Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Przedsprzedaż na Górnik trwa!

dodane 07.08.2015
[Sosnowiec] W najbliższą sobotę piłkarze Zagłębia zmierzą się w wyjazdowym spotkaniu z GKS-em Katowice, natomiast już w środę 12 sierpnia o godz. 19:00 na Stadion Ludowy, w ramach 1/16 Pucharu Polski, przyjedzie Górnik Zabrze. Zarząd Zagłębia S.A zachęca do wcześniejszego zakupu wejściówek, gdyż już rozeszło się 1400 biletów! Cały czas można kupić bilety na każdy mecz ligowy, a także na pucharowe spotkanie z Górnikiem Zabrze. Aktualnie ceny biletów są bez zmian, czyli w przedsprzedaży są tańsze, a w dniu meczu będą droższe. Wejściówki można zakupić codziennie, za wyjątkiem dnia meczowego, w restauracji 3Kolory, czeynnej w tygodniu od godz. 9:00 do godz. 20:00, w weekend od godz. 10:00 do godz. 19:00, a od soboty również Punkcie Obsługi Kibiców.   Punkt będzie czynny w sobotę i niedzielę w godz. 12:00 – 19:00, w niedzielę w godz. 12:00 – 19:00, natomiast w poniedziałek i wtorek w godz. 15:00 – 20:00. W śodę, w dzień meczowy bilety bęzie można kupić od godz. 13:00 tylko POK i w kasach. Ceny biletów w przedsprzedaży: trybuna kryta, normalny - 17 zł, ulgowy (kobiety, dzieci do lat 16 i seniorzy powyżej 65 lat) - 7 zł; trybuna odkryta, normalny - 9 zł, ulgowy (kobiety, dzieci do lat 16 i seniorzy powyżej 65 lat) - 7 zł. Dzień meczowy: trybuna kryta, normalny - 20 zł, ulgowy (kobiety, dzieci do lat 16 i seniorzy powyżej 65 lat) - 7 zł; trybuna odkryta, normalny - 12 zł, ulgowy (kobiety, dzieci do lat 16 i seniorzy powyżej 65 lat) - 7 zł. Zmiana cen biletów w dniu meczowym nie jest podyktowana chęcią większego zarobku, wiąże się ona z dodatkowymi kosztami związanymi z zatrudnionymi osobami i zwiększoną ochroną. W związku z powyższym Zarząd Zagłębia S.A. zwraca się z prośbą do kibiców o zakup karnetów lub skorzystania z przedsprzedaży w restauracji 3Kolory. Istnieje także możliwość zakupu biletów rodzinnych. Trybuna odkryta: 3 osoby (1 dorosły + 2 dzieci do lat 16) - 17 złotych; 4 osoby (1 dorosły + 3 dzieci do lat 16) - 18 złotych; 5 osób (1 dorosły + 4 dzieci do lat 16) - 19 złotych; 6 osób (1 dorosły + 5 dzieci do lat 16) - 20 złotych; 7 osób (1 dorosły + 6 dzieci do lat 16) - 21 złotych; 8 osób (1 dorosły + 7 dzieci do lat 16) - 22 złotych; 9 osób (1 dorosły + 8 dzieci do lat 16) - 23 złotych;10 osób (1 dorosły + 9 dzieci do lat 16) - 24 złotych.   Trybuna kryta: 3 osoby (1 dorosły + 2 dzieci do lat 16) - 25 złotych; 4 osoby (1 dorosły + 3 dzieci do lat 16) - 26 złotych;5 osób (1 dorosły + 4 dzieci do lat 16) - 27 złotych; 6 osób (1 dorosły + 5 dzieci do lat 16) - 28 złotych;7 osób (1 dorosły + 6 dzieci do lat 16) - 29 złotych; 8 osób (1 dorosły + 7 dzieci do lat 16) - 30 złotych; 9 osób (1 dorosły + 8 dzieci do lat 16) - 31 złotych;10 osób (1 dorosły + 9 dzieci do lat 16) - 32 złotych. (KP)

Góry zmieniły wszystko, De Clercq nowym liderem 72. TDP

dodane 07.08.2015
[Region] Bart De Clercq (Lotto Soudal) wygrał piąty etap 72. Tour de Pologne UCI World Tour z Nowego Sącza do Zakopanego i został nowym liderem wyścigu. Najlepszy z Polaków Tomasz Marczyński (Reprezentacja Polski) był szesnasty, a w klasyfikacji generalnej zajmuje 21. miejsce. Piąty etap wywrócił do góry nogami dotychczasową klasyfikację wyścigu. Licząca 223 kilometrów trasa dla wielu okazała się potyczką nie tylko z rywalami, ale również z własnymi słabościami. Niedługo po starcie z Nowego Sącza z peletonu oderwała się grupka kolarzy, w której główną rolę odgrywał Grega Bole (CCC Sprandi Polkowice) – zwycięzca czterech Górskich Premii I kategorii Tauron. Dzięki tej zdobyczy Słoweniec objął prowadzenie w klasyfikacji górskiej całego wyścigu. Inaczej niż wczoraj uciekinierzy zostali złapani przez główną grupę, w której jechali znakomici górale – Fabio Aru (Astana), Christophe Riblon (AG2R) czy Jon Izaguirre (Movistar). Przez pewien czas jechał w niej również Michał Kwiatkowski (Etixx – Quick Step), ale mistrz świata nie wytrzymał tempa i ostatecznie na dzisiejszym etapie stracił ponad 20 minut. W grupie zostało tylko dwóch Polaków – Maciej Paterski (CCC Sprandi Polkowice) oraz Tomasz Marczyński. Jednak i oni nie wytrzymali zabójczego tempa nadawanego przez kolarzy Astany. Tymczasem z przodu dochodziło do nerwowych prób ataków – uciekali Davide Formolo (Cannondale – Garmin) i Sergio Luis Henao (Team Sky) . Na kilka kilometrów przed metą jak strzała pomknął Bart de Clercq i to on został bohaterem etapu. Na najwyższym stopniu podium stanął nie tylko jako etapowy zwycięzca, ale również jako nowy lider klasyfikacji generalnej Skandia. Drugi na mecie Diego Ulissi (Lampre – Merida) awansował również na drugie miejsce w całym wyścigu ze stratą czterech sekund do prowadzącego Belga. Sześć sekund traci trzeci w klasyfikacji generalnej Davide Formolo (Cannondale – Garmin). Różnice w czołowej dwunastce, w której są między innymi Aru, Izaguirre, Riblon, nie przekraczają 17 sekund. A to w perspektywie królewskiego etapu w Bukowinie Tatrzańskiej pozostawia sprawę zwycięstwa w wyścigu nierozstrzygniętą. Zmalały natomiast szanse polskich kolarzy. Najwyżej w klasyfikacji jest obecnie Tomasz Marczyński ze stratą dwóch minut i siedmiu sekund do lidera. Dziś w żółtej koszulce lidera klasyfikacji generalnej Skandia pojedzie de Clercq. Koszulkę Najlepszego Górala Tauron założy Grega Bole, a Najaktywniejszego Zawodnika Lotto Kamil Gradek. Najlepszym sprinterem pozostaje Marcel Kittel, a najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w premii Lotos Tomasz Marczyński. Bart De Clercq: – To był trudny, długi etap z dużą liczbą wzniesień. Końcówka wyglądała nerwowo. Było kilka ataków, ale nikomu się nie powiodło. Potem spróbowałem ja i mi się udało. Dość szybko zyskałem przewagę i wiedziałem, że muszę dać z siebie na sto procent do samej mety. Na końcu była długa prosta lekko w górę. Wiedziałem, że będzie ciężko, ale się udało. Pojawiła się nadzieja na dobre miejsce w całym wyścigu, ale na razie cieszę się z tego zwycięstwa. Tomasz Marczyński: – Na samym końcu trochę mi zabrakło. To dlatego, że nie było mnie od początku w tej grupie, musiałem do niej doskakiwać i straciłem trochę sił. Szkoda, że musiałem nadrabiać, bo generalnie czuję się nieźle. Zmiana trasy tego etapu spowodowała, że stał się on bardzo selektywny. Wiedziałem, że na metę przyjedzie bardzo mała grupa i tak się stało. Wszyscy są zmęczeni, ale jutro będziemy walczyć. Dziś odbędzie się szósty, królewski etap 72. Tour de Pologne BUKOVINA Terma Hotel Spa – Bukowina Tatrzańska o długości 174 kilometrów. (s)

Zwrot sprzętu zakupionego poza lokalem przedsiębiorstwa

dodane 07.08.2015
[Region] 27 lipca br. zawarłem umowę sprzedaży, której przedmiotem było urządzenie do gotowania i pieczenia za cenę 5 tys. 190 zł. Umowa została zawarta w moim mieszkaniu po prezentacji urządzenia. Po przemyśleniu zdecydowałem się na rezygnację z zakupu. Pismem z dnia 30 lipca odstąpiłem od umowy sprzedaży zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa i dokonałem zwrotu towaru oraz zażądałem zwrotu zapłaconej ceny. Sprzedawca odmówił, stwierdzając, że utraciłem prawo do odstąpienia od umowy z powodu rozpieczętowania urządzenia, które nie może być zwrócone ze względów higienicznych. Wydaje mi się, że sprzedawca nie ma racji. Urządzenie, które kupiłem, jest normalnym sprzętem kuchennym. Sprzedaż towarów poza lokalem przedsiębiorstwa od 25 grudnia 2014 r. reguluje ustawa z dnia 30 kwietnia 2014r. o prawach konsumenta (Dz.U. z 2014r. poz. 827). W oparciu o te przepisy konsument jest uprawniony do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa w terminie 14 dni, przy czym dla umów sprzedaży towarów bieg terminu rozpoczyna chwila objęcia rzeczy w posiadanie przez konsumenta. W razie odstąpienia przez konsumenta od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa, umowę uważa się za niezawartą. Przedsiębiorca ma obowiązek niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia konsumenta o odstąpieniu od umowy, zwrócić konsumentowi wszystkie dokonane przez niego płatności, w tym koszty dostarczenia rzeczy. Między innymi 38 pkt 5 ustawy o prawach konsumenta stanowi, że prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość nie przysługuje w odniesieniu do umowy, w której przedmiotem świadczenia jest rzecz dostarczana w zapieczętowanym opakowaniu, której po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu. Wyjątków przewidzianych w ustawie nie należy interpretować rozszerzająco, gdyż prowadziłoby to do wypaczenia zamysłu ustawodawcy i zniekształcało cel wprowadzenia regulacji. Art. 38 pkt 5 ustawy o prawach konsumenta służy wyłączeniu możliwości odstępowania od umów sprzedaży rzeczy, których po rozpakowaniu nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych. W sytuacji gdy w ustawie i Dyrektywie 2011/83/UE brak definicji obu pojęć, należy wziąć pod uwagę cel, jaki przyświecał ustawodawcy przy ustanowieniu wyłączenia. Chodzi tu zatem o przypadki, w których rozpakowanie towaru uniemożliwi ponownego użycie towaru przez nowego nabywcę, jeśli towar zostanie sprzedany po raz drugi. O ile wątpliwości nie budzi brak prawa do odstąpienia w przypadku otworzenia opakowania zawierającego np. soczewki kontaktowe czy szczoteczkę do zębów, o tyle trudno znaleźć racjonalny argument wykluczający możliwość używania urządzenia kuchennego, którego opakowanie wcześniej zostało otworzone przez innego kupującego. Urządzenia kuchenne nie są zaliczane do artykułów tzw. osobistego użytku, wręcz przeciwnie, powszechną praktyką jest użytkowanie urządzeń kuchennych, np. kuchenek mikrofalowych, tosterów czy grillów elektrycznych, przez wiele osób jednocześnie, np. w ogólnodostępnych kuchniach w budynkach zamieszkania zbiorowego, w wynajmowanych lokalach posiadających wyposażoną kuchnię, czy też w pomieszczeniach socjalnych w zakładach pracy. W przypadku stosowania przez przedsiębiorcę sprzecznych z prawem zapisów w umowach dotyczących braku prawa do odstąpienia od umowy, zmierzających do obejścia obowiązujących przepisów prawnych, może stanowić nieuczciwą praktykę rynkową poprzez wprowadzenie konsumentów w błąd, co do przysługującego im prawa do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa i prowadzić do podjęcia decyzji o zatrzymaniu towaru, której to decyzji nie podjęliby, gdyby otrzymali pełną, prawdziwą i niewprowadzającą w błąd informację. W przypadku zarzutu stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych, ciężar dowodowy został przerzucony na przedsiębiorcę, który musi wykazać, że dana praktyka nie nosi znamion nieuczciwej praktyki rynkowej. W zaistniałej sytuacji, gdy przedmiotem umowy jest urządzenie kuchenne, nie mamy do czynienia z wyłączeniem prawa do odstąpienia. Sprzedawca powinien je przyjąć i dokonać zwrotu otrzymanej od należności. Adrianna Peć, miejski rzecznik konsumenta w Sosnowcu

Jedyne takie muzeum

dodane 07.08.2015
[Region] Jeszcze tylko do końca sierpnia można w Muzeum Śląskim oglądać wystawę poświęconą historii tej wyjątkowej instytucji, która na otwarcie oficjalnej siedziby czekała 90 lat.  – To muzeum krążyło jak duch, który szukał ciała – mówi Danuta Kowalik-Dura, kurator wystawy „Muzeum w organizacji. Muzeum w wyobraźni”.   Wystawa jest fantazyjną podróżą w przeszłość, w czasy PRL-u, żeby ożywić historię, pospekulować, jak mogłoby wyglądać Muzeum Śląskie, gdyby hitlerowcy nie rozebrali pierwszej, nowo wybudowanej w 1939 roku siedziby lub gdyby komuniści reaktywowali Muzeum Śląskie wcześniej niż w 1984 roku.  – To, co się nie zdarzyło, pomaga nam na nowo zobaczyć to, co się wydarzyło naprawdę – wyjaśnia Danuta Kowalik-Dura.   A naprawdę było tak, że już w 1924 roku Towarzystwo Muzeum Ziemi Śląskiej zainicjowało powstanie muzeum. Trzy lata później powstał Oddział Sztuki przy Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. W końcu w 1929 Sejm Śląski oficjalnie powołał Muzeum Śląskie. Ambitne plany jego twórców zostały zniweczone w latach 1941–1944, kiedy hitlerowcy stopniowo rozebrali, niezwykle wówczas nowoczesny, modernistyczny budynek, który miał być symbolem polskiej administracji na Śląsku.   „Muzeum Śląskie w Katowicach było instytucją wyjątkową, a w warunkach polskich – wprost niebywałą. Powstało z niczego, budowane na ugorze […] w terenie nie posiadającym żadnych tradycji z tego zakresu, a nawet niewielką znajomość kultury polskiej w ogóle” – oceniał w 1984 roku znawca i miłośnik sztuki prof. Andrzej Ryszkiewicz. Wtedy właśnie władze PRL zdecydowały się restytuować muzeum. I tak w tymczasowej siedzibie powstało Muzeum Śląskie w organizacji. Dopiero 26 czerwca tego roku urzeczywistniły się oczekiwania i marzenia ludzi, którzy pragnęli stworzenia wyjątkowej oprawy dla bogatych zbiorów Muzeum Śląskiego. Nowa siedziba instytucji powstała na terenie zlikwidowanej kopalni „Katowice”. Wystawę nawiązującą do historii Muzeum Śląskiego można oglądać na poziomie -4 do 30 sierpnia br.   Muzeum Śląskie jest największym obiektem muzealnym powstałym po 1989 roku w Polsce. Prezentowane są tu, poza wystawą o Górnym Śląsku, jedne z najlepszych w kraju zbiorów sztuki polskiej 1800–1945, sztuki polskiej po 1945 roku, śląskiej plastyki nieprofesjonalnej i scenografii teatralnej.   Więcej o Muzeum Śląskim na www.muzeumslaskie.pl. (s)  

Zgłoś się na bezpłatną mammografię!

dodane 07.08.2015
[Sosnowiec] Wyjątkowa możliwość dla pań niekwalifikujących się do badania w ramach Programu finansowanego przez NFZ. LUX MED Diagnostyka zaprasza panie w dwóch grupach wiekowych na bezpłatne badania mammograficzne w mammobusie, które odbędą się w Sosnowcu 13, 14, 17 i 18 sierpnia przy Centrum Handlowym Plejada przy ul. Staszica 8B. – Mimo iż mammografia to najskuteczniejsza metoda profilaktyki raka piersi, nadal mniej niż połowa kobiet poddała się bezpłatnemu badaniu w ramach Populacyjnego Programu Wczesnego Wykrywania Raka Piersi – mówi dr Małgorzata Cymerman z LUX MED Diagnostyka. – Zachęcamy panie do profilaktyki związanej z rakiem piersi, gdyż jest to najczęściej występujący nowotwór złośliwy wśród Polek – dodaje. W roku 2014 w mammobusach LUX MED Diagnostyka przebadało się około 240 tysięcy kobiet. Każdego miesiąca mammobusy odwiedzają około 200 miejscowości, realizując program badań przesiewowych dla pań. Bezpłatna mammografia przeznaczona jest dla pań w wieku 50 – 69 lat. Badanie, wykonywane w ramach Populacyjnego Programu Wczesnego Wykrywania Raka Piersi, refundowane jest kobietom co 2 lata przez Narodowy Fundusz Zdrowia lub co 12 miesięcy dla kobiet, które w ramach realizacji programu otrzymały odpowiednie pisemne wskazanie. Nie jest wymagane skierowanie lekarskie. Ponadto dla kobiet w wieku 40 – 49 lat oraz 70 – 75 lat badania wykonywane są w ramach Projektu „Poprawa dostępności i jakości usług medycznych w ramach Populacyjnego Programu Wczesnego Wykrywania Raka Piersi” współfinansowanego z funduszy EOG i Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Tutaj wymagane jest skierowanie lekarskie od lekarza dowolnej specjalizacji. Więcej Informacji o badaniach oraz wzór skierowania na stronie: www.fundusze.mammo.pl. – Na badania w ramach obu programów prosimy o wcześniejszą rejestrację pod nr tel. 58 666 2 444. Call Center czynne jest 7 dni w tygodniu – informują organiztorzy z LUX MED Diagnostyka. Mammografia trwa jedynie kilka minut i polega na zrobieniu 4 zdjęć rentgenowskich – dwóch projekcji każdej piersi. Badania nie należy się obawiać, ponieważ promieniowanie, które emituje jest nie większe niż przy RTG zęba. Pozwala na rozpoznanie i wykrycie tzw. zmian bezobjawowych, guzków oraz innych nieprawidłowości w piersi, w bardzo wczesnym etapie rozwoju – wtedy, kiedy nie są one wyczuwalne przez kobietę lub lekarza, co bardzo istotnie zwiększa szansę wyleczenia. (s)

Wspaniała ucieczka i polskie zwycięstwo czwartego etapu Tour de Pologne

dodane 06.08.2015
[Region, Jaworzno] Maciej Bodnar (Tinkoff-Saxo) wygrał czwarty etap 72. Tour de Pologne UCI World Tour z Jaworzna do Nowego Sącza o długości 220 kilometrów. Nowym liderem wyścigu został Kamil Zieliński (Reprezentacja Polski), który na mecie czwartego etaou był drugi i odebrał żółtą koszulkę Marcelowi Kittelowi (Giant-Alpecin).   Etap ze startem w Jaworznie a metą w Nowym Sączu miał trzech bohaterów, którzy zrobili to, o czym marzy wielu kolarskich kibiców – zagrali oni na nosie peletonowi i uciekając niemal od samego startu dojechali do mety, co wzbudziło szał radości wśród tysięcy ludzi na finiszu w Nowym Sączu. Maciej Bodnar, Kamil Zieliński oraz Łotysz Gatis Smukulis (Katiusza) rozpoczęli swą akcję niedługo po wyjeździe z Jaworzna. Zgodnie współpracując szybko uzyskali przewagę sięgającą momentami jedenastu minut. Czołowa trójka rozegrała między sobą wszystkie premie znajdujące się na trasie. Premię Lotną Lotto w Wadowicach wygrał Bodnar, a na trzeci Premiach Górskich Tauron (Gruszowiec, Wysokie, Trzetrzewina) triumfował Zieliński. Ostatnią Premię Specjalną Koral w Nowym Sączu wygrał Bodnar, który tym samym zdobył nagrodę w wysokości pięciu tysięcy złotych.   Ogromne emocje rozpoczęły się na rundach w Nowym Sączu, kiedy peleton zorientował się, że przewaga ucieczki, którą zazwyczaj udaje się zniwelować, tym razem okazać się zbyt duża. Coraz mocniej naciskali na pedały kolarze Lampre – Merida, Orica GreenEdge, a także grupy Etixx – Quick Step, prowadzonej przez Michała Kwiatkowskiego. Coraz większe były też nerwy i coraz większe nadzieje uciekających. Kiedy Bodnar, Zieliński i Smukulis wjechali na ostatnią rundę z ponad minutą przewagi sensacyjne rozstrzygnięcie stało się więcej niż prawdopodobne. Peleton nie był wstanie nic zrobić, a na ostatniej prostej z uciekającej grupki zafiniszował Bodnar, który w wielkim stylu wygrał etap. Drugie miejsce zajął Zieliński, a trzecie Smukulis.   Nowym liderem klasyfikacji generalnej Skandia został Kamil Zieliński, który o trzy sekundy wyprzedza Macieja Bodnara. Trzeci jest Caleb Ewan (Orica GreenEdge) ze stratą 22 sekund. Michał Kwiatkowski zajmuje dziewiąte miejsce i traci do lidera 28 sekund. Zieliński prowadzi również w klasyfikacji Najlepszy Góral Tauron i w premii najwyżej sklasyfikowany Polak Lotos. Najaktywniejszym zawodnikiem Lotto jest Kamil Gradek (Reprezentacja Polski), a najlepszym sprinterem Marcel Kittel.   Zwycięstwo polskiego kolarza w Nowym Sączu przewidział prezydent miasta Ryszard Nowak, który był pod ogromnym wrażeniem zawodów. – Nie przypuszczałem, że jest to przedsięwzięcie tak duże, ważne i piękne. Cieszę się, że w Nowym Sączu jest zarówno meta jak i start następnego etapu. Mam nadzieję, że Tour de Pologne zagości na stałe na Sądecczyźnie, bo jest to szczególne miejsce. Walory, które widzowie i uczestnicy dostrzegają będą atutem dla nas i dla organizatorów – powiedział Nowak.   O perfekcyjną organizację całego etapu zadbał koordynator ds. Tour de Pologne w Nowym Sączu Grzegorz Mirek, a specjalne podziękowania należą się również partnerom etapu: Fakro, Inter-Bud oraz CH Gołąbkowice.   Kamil Zieliński: – Nie myśleliśmy od początku, że dojedziemy. Staraliśmy się walczyć do końca, każdy dawał równe zmiany. Dopiero jak wpadliśmy na rundy okazało się, że mamy taką przewagę, że jest możliwość dojechania do mety. Każdy z nas szedł na sto procent swoich możliwości i udało się. Chciałbym podziękować Maćkowi, wspieraliśmy się, jest świetnym zawodnikiem, dał mi kilka wskazówek. Będziemy starać się bronić koszulki lidera. Będzie ciężko, bo jest dużo świetnych ekip, które na pewno będą starały się atakować.   Maciej Bodnar: – Takie momenty jak dzisiaj są szczególne. Po trzymiesięcznej przerwie po poważnym upadku, kiedy myślałem, że ten sezon jest skończony, takie zwycięstwo smakuje dużo lepiej. Każdy chciał wygrać, motywowaliśmy się nawzajem, czuliśmy oddech peletonu, mówiliśmy sobie przewagę jaką mamy. Na samym finiszu czułem się dość pewnie. Rzadko się zdarza na Tour de Pologne, żeby taka ucieczka dojechała do mety, bo siła peletonu jest ogromna. Sam o tym wiem, bo często kasuję takie wycieczki. Udało mi się wygrać i bardzo się cieszę.   Dziś odbędzie się piąty, najdłuższy etap 72. Tour de Pologne z Nowego Sącza do Zakopanego. Kolarze przejadą 223 kilometry.   (s)   Foto: Szymon Gruchalski

Marcin Piechowicz, rozgrywający MKS-u Dąbrowa Górnicza

dodane 06.08.2015
[Dąbrowa Górnicza] Najmłodszy koszykarz w obecnym składzie MKS-u Dąbrowa Górnicza, 22-latek. Zdradza w rozmowie z Damianem Juszczykiem, czy jeszcze pytają go o dowód osobisty, opowiada o przedsezonowych treningach z bratem, o tym z jakiego powodu trafił na stół operacyjny, a także dlaczego ojciec chciał zrobić z niego… piłkarza ręcznego. Masz 22 lata i ciągle jesteś jednym z najmłodszych zawodników w drużynie, a do tego młodo wyglądasz. Na co dzień czasem pytają cię jeszcze o dowód osobisty? Zdążyłem się przyzwyczaić, jestem w pierwszej drużynie już kilka sezonów i zawsze byłem najmłodszym zawodnikiem. Ksywa „Młody” towarzyszy mi kolejny sezon, ale to dla mnie nic strasznego. Z tym dowodem to jest różnie, jak ogolę brodę to myślę, że mogliby mnie wziąć za gimnazjalistę. (śmiech) Zanim zostałeś koszykarzem, trenowałeś piłkę nożną, siatkówkę, piłkę ręczną, a nawet judo. Gdybyś nie grał w koszykówkę, byłbyś teraz… judoką? Jako brzdąc miałem bardzo dużo energii i rodzice chcieli ją jakoś rozładować, więc próbowali mnie w różnego rodzaju sportach. Gdybym nie grał w koszykówkę, z pewnością byłbym piłkarzem ręcznym. Jeszcze dwa lata temu tata i znajomy trener chcieli mnie przerobić na szczypiornistę. (śmiech) Twój ojciec był piłkarzem ręcznym, mocno przekonywał ciebie i brata do tej dyscypliny sportu. Jak to się stało, że żaden z was nie dał się przekonać i obaj wybraliście koszykówkę? Gdy byliśmy „młodzi” tata nigdy nie naciskał na mnie, ani na brata, żebyśmy zostali piłkarzami ręcznymi. Oczywiście bywało, że chodziłem z tatą porzucać piłką, postrzelać, ale zdecydowanie poszedłem w ślady brata, który wybrał koszykówkę. Choć czasem zdarza się, że tata wspomina, a co by było, gdybym trenował piłkę ręczną… Ale już się tego nie dowiemy. (śmiech) Braterskie przygotowania do sezonu nadal obowiązują? Taki system się sprawdza? Zdecydowanie, trening z bratem w wakacje to tradycja. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy w tym okresie nie porywalizowali. W tym roku było tego trochę mniej ze względu na moje zdrowie, ale udało nam się potrenować. Kilka razy zdążyliśmy nawet zagrać jeden na jednego. (śmiech) Brat zawsze dawał i będzie dawał mi dobre rady, z których regularnie korzystam. Jak starszy brat zrecenzował twój pierwszy sezon w ekstraklasie? A może wcale nie pytałeś go o zdanie? Oczywiście, że rozmawialiśmy na ten temat. Były pochwały, lecz były i minusy. Wiem, co mam poprawić. Mam nadzieję, że uda mi się to zrealizować. Bliscy, cała rodzina, wspierają mnie, ale nie mogą mnie tylko chwalić. (śmiech) Teraz trzeba myśleć już o kolejnych rozgrywkach. Ale wcześniej musiałeś trafić… na stół operacyjny. Co się stało i jak się czujesz? Miałem drobną operację kostki, ale była ona niezbędna, żebym mógł normalnie grać. Jestem już po rehabilitacji, noga jest prawie w stu procentach zdrowa i gotowa do sezonu. Wierzę, że ten problem mam za sobą, a w najbliższych rozgrywkach kontuzje będą mnie omijały szerokim łukiem. Aby wywiad podsumować bardziej optymistycznym wspomnieniem niż zabieg, wróćmy pamięcią do pewnego tajemniczego wsadu. Podobno zdarzył ci się taki, którego… nie pamiętałeś! Jak to możliwe? (śmiech) To była bardzo śmieszna, ale i dziwna sprawa. Mój pierwszy wsad w życiu, który wykonałem w meczu pod wpływem takiej adrenaliny, że „obudziłem się” stojąc w obronie, a wszyscy się na mnie patrzyli i byli w szoku. Szkoda, że nikt tego nie nagrał, bo byłaby to świetna pamiątka i zobaczyłbym, jak to naprawdę wyglądało. (śmiech) Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Projekt „Lato w teatrze” na etapie prób do spektaklu

dodane 05.08.2015
[Sosnowiec] Jakie są Twoje pierwsze skojarzenia ze szkołą? Takie pytanie zadano każdemu uczestnikowi spotkania rekrutacyjnego do projektu „Lato w teatrze” realizowanego w Teatrze Zagłębia. Wśród odpowiedzi padały m.in. relacje z rówieśnikami, przyjaźnie, nudne i schematyczne lekcje czy nieprzydatna wiedza. 3 sierpnia z zaproszonymi do projektu osobami rozpoczęły się próby do spektaklu, którego tematem jest szkoła. Premiera już 15 sierpnia o godz. 17:00.   Spektakl tworzy młodzież w wieku 12-18 lat, która pod opieką profesjonalistów pracuje w trzech grupach: aktorskiej, scenograficznej i multimedialnej. Młodzi twórcy na bazie własnego doświadczenia poszukują odpowiedzi na pytanie: czym jest dla nich szkoła oraz jak to, w jaki sposób jesteśmy edukowani, wpływa na nasze dalsze życie. Czy obecny system edukacji daje im przestrzeń do wyrażania siebie i rozwoju własnych zdolności? A jeżeli nie, to czy jest dla niego jakaś alternatywa? – W tym momencie, a jesteśmy na samym początku procesu, znaczna część grupy deklaruje swój pozytywny stosunek do szkoły i systemu edukacji. Nasza praca polega na tym, by spróbować przebić się przez ten lukier i zobaczyć, czy tak jest naprawdę, bo być może pod spodem kryje się coś zupełnie innego – zapowiada reżyserka spektaklu Iwona Woźniak, na co dzień prezes Fundacji Szafa Gra, która zainicjowała powstanie projektu Śląskie Laboratorium Pedagogiki Teatru.   Scenariusz zostanie złożony z wypowiedzi uczestników, ich skojarzeń i wyobrażeń związanych ze szkołą. To oni stworzą również scenografię oraz multimedia spektaklu. – Młodzież, która bierze udział w tym projekcie, jest bardzo ciekawa świata i zarazem chętna do twórczej pracy. Widzę, że z ich perspektywy na pewno bardzo ważny jest problem relacji, jakie powstają i rozwijają się w szkole – podsumowuje Agnieszka Piestrzeniewicz, pełniąca w projekcie opiekę pedagogiczno-psychologiczną, na co dzień trener komunikacji społecznej, od września prowadząca zajęcia edukacji pozaszkolnej w niepublicznej szkole Edukacja Przyjazna Dziecku w Łodzi.   Praca jest bardzo intensywna, premiera spektaklu już 15 sierpnia o godz. 17:00. Kolejny pokaz zaplanowano na 16 sierpnia na godz. 17:00. Bezpłatne wejściówki rezerwować można w Biurze Obsługi Widzów pod nr tel. 882-095-085 od poniedziałku do piątku w godz. 8-15. Liczba miejsc jest ograniczona.   Projekt został dofinansowany przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego.     (s) foto: Maciej Stobierski

Kolarze wystartowali z Jaworzna

dodane 05.08.2015
[Jaworzno] Po trzech płaskich etapach peleton 72. Tour de Pologne UCI World Tour wjeżdża dziś w góry. Kolarze wystartowali już z Jaworzna i w sumie mają do przejechania 220 kilometrów. Trasa jednego z najdłuższych etapów tegorocznego wyścigu wiedzie między innymi przez Zegartowice – rodzinną miejscowość Rafała Majki, zwycięzcy Tour de Pologne sprzed roku. Nam udało się spotkać w Jaworznie z samym Czesławem Langiem, który z naszym pośrednictwem przekazał pozdrowienia wydawcy „Wiadomości Zagłębia”, Wyższej Szkole Humanitas.   Na lotnej premii w Wadowicach kolarze powalczą o punkty klasyfikacji najaktywniejszego zawodnika Lotto. A później rozpocznie się sprawdzian dla kolarzy walczących o klasyfikację generalną. W Gruszowcu znajduje się górska premia Tauron drugiej kategorii, a później do pokonania są jeszcze dwie górskie premie pierwszej kategorii (Wysokie i Trzetrzewina).   Meta czwartego etapu znajduje się w Nowym Sączu – wyjątkowym miejscu na mapie tegorocznego Tour de Pologne, które gości metę czwartego i start piątego etapu. Peleton powinien dotrzeć do Nowego Sącza kwadrans przed godz. 18. Kolarze pokonają tu trzy rundy i będą finiszować na ulicy Prażmowskiego obok CH Gołąbkowice około 18.40.   Informacje o mieście startowym – Jaworzno (http://www.jaworzno.pl/), informacje o mieście etapowym – Nowy Sącz (http://www.nowysacz.pl/).   Czołowa piątka klasyfikacji generalnej Skandia: Marcel Kittel, Team Giant-Alpecin 9:51:50 Giacomo Nizzolo, Trek Factory Racing 06’ Caleb Ewan, Orica GreenEdge 10’ Marcus Burghardt, BMC Racing Team 10’ Niccolo Bonifazio, Lampre-Merida 12’   Lider klasyfikacji Najlepszy Góral Tauron: Adrian Kurek, CCC Sprandi Polkowice   Lider klasyfikacji Najaktywniejszy Zawodnik Lotto: Marcin Białobłocki, Reprezentacja Polski   Lider klasyfikacji Najlepszy Sprinter Lang Team: Marcel Kittel,  Giant-Alpecin   Najwyżej sklasyfikowany polski zawodnik Lotos: Michał Kwiatkowski, Etixx – Quick-Step   Klasyfikacja drużynowa: LottoNL-Jumbo   Liczba kolarzy jadących w wyścigu: 146   Do czwartego etapu nie przystąpił Kristof Vandewalle, Trek Factory Racing.   Zapraszamy na www.tourdepologne.pl oraz do śledzenia mediów społecznościowych Twitter (#RideThePolishPassion), Facebook i Instagram. (s)
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 726 727 728 729 730 731 732 733 734 735 736 737 738 739 740 741 742 743 744 745 746 747 748 749 750 751 752 753 754 755 756 757 758 Starsze

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl