak wartościowe i pełnoprawne uczestniczki życia społecznego. Chcemy, aby jakość naszego życia była porównywalna z tym jak żyją nasze koleżanki w Unii Europejskiej. Widzimy możliwości, jakie daje współczesna medycyna. Obserwujemy rozwój leków, które pozwalają skutecznie kontrolować chorobę. Chciałybyśmy mieć do nich dostęp i jak najdłużej być wsparciem, nie ciężarem – apelowała Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń Amazonki.   Jak wynika z badań przeprowadzonych w 11 krajach Unii Europejskiej w ramach kampanii „tu i teraz”, zastąpienie kobiety prowadzącej gospodarstwo domowe opłacanym pracownikiem wiąże się z kosztem w wysokości 36 820 PLN rocznie! Tymczasem po diagnozie zaawansowanego raka piersi większość kobiet rezygnuje nie tylko z życia zawodowego, ale i aktywnego uczestnictwa w pracach domowych. Skuteczność leczenia raka piersi, w tym zaawansowanej postaci nowotworu, jest jednym z ważniejszych mierników efektywności opieki onkologicznej w danym kraju. Choroba dotyka bezpośrednio pacjentki, ale wpływa także na ich otoczenie. Generuje koszty związane z profilaktyką, diagnostyką i leczeniem oraz istotne koszty społeczne, przede wszystkim związane z czasową lub trwałą niezdolnością do pracy (są to tzw. koszty pośrednie choroby).   Po debacie uczestnicy obejrzeli spektakl „Jest jak jest”, monodram na podstawie książki Maliny Stahre-Godyckiej pt. „Dwie kobiety, jedna nadzieja”, której tematem jest zmaganie się z nowotworem. W roli głównej wystąpiła Agnieszka Różańska. Amazonki przedstawią wnioski ze śląskiej dyskusji na ogólnopolskiej debacie poświęconej sytuacji kobiet z zaawansowaną postacią nowotworu piersi.       (s)   foto: amazonka.org.pl  

16 medali dla Huraganu

dodane 23.04.2015
[Sosnowiec] Biorący udział w Mistrzostwach Śląska Juniorów w Tenisie Stołowym Jastrzębie Zdrój 2015, rozewgranych 18 i 19 kwietnia, zawodnicy UKS Huragan Sosnowiec pobili rekord z poprzedniego sezonu, kiedy to zdobyli 12 medali, tym razem zdobywając ich 16! W kategorii juniorów sklasyfikowano na liście rankingowej ŚLZTS w Katowicach 78 dziewcząt i 144 chłopców. Podczas pierwszego dnia zmagań w zawodach drużynowych wystartowały dwie drużyny dziewcząt i trzy drużyny chłopców Huraganu. Najlepiej zaprezentowała się pierwsza drużyna juniorów w składzie: Jan Szymczyk, Szymon Twardowski, Michał Skórski, Jakub Haładus i Adam Babicz zajmując pierwsze miejsce. Pierwszy zespół juniorek w składzie: Martyna Zygadło, Julia Biernat, Klaudia Sasińska i Klaudia Domagała wywalczyły trzecie miejsce. W drugim dniu zawodów w turnieju indywidualnym złoto zdobyła para deblowa Szymczyk/Twardowski oraz para mieszana Szymczyk/Zygadło. Srebrny medal w parze z Natalią Guzdek (JKTS Jastrzębie) wywalczyła Martyna Zygadło. W grze indywidualnej zarówno Martyna Zygadło jak i Jan Szymczyk zajęli drugie miejsca. Zawody były eliminacją do Mistrzostw Polski Juniorów w Krakowie, gdzie województwo śląskie reprezentować będzie drużyna Huraganu chłopców oraz indywidualnie Martyna Zygadło, Jan Szymczyk i Szymon Twardowski. – Nasz klub potwierdził absolutną dominację nad innymi klubami w kategoriach młodzieżowych województwa śląskiego i przynależność do czołówki ogólnopolskiej – podkreśla trener zawodników, Stanisław Szydło.   (s)  

Ten cel musimy osiągnąć!

dodane 23.04.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza w niedzielę zakończą pierwszy, historyczny sezon w ekstraklasie. Domowy mecz z Wilkami Morskimi to nie tylko pożegnanie z fanami, ale także korespondencyjny pojedynek z utytułowanym Anwilem Włocławek o utrzymanie 11. miejsca w tabeli. - Ostatnie trzy porażki to dla nas bolesna lekcja. Teraz musimy zrealizować nowy cel: pokonać szczecinian! Mam też nadzieję, że wraz z kibicami pobijemy rekord Guinnessa - mówi David Weaver. MKS przegrał trzy mecze z rzędu, w tym dwa po dogrywce. Zdaniem wielu, trzy „wygrane“ mecze. W pierwszym mieliście 23 punkty przewagi, w drugim wyprowadzaliście decydujący atak przed dogrywką, a w ostatnim roztrwoniliście 20-punktowe prowadzenie. Jak wytłumaczyć te porażki? Te trzy spotkania pokazały, jak wyrównana jest w tym sezonie Tauron Basket Liga. Nawet gdy wydaje ci się, że masz mecz pod kontrolą, rywal może wrócić do gry i cię zaskoczyć. To lekcja, że musisz być skoncentrowany przez całe spotkanie i że nie wolno zrelaksować się choćby na moment. Każda porażka boli, ale te trzy przegrane są szczególnie bolesne. Co było problemem - nadal brak doświadczenia drużyny w ekstraklasie? A może, jak twierdzą niektórzy, w ostatnich meczach to po prostu „frajerstwo”? Nie uważam, żebyśmy mieli mentalność „frajerów”. Przed każdym meczem wychodzimy na parkiet z umysłem gotowym na zwycięstwo. Oczywiście, większe doświadczenie w najwyższej klasie rozgrywkowej pomogłoby nam w odpowiednim momencie „postawić kropkę nad i”. Jest taki przycisk, który zawodnik i zespół muszą nacisnąć, kiedy mecz się komplikuje, a czasami wyglądało to tak, jakbyśmy go po prostu nie mieli. Musimy przeanalizować nie tylko sukcesy z tego sezonu, ale także porażki, jeśli chcemy być lepsi w przyszłości. W niedzielę przed wami ostatni mecz sezonu, domowy, w walce o obronę 11. miejsca w tabeli. Jak zapomnieć o poprzednich spotkaniach i skupić się jeszcze na tym jednym? Trudno zapomnieć o tych starciach, które były tak emocjonujące, ale teraz to już przeszłość. Przed tamtymi spotkaniami mieliśmy swój cel i nie osiągnęliśmy go. W tej chwili mamy nowy cel i musimy go zrealizować: pokonać Wilki Morskie. Jeżeli utrzymacie 11. miejsce wśród szesnastu drużyn w pierwszym w historii sezonie w ekstraklasie, będzie to całkiem niezły rezultat. Można stwierdzić, że ta końcówka rozgrywek buduje nieco mylny obraz? Nie sądzę, że był to zły sezon w naszym wykonaniu, ale czuję, iż mógł być znacznie lepszy. Przegraliśmy kilka meczów, w których zwycięstwo mieliśmy na wyciągnięcie ręki, a nasza pozycja w tabeli mogła być teraz zupełnie inna. MKS jest mocniejszym zespołem, niż wskazuje na to nasz bilans, naprawdę w to wierzę. W niedzielę kibice chcą pomóc wam odnieść ostatnie zwyciętwo, w drugiej kwarcie robiąc wielką falę meksykańską i... próbując pobić rekord Guinnessa w czasie jej trwania! Piękna sprawa! Wszystko, co pozwoli wytworzyć świetną atmosferę, która będzie naszym atutem, a utrudni zadanie rywalom, jest znakomitym pomysłem. Mam nadzieję, że pobijemy ten rekord! Do boju MKS! Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 Starsze

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl