Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Podsumowali siatkarski sezon

dodane 12.05.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Dziś w hali „Centrum” odbyła się konferencja prasowa podsumowująca sezon 2014/2015 w wykonaniu Taurona Banimexu MKS Dąbrowa Górnicza. Konferencja rozpoczęła się od krótkiego podsumowania wyników klubu. Potem głos zabrał prezes, Robert Koćma: – Gwoli podsumowania, choć większość zostało już powiedziane – nie ukrywam, że mogło być lepiej, liczyłem, że będziemy w pierwszej czwórce. Oczywiście 5. miejsce też cieszy. Co było to było, teraz musimy skoncentrować się na przyszłym sezonie. Prezes klubu został zapytany o występy w przyszłorocznym Pucharze Challenge. – Nie zastanawialiśmy się jeszcze nad Pucharem Challenge. Chcielibyśmy w nim wystąpić. Myślę, że finanse nam na to pozwolą. Na tę chwilę powiedziałbym, że w nim zagramy. Aczkolwiek puchary europejskie, oprócz Ligi Mistrzów, tak naprawdę nie przynoszą nam żadnych profitów, są to same koszty dla klubu i tutaj nic się nie zmieniło. Pozytyw jest taki, że w tym sezonie były transmisje ze spotkań w Pucharze CEV, więc to dodatni akcent dla naszych sponsorów. Będziemy informować na bieżąco, jakie są decyzje odnośnie pucharów – zapewnił Robert Koćma. Sternik klubu z Dąbrowy Górniczej nie uniknął również pytań o kształt drużyny w sezonie 2015/2016. Robert Koćma wyjaśnił mediom, dlaczego pokłada zaufanie w Juanie Manuelu Serramalerze: – Zespół bedzie przebudowany. Juan nie miał możliwości zbudować tej drużyny, przyszedł już na gotowe. Mieliśmy taką opcje w kontrakcie, że możemy przedłużyć go na o kolejny rok i skorzystaliśmy z tego. Chcemy, żeby Juan zbudował ten zespół. Trzeba podkreślić, że nabrał też dużo doświadczenia w polskiej lidze i jako zarząd jesteśmy zadowoleni z jego pracy. Istotną kwestią w planowaniu najbliższego sezonu jest oczywiście budżet klubu. – Nie mogę dziś powiedzieć, jaki będzie budżet klubu na nowy sezon, ponieważ jesteśmy w trakcie rozmów ze sponsorami. Na pewno Tauron zostaje, miasto Dąbrowa Górnicza również. Banimex raczej nie będzie już sponsorował siatkówki, czy to męskiej, czy żeńskiej, natomiast rozmawiamy z innymi sponsorami. O budżecie będziemy mogli powiedzieć dopiero za jakiś czas, ale raczej nie zmniejszy się on w sposób znaczny – zapewnił Prezes klubu. Robert Koćma opowiedział też o problemach, jakie pojawiają się przy transferach. – Kluby rozpieszczają polskie zawodniczki, ale skoro mają ogromne budżety, to nie ma się co dziwić, że z tego korzystają. Podam taki przykład – przed poprzednim sezonem rozmawiałem z pewną zawodniczką z określonymi wymaganiami finansowymi i ta zawodniczka dostała propozycję z Polic za dwa razy większe pieniądze na ławkę rezerwowych, mimo że u nas miałaby pierwszą szóstkę. Kluby borykają się z problemami finansowymi i nasi koledzy, tak jak my, zaczynają wyhamowywać koszty. To jest taki trend w Europie, np. we Włoszech. Nie jest wesoło również w Turcji i Azerbejdżanie. Więc te koszty, mam nadzieję, nie będą przerysowane. My wszyscy, prezesi klubów, czekamy aż do ligi dopłyną młode zawodniczki. Tak jak stało się w Pluslidze, gdzie jest dużo zawodników i koszty są niższe. Prezes nie zgodził się z tezą, że klub od zakończenia sezonu 2012/2013 jest coraz słabszy. – Nie było zaniechań. Po pierwsze kluczowe są finanse. Po drugie, nie każde transfery są trafione, tak się dzieje w każdym zepsole. Jak na to popatrzymy, to w tym czasookresie Police trafiły do ligi i zdeklasowały wszystkie zespoły. Z persepktywy czasu widzę, że nie trafiliśmy z transferami. Jestem pewien, że zbudujemy teraz powoli zespół, który bedzie walczył o medale. Ja uważam, że mieliśmy szanse na pierwszą czwórkę. Nie udało nam się z Muszyną, ale z Wrocławiem powalczylibyśmy o medal. Nie jesteśmy średniakiem, jesteśmy na 5. miejscu i nie jedna drużyna chciałaby zająć tę lokatę. Uważam, że byliśmy na takim samym poziomie sportowym, co Wrocław, Muszyna, Bielsko. Była to kwestia niuansów, np. Bielsko przegrało końcówkę rozgrywek. Myślę, że byliśmy w tej szóstce na podobnym poziomie do pozostałych – stwierdził na koniec Robert Koćma. Rozgrywki 2014/2015 podsumował także Juan Manuel Serramalera (na zdjęciu): –To był długi sezon, bardzo mocno pracowaliśmy. Jestem zadowolony z tożsamości, jaką miał zespół. Dziewczyny nigdy się nie poddawały, walczyły do samego końca. Mieliśmy oczywiście trochę braków. Jestem równiez zadowolony z poczucia odpowiedzialności, jakie prezentowała drużyna, z tego, że robili o co prosiłem, jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Trener został także zapytany o zawodniczki, które zostają w klubie na kolejne rozgrywki. – Na nowy sezon zostają z nami Natalia Piekarczyk, Joanna Staniucha-Szczurek, Tamara Kaliszuk, Eleonora Dziękiewicz, Krysia Strasz i Katarzyna Urban. Dominika Sobolska jeszcze zastanawia się nad swoją przyszłością. Reszta raczej będzie kontynuowała karierę gdzie indziej. Będziemy starać się zmienić zespół i mieć jak najlepszą drużynę na nowy sezon, oczywiście w pewnych warunkach ekonomicznych – stwierdził pierwszy szkoleniowiec MKS-u. Trener opowiedział również o profilu zawodniczek, jakich szuka do swojego zespołu: – Jednym z problemów, jakie mielismy teraz, to słabość przyjęcia. Potrzebuję zawodniczkę, która posiada tę umiejętność. Również w ataku potrzebujemy wzmocnienia, dodatkowo rozgrywająca, ponieważ Ozge odchodzi. Jednak największy deficyt mieliśmy w przyjęciu, więc to jest główny cel transferowy, by poprawić przyjęcie. Na koniec argentyński trener podsumował swój rok w Polsce. – Podobał mi się ten sezon. To był dobry wybór przyjechać do Polski. Byłem tu jako siatkarz, jako trener, ale tylko na chwilę, właściwie wychodziłem z autobusu do hotelu, na halę i tyle. Nie było czasu, żeby przespacerować się i poznać wasz kraj. Jak przyjechałem tu, zobaczyłem kraj rozwijający się, a także bardzo przyjacielskich ludzi. Jedynym problemem czasami jest bariera komunikacyjna. Mamy, jako narody, wiele wspólnego, między innymi pasję do sportu. Polacy są dumni ze swojego kraju i to jest piękne miesjce do pracy przy siatkówce – zakończył z uśmiechem Juan Manuel Serramalera. Swoją opinię na temat zakończonego sezonu wyraziła również kapitan drużyny, Eleonora Dziękiewicz: – Uważam, że szczególnie fazę play-off zagraliśmy bardzo dobrze. W czasie sezonu trochę punktów nam uciekło, ale to też przez to, że często nie graliśmy w komplecie. Nie uważam tego sezonu za stracony. Wiele dziewczyn poszło do przodu w swojej formie i umiejętnościach. Myślę, że 5. miejsce to odpowiednia lokata dla nas w tych rozgrywkach. Na konferencji pojawili się także przedstawiciele zespołu Młodej Ligi Kobiet. Swoje odczucia po sezonie opisywał trener, Grzegorz Balcarek. – To był najlepszy sezon od dawna, jeśli chodzi o grupy młodzieżowe. Nie udało się, co prawda, zdobyć medalu mistrzostw Polski, ale zdobyliśmy dwa złota mistrzostw Śląska kadetek i juniorek oraz brązowy medal młodziczek. Kadetki i juniorki awansowały także do finałów mistrzostw Polski. Warto podkreślić, że większość zespołów, które kończyły przed nami w mistrzostwach Polski bazuje nie na wychowankach, a na najlepszych zawodniczkach z całej Polski. Więc to duży sukces i najlepszy młodzieżowy wynik od dawna. Z kolei w Młodej Lidze Kobiet bazowaliśmy na uczennicach naszej szkoły, w 90% były to wychowanki klubu. Zajęlismy 9. miejsce, wynikało to z naszej nie najlepszej gry na początku sezonu, więc z powodu systemu rozgrywek nie mogliśmy później walczyć o miejsce wyższe niż siódme, ale za to końcówkę sezonu rozegraliśmy bardzo dobrze, wygraliśmy bodaj 5 meczów, przegrywając jedynie 3 razy – stwierdził szkoleniowec grup młodzieżowych. Słowo od siebie dodała również kapitan zespołu Młodej Ligi Kobiet, reprezentantka Polski, Nadia Wydmańska: – To był dla nas bardzo ciężki sezon, pierwszy w Młodej Lidze Kobiet. Myślę, że stać nas było na lepszy wynik, trafiliśmy jednak do dobrej grupy, taki był system rozgrywek. W drugim etapie sezonu dałyśmy z siebie wszystko, walczyłyśmy o jak najlepszą pozycję. Jeśli chodzi o mistrzostwa Polski juniorek, to 6. miejsce było dobrym wynikiem, wiele zespołów grających z zawodniczkami z Orlen Ligi odpadło we wcześniejszych rozgrywkach, także myślę, że to bardzo dobry wynik. (KP)

Rekordowa gala

dodane 12.05.2015
[Region, Sosnowiec] Hala sportowo-widowiskowa przy ulicy Żeromskiego w Sosnowcu była wypełniona po brzegi. Wszystkie bilety sprzedane. Pełne emocji walki. To bilans sobotniej gali Fight of Heroes. Nawet najwięksi optymiści nie sądzili, że pierwsza gala sportów walki w Zagłębiu Dąbrowskim odniesie tak wielki sukces. Na godzinę przed rozpoczęciem eventu w kasach hali widowiskowo-sportowej widniała informacja o wyprzedanych biletach. Fani sportów walki wypełnili obiekt przy ulicy Żeromskiego do ostatniego miejsca. Na trybunach nie zabrakło gości specjalnych. Na gali Fight of Heroes był obecny m.in. prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, który objął patronat honorowy zawodów, bramkarz reprezentacji polski w piłce nożnej Artur Boruc oraz świeżo upieczony mistrz świata, bokser Andrzej Fonfara. Zgromadzeni goście nie mogli narzekać na poziom rywalizacji, zawodnicy i zawodniczki dali z siebie wszystko, prezentując dobre, techniczne walki, które zakończyły się wynikami: 60 kg: Sandra Klupa pokonała Katarzynę Kiwer przez TKO w 3 rundzie;67,5 kg: Paweł Borawski pokonał Błażeja Majdana po extra rundzie; 70 kg: Adam Dyrka vs Daniel Hodor – walka zakończyła się remisem; 72,5 kg: Rami Hamdan pokonał Dawida Oleksiaka przez niejednogłośną decyzję 2-0 (20-19, 20-19, 20-20); 73 kg: Dawid Cichopek pokonał Macieja Delikowskiego przez TKO (niezdolność do walki) w 1 rundzie; 84 kg: Dawid "Waniol" Wanat pokonał Vladymira Bubnovicha przez TKO (niskie kopnięcia) w 1 rundzie; 86 kg: Artur Kula pokonał Daniela Grzyba przez KO w 1 rundzie; +93 kg: Tomasz Kowalkowski pokonał Dariusza Zimoląga przez TKO w 1 rundzie. W walce wieczoru rękawice skrzyżowali Adrian Błeszyński (Sportowe Zagłębie) oraz Michał Hajtmar (Bellicus Gym/Czechy). Reprezentant sosnowieckiego klubu dość szybko rozprawił się z oponentem, kończąc walkę już w pierwszej rundzie zmagań. Organizatorzy chcąc poznać wrażenia zgromadzonych gości, na swojej stronie zamieścili sondę z możliwością komentowania. Nie brakowało tam pochlebstw i pozytywnych ocen, z czego dumny jest prezes Sportowego Zagłębia Waldemar Sawicki. – Widać, że ludzie byli głodni takich sportowych wydarzeń w regionie. Frekwencja publiczności w hali przerosła moje oczekiwania. To napawa nas optymizmem w dalszych działaniach. Było wiele obaw przed galą, ale teraz możemy być pewni, że idziemy w dobrym kierunku – mówi prezes. – Tyle dobrych słów padło od zawodników, gości i partnerów gali, że śmiem twierdzić, iż robotę wykonaliśmy na bardzo wysokim poziomie. Pewnym jest, że dzięki takim doświadczeniom kolejną edycję Fight of Heroes będziemy w stanie przygotować z jeszcze większym rozmachem – wtóruje Roman Sternik, współorganizator gali. Również w mediach gala została bardzo dobrze oceniona. Jeden z portali sportów walki Fightsport.pl w superlatywach opisuje event, dając wysokie noty organizatorom jak i publiczności. Dlatego pomysłodawcy eventu, Waldemar Sawicki i Roman Sternik, zapewniają, że będą dążyć do tego, by gala w formule MMA i K1 na stałe zapisała się w kalendarzu wydarzeń w Zagłębiu Dąbrowskim. Jest duża szansa na to, że kolejna odbędzie się jesienią tego roku. Obszerna galeria zdjęć z konfrontacji dostępna jest na stronie Sportowego Zagłębia pod linkiem:https://www.facebook.com/sportowezaglebiesosnowiec/photos/a.462780747221400.1073741841.204510216381789/462782910554517/?type=1&theater   Szymon Mrożek  

Budowalny zawrót głowy

dodane 12.05.2015
[Region] Innowacyjne rozwiązania z zakresu wykorzystania materiałów budowlanych, instalacyjnych czy też wyposażenia wnętrz będzie można poznać odwidzając w dniach 16-17 maja katowicki Spodek. Będą się tam odbywać Targi Budownictwa, Instalacji, Wnętrz DOM I OTOCZENIE. Na zwiedzających, którzy odwiedzą targi i prawidłowo wypełnią otrzymany kupon, czekają cenne nagrody o łącznej wartości 10.000 zł! A od firmy Gamebo - domy szkieletowe prefabrykowane do wygrania jest pobyt nad morzem!   Oferta tegorocznych tagrów skierowana jest do mieszkańców województwa śląskiego,a głównie do tych, którzy są w trakcie budowy, remontu czy też urządzania swojego mieszkania. Hala zamieni swoje wnętrze na wystawowy charakter, gdzie ofertę zaprezentuje około 100 firm. Podczas dwóch dni targowych przedstawiciele firm służyć będą fachowym doradztwem, pomocą oraz udzielą wyczerpujących informacji na temat oferowanych produktów. Zostaną zaprezentowane najnowsze technologie, rozwiązania techniczne, które pojawiły się w ostatnim czasie. Branże wiodące to między innymi systemy wentylacji, klimatyzacji, ogrzewania, stolarka drzwiowa i okienna, najnowocześniejsze materiały z zakresu eko, czyli solary oraz panele fotowoltaiczne.To właśnie dzięki targom każdy z zainteresowanych będzie miał szansę porównać produkty, ceny a także zamówić towar według ofert dostępnych tylko podczas targowej prezentacji.   Zarówno dla wystawców jak i dla zwiedzających organizatorzy przygotowali konkursy. Wystawcy zmierzą swoje siły w konkursach „Na najlepszy produkt” oraz „Kreatywną Prezentację Stoiska”. Honorowy patronat nad targami objął Prezydent Miasta Katowice, Marszałek Województwa Śląskiego oraz Rektor Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach. Patronaty medialne objęli: Radio Piekary, Twoje Zagłębie, TVS i Wiadomości Zagłębia. TARGI „DOM I OTOCZENIE” 16-17.05. 2015 r. Płyta Główna Hali Spodka, al. W. Korfantego 35 KATOWICE

Cenne doświadczenie

dodane 11.05.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Wraz z MKS-em Dąbrowa Górnicza w zakończonym sezonie na parkietach ekstraklasy zadebiutowała większość koszykarzy dąbrowskiego klubu, w tym kapitan beniaminka Tauron Basket Ligi. - Byłem ciekawy, jak będziemy się prezentować na tle krajowej elity. Teraz nie ma już co gdybać. Mogliśmy wygrać o kilka meczów więcej, ale idąc tym tokiem myślenia, inni mogliby powiedzieć to samo - ocenia Paweł Zmarlak. Pierwszy sezon w ekstraklasie za wami. Przed rozgrywkami właśnie tak go sobie wyobrażałeś? Właściwie niczego sobie nie wyobrażałem, raczej byłem ciekawy jak będziemy się prezentować na tle najlepszych zespołów w kraju. Jestem zadowolony, że rozegrałem sezon w ekstraklasie. Co powiedziałbyś, gdyby przed sezonem ktoś stwierdził, że zajmiecie 11. miejsce i jak odbierasz ten rezultat z perspektywy zakończonych rozgrywek? Zajęliśmy 11. miejsce i nikt, ani nic już tego nie zmieni. Nie ma sensu się zastanawiać, co by było gdyby, bo co prawda mogliśmy wygrać o kilka spotkań więcej, ale idąc tym tokiem myślenia, w innych drużynach mogliby powiedzieć to samo. A jak indywidualnie oceniasz swój pierwszy sezon w ekstraklasie? We wszystkich rankingach byłeś wymieniany jako jeden z najlepszych debiutantów. Jestem raczej zadowolony. Spędzałem sporo minut na parkiecie, choć nie ukrywam, że w kilku meczach mogłem zaprezentować się lepiej. Na pewno możliwość rywalizacji z najlepszymi to cenne doświadczenie. Urlop już zaplanowany? Do czerwca pracuję w szkole, a jeśli chodzi o urlop to mam nadzieję, że w lipcu uda się gdzieś wyjechać z moją superrodzinką. (uśmiech) Codziennie trzeba będzie dbać o formę, czy możesz sobie pozwolić na krótkie wakacje? Przerwa jest potrzebna każdemu - nie tylko fizyczna, ale i psychiczna, więc z pewnością z niej skorzystam. W międzyczasie jeszcze toczy się walka o mistrzostwo Polski. Kto twoim zdaniem ma największe szanse na tytuł? Nie mam faworyta i myślę, że każdy z czterech pozostałych w grze zespołów ma swoje atuty, które mogą przynieść końcowy sukces. Liczę na to, że wszystkie mecze półfinałowe i finałowe będą stały co najmniej na poziomie finałów z poprzednich rozgrywek. Wtedy każdy kibic koszykówki powinien być usatysfakcjonowany. Rozmawiał Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Niespodziewany remis, ale znów mamy lidera

dodane 11.05.2015
[Region, Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia prowadzili z Górnikiem Wałbrzych 2:0, ale ostatecznie wywalczyli na Ludowym punkt. Remis pozwolił jednak naszej drużynie na powrót na fotel lidera II ligi.Już w 9. minucie nasz zespół wyszedł na prowadzenie. Jovan Ninković dośrodkował piłkę z rzutu rożnego i Jakub Arak głową wpakował ją do siatki. Podopieczni trenera Roberta Stanka kontrolowali przebieg gry na murawie, a dobra gra naszej drużyny przełożyła się na pozytywną energię z trybun. W 28. minucie Zagłębie znów pokazało swoją wartość. Tomasz Szatan na wślizgu dograł do wbiegającego w pole karne Dawida Ryndaka, a ten z dużym spokojem dograł wzdłuż linii 5. metra do Huberta Tylca, który nie pozostawił złudzeń przyjezdnym i podwyższył na 2:0. Wydawało się, że jest po meczu, gdyż w tym sezonie kiedy tylko Hubert Tylec wpisuje się na listę strzelców, to nasz zespół zawsze wygrywa. Zagłębie rozgrywało bardzo dobre, szybkie akcje lecz Górnik to wykorzystał i wyszedł z kontratakiem. Michał Oświęcimka w 44. minucie przełożył sobie na lewą nogę i zagrał długie podanie do Marcina Orłowskiego, ten błyskawicznie opanował futbolówkę i posłał ją do bramki Wojciecha Fabisiaka. Pierwsze 45. minut zakończyły się prowadzeniem naszych zawodników. Mimo straty gola, wydawało się, że ten mecz jest pod kontrolą Zagłębiaków i Górnik nie zdoła wykorzystać magii bramki do szatni. Nic bardziej mylnego. Trafienie strzelony gol przez gości pod koniec pierwszej połowy dał im nadzieję na korzystny rezultat w tym spotkaniu. Widowisko od początku drugiej części straciło na tempie. W 67. minucie najbardziej rozruszać się mógł nasz golkiper, który wyciągnął się niczym struna i przeniósł nad poprzeczką uderzenie Michała Oświęcimka. Na strzały z dystansu często decydował się lider zespołu z Wałbrzycha, Rafał Figiel. W 72. minucie Oświęcimka szybko zagrał do środka, a tam zza pleców obrońców wyskoczył wspomniany Figiel i pokonał bezradnego Fabisiaka.   Na kwadrans przed końcowym gwizdkiem arbitra zameldował się Łukasz Tumicz, który ostatnio potrafił przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Ponownie, po trafieniu dla gości, zrobił się na „Ludowym” dreszczowiec, który ostatecznie zakończył się remisem 2:2. (KP) Zagłębie Sosnowiec - Górnik Wałbrzych 2:2 (2:1) Bramki: 1:0 Jakub Arak 9, 2:0 Hubert Tylec 28.,2:1 Marcin Orłowski 44., 2:2 Rafał Figiel 72. Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Koprucki, Markowski, Ninković - Matusiak, Dudek - Ryndak (75. Tumicz), Szatan (69. Mizgała), Tylec (59. Wrzesień) - Arak.  

Seniorzy z UTW Humanitas i z BUTW przemaszerowali przez miasto

dodane 11.05.2015
[Sosnowiec, Będzin] W sobotę 9 maja seniorzy z Uniwersytetu Trzeciego Wieku Humanitas, a także z zaprzyjaźnionego Będzińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, pod kierownictwem Magdaleny Szulc, wzięli udział w Ogólnopolskim Marszu Nordic Walking, współorganizowanym przez Polską Federację Nordic Walking oraz Stowarzyszenie Akademia Złotego Wieku. Marsz odbył się pod honorowym patronatem Ministra Pracy i Polityki Społecznej Władysława Kosiniak-Kamysza. Po intensywnej rozgrzewce, o godzinie 11.00, tak jak w miastach w całej Polsce, a także na Ukrainie, Litwie i Białorusi, seniorzy wyruszyli z Letniej Strefy Humanitas, przeszli ulicami Sosnowca aż do Parku Sieleckiego. Na zakończenie marszu wszyscy uczestnicy dostali pamiątkowe certyfikaty. Marsz poprowadziła Jagoda Szostak, na co dzień pracownik Biblioteki WSH, która od lat z wielkim powodzeniem prowadzi dla seniorów zajęcia z fitnessu.   – Okazało się, że przeszliśmy ponad 5 km – mówi dr Magdalena Boczkowska, kierownik UTW. – Seniorzy okazali się niezwykle wytrzymali. Cieszy mnie, że po raz pierwszy udało nam się z takim powodzeniem przyłączyć do tej wspaniałej inicjatywy. Nordic walking to idealny sport dla osób starszych, a nasi studenci są jego zapalonymi wielbicielami. Wielu z nich od dawna aktywnie uprawia już nordic walking i bardzo chwalą sobie wspólne spacery po sosnowieckich ścieżkach. Nasz marsz był doskonałą okazją do pokazania się w mieście – w końcu szliśmy m.in. główną ulicą – i zachęcenia innych do aktywnego spędzania tzw. jesieni życia – podkreśla dr Boczkowska. – To prawda – dodaje Jagoda Szostak. – Musimy częściej organizować tego typu spacery. W czasie marszu z kijkami odciąża się stawy, a mimo to dzięki zaangażowaniu ramion spala się znacznie więcej kalorii niż podczas normalnego chodu – wymienia zalety tej formy rekreacji Jagoda Szostak. Kolejny Ogólnopolski Marsz Nordic Walking już za rok, ale UTW Humanitas na pewno wcześniej zorganizuje spacery z kijkami nie tylko dla seniorów. Warto bowiem pamiętać, że nordic walking zmniejsza ryzyko zachorowania na osteoporozę, cukrzycę, odciąża stawy kończyn dolnych i kręgosłupa, wspomaga odchudzanie, jest także lekarstwem na depresję.   (mag)
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 Starsze

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl