Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Michał Kwiatkowski wystartuje w 72. Tour de Pologne

dodane 21.07.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza, Zawiercie, Jaworzno] Michał Kwiatkowski wystartuje w 72. Tour de Pologne UCI World Tour. Aktualny mistrz świata znalazł się na liście startowej swojej drużyny Etixx – Quick Step. – Dla mnie to powrót do Tour de Pologne. W 2012 roku przegrałem z Moreno Moserem, ale wspominam tę edycję z wielką przyjemnością. Jestem mocno związany z Tour de Pologne i jego organizatorami. To jeden z głównych wyścigów w kalendarzu UCI World Tour i daje szansę polskim kolarzom pokazania się na całym świecie – powiedział Michał Kwiatkowski. – Start na polskiej ziemi w koszulce mistrza świata to coś wyjątkowego. Tęskniłem za polskimi kibicami, choć coraz częściej spotykam ich również za granicą. Trasa tegorocznego Tour de Pologne jest bardzo ciekawa. Są nowości, ale sądzę, że wyścig rozegra się na ostatnich etapach, przede wszystkim w Bukowinie Tatrzańskiej i podczas jazdy indywidualnej na czas w Krakowie. Postaram się być przygotowanym w stu procentach i pojechać Tour jak najlepiej. Jestem pewien, że od pierwszego etapu będę miał ciarki na plecach – dodał mistrz świata. – Rok po roku polskie kolarstwo rozwija się coraz szybciej. Tour de Pologne jest już niezwykle ważnym wyścigiem na arenie międzynarodowej i cieszy się prestiżem. Udział Michała Kwiatkowskiego, aktualnego mistrza świata, będzie dla nas nobilitujący i daje ogromną satysfakcję. Kariera Michała rozpoczęła się właśnie u nas, kiedy wystartował w wyścigu, który dziś nazywa się Nutella Mini Tour de Pologne. Jestem pewien, że wielu polskich kibiców będzie dopingowało Michała na trasie całego wyścigu – powiedział Czesław Lang, dyrektor generalny Tour de Pologne. Michał Kwiatkowski nie będzie jedynym polskim kolarzem Etixx – Quick Step na trasie 72. Tour de Pologne. W barwach tego zespołu wystartuje również Michał Gołaś, który podczas niedawnych Mistrzostw Polski w Sobótce zdobył srebrny medal. Z kolei w barwach Tinkoff – Saxo będą walczyć Paweł Poljański i Maciej Bodnar, a w składzie grupy Lampre Merida znalazł się Przemysław Niemiec. W składzie drużyny CCC Sprandi Polkowice znalazło się trzech polskich kolarzy: Maciej Paterski, Marek Rutkiewicz i Bartłomiej Matysiak. W peletonie Tour de Pologne nie zabraknie oczywiście biało-czerwonych koszulek Reprezentacji Polski. W tym roku w jej barwach wystartują dwaj aktualni mistrzowie Polski: Marcin Białobłocki (One Pro Cycling), który w Strzelinie zdobył złoty medal w jeździe indywidualnej na czas oraz Tomasz Marczyński (Torku Sekerspor) – złoty medalista w wyścigu elity ze startu wspólnego w Sobótce. Skład Reprezentacji Polski uzupełniają: Dariusz Batek, Paweł Bernas, Paweł Franczak, Kamil Gradek, Błażej Janiaczyk, Kamil Zieliński. 72. Tour de Pologne UCI World Tour zostanie rozegrany w dniach 2-8 sierpnia i odbędzie się pod hasłem „Łączymy stolice”. Uroczyste otwarcie i start pierwszego etapu nastąpią na błoniach Stadionu Narodowego, a finałowa jazda na czas zakończy się na Rynku Głównym w Krakowie. W naszym regionie miastem etapowym 72. Tour de Pologne będzie Dąbrowa Górnicza, dokąd dortą kolarze drugiego dnia wyścigu jadąc z Częstochowy. Etap trzeci rozpocznie się w Zawierciu, a po przejechaniu 166 kilometrów zawodnicy będą finiszować w Katowicach. Czwartego dnia rywalizacji kolarze wystartują w Jaworznie i przeniosą się ze Śląska do Małopolski.   (s)

Brembo Poland wyróżniona nagrodą Gold Standard

dodane 21.07.2015
[Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza] Zakład produkcyjny Brembo w Dąbrowie Górniczej, produkujący tarcze hamulcowe do modeli Range Rover, Range Rover Sport, Discovery i Defender, otrzymał od firmy Jaguar Land Rover prestiżową nagrodę Gold Standard dla międzynarodowego dostawcy w 2015 roku.   Zakład nagrodzono za terminowość i utrzymywanie wysokiej jakości, spełnianie zarówno międzynarodowych norm, jak i standardów firmy Jaguar Land Rover, a także elastyczne podejście do rozwijających się potrzeb firmy. Jaguar Land Rover w tym roku po raz pierwszy uhonorował swoich dostawców tą szczególną nagrodą, której celem jest wzmocnienie współpracy i osiągnięcie najwyższej jakości wykonania samochodów osobowych.   – Jesteśmy zaszczyceni otrzymaniem tej ważnej nagrody przyznanej przez Jaguar Land Rover, renomowanego producenta OEM. Stanowi ona wyraz uznania za zaangażowanie i ciężką pracę każdego pracownika naszego zakładu w Dąbrowie Górniczej. To właśnie oni sprawiają, że nieprzerwanie dostarczamy produkty najwyższej jakości, zapewniając klientom obsługę na poziomie przekraczającym ich oczekiwania – powiedział Guido Rovaro, Brembo Brake Disc Division Director.   Uroczystość, która miała miejsce w zakładzie produkcyjnym, odbyła się z udziałem Iana Harnetta – VP Purchasing & HR i Terry`ego Sampsona – Global STA & Programmes Director z Jaguar Land Rover oraz Guido Rovaro, Brembo Brake Disc Division Director i Enrico Bologna, Country General Manager Brembo Poland.   Firma Brembo posiada w Polsce dwa zakłady produkcyjne. Pierwszy z nich został otwarty w roku 1995 w Częstochowie i produkuje systemy hamulcowe do wyposażenia seryjnego pojazdów. W 2003 roku Brembo uruchomiło drugą fabrykę w Polsce – w Dąbrowie Górniczej, która początkowo specjalizowała się w obróbce tarcz hamulcowych. W 2006 roku do zakładu została dodana odlewnia żeliwa. W 2011 roku Brembo zainaugurowało otwarcie nowego centrum produkcyjnego w Dąbrowie Górniczej, co pozwoliło Grupie lepiej obsługiwać zakłady niemieckich, francuskich, brytyjskich i włoskich kilientów z Europy Środkowo-Wschodniej.   (s)  

Przygotowują się do walki z barszczem Sosnowskiego

dodane 20.07.2015
[Jaworzno] Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miejskiego w Jaworznie rozpoczął inwentaryzację miejsc, w których występuje barszcz Sosnowskiego. Apeluje do mieszkańcow o pomoc w oszacowaniu skali problemu w mieście. – Barszcz Sosnowskiego to gatunek inwazyjny, mający szkodliwy wpływ na środowisko przyrodnicze oraz zdrowie ludzi – podkreśla Marcin Miłek z Referatu Obsługi Mediów w Biurze Promocji i Informacji Urzędu Miejskiego w Jaworznie. – W lokalizacji miejsc, w których występuje barszcz Sosonowskiego, mogą pomóc także mieszkańcy. Osoby, które zetknęły się z rośliną proszone są o przekazywanie informacji na ten temat na numery telefonów: 32 6181 770, 32 6181 769 i 32 6181 620, osobiście w Wydziale Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miejskiego w Jaworznie, Plac Górników 5 w pokoju nr 121 lub drogą elektroniczną na adres srodowisko@um.jaworzno.pl. Zebrane od mieszkańców informacje będą wykorzystane w celu oszacowania skali problemu, a następnie opracowania programu ewentualnego zwalczania barszczu Sosnowskiego – informuje Marcin Miłek. Zgłoszenie, o ile to możliwe, powinno zawierać: nazwę dzielnicy, orientacyjne miejsce występowania rośliny: nr działki, obręb, ulica, nr najbliższego budynku, orientacyjną powierzchnię zajmowaną przez rośliny lub ilość sztuk, wskazanie właściciela lub zarządcy gruntu, dokumentację fotograficzną, a w przypadku braku możliwości jej wykonania, szczegółowy opis miejsca występowania baeszczu Sosnowskiego oraz wskazanie osoby do kontaktu (imię, nazwisko, adres, nr telefonu). Na stronie www.jaworzno.pl znajduje się specjalny formularz, na którym można zgłaszać odkrytą przez siebie lokalizację barszczu Sosnowskiego. Kontakt z rośliną powoduje m.in. zapalenie skóry, powstawanie pęcherzy, niegojące się rany oraz zapalenie spojówek. – Dlatego w przypadku zauważenia barszczu Sosonowskiego należy unikać bezpośredniego kontaktu z tą rośliną – zwraca uwagę Marcin Miłek. – Jeżeli doszło do zetknięcia, trzeba niezwłocznie i dokładnie obmyć skórę wodą z mydłem i unikać ekspozycji podrażnionych miejsc na światło słoneczne przynajmniej przez 48 godzin. W przypadku kontaktu soku roślin z oczami, należy je przemyć dokładnie wodą i chronić przed światłem, min. nosić okulary z filtrem chroniącym przed ultrafioletem. Jeśli doszło do podrażnienia skóry, objawy zapalne zmniejsza zastosowanie miejscowo maści lub kremów kortykosteroidowych – wyjaśnia Marcin Miłek.   (s)  

Głosu kobiet nie można lekceważyć – z Iloną Kanclerz rozmawia Izabela Kieliś

dodane 20.07.2015
[Region, Sosnowiec] W ostatnich latach coraz częściej i wyraźniej obserwujemy zaangażowanie kobiet w życie publiczne. Myśli Pani, że to tylko moda, czy rzeczywiście przyszedł czas, kiedy rola kobiety się umacnia? Mam nadzieję, że w tym wypadku to nie jest tylko moda. Historycznie wcale nie tak dawno, bo zaledwie sto lat temu, kobiety dostały szansę wypowiedzenia się w przestrzeni publicznej, chociażby przez głosowanie. Dziś, w czwartej fali feminizmu, mężczyzna i kobieta zaczynają być partnerami. Ponadto widzimy z jednej strony tzw. wymieszanie ról  społecznych, a z drugiej wzmocnienie merytoryczne i mentalne kobiet. Robimy to coraz bardziej świadomie, z wiedzą o konsekwencjach. To uzupełnia dialog. Ostatnio swoje własne zdanie wypowiedziały organizatorki Konwentu Kobiet Sukcesu z Centrum Rozwoju Kobiet przy Wyższej Szkole Humanitas w Sosnowcu, w którym również brała Pani udział. Czy takie wydarzenia są kobietom potrzebne? Zawsze bardzo mocno wspieram takie inicjatywy. Nie są to zdarzenia  jednostkowe. Mają one coraz większą wartość dla budowania nowoczesnego społeczeństwa. Absolutnie nie można tego głosu już lekceważyć. Takie grupy aktywności to dowód, że kobiety chcą się angażować, chcą poświęcać swój czas, a często nawet pieniądze by nieść zmianę. Konwent Kobiet Sukcesu był pierwszym takim wydarzeniem w skali regionu zagłębiowskiego. Jakby Pani oceniła jego przygotowanie i przebieg? Należy powiedzieć, że było to bardzo merytoryczne wydarzenie. Kobiety z Centrum Rozwoju Kobiet są dobrze przygotowane, wiedzą czego chcą, wyznaczają sobie cele i je osiągają. Udało im się zaangażować wiele ciekawych osobowości oraz przyciągnąć publiczność. Był to przecież środek tygodnia, a sala była pełna podczas wszystkich paneli, wykładów i prezentacji. Można było dowiedzieć się wielu nowych rzeczy, poznać ciekawe punkty widzenia i wziąć udział w dyskusji. Jakie kobiety spotkała pani podczas Konwentu w Humanitas? I co ma z nimi wspólnego sukces? Szczerze mówiąc słowo „sukces” ma często wydźwięk pejoratywny. W inicjatywie, którą sama prowadzę od kilku lat, sukces nie jest rozumiany komercyjnie. W przypadku sosnowieckiego Konwentu, nie odżegnujemy się od niego, doceniając również zaangażowanie w sferze gospodarki czy przedsiębiorczości. Dlatego można tu mówić o dużym i znaczącym przekroju dla całego społeczeństwa. Również propozycje nominowanych do Nagrody „Kobieta Humanitas” były ciekawe i warte uwagi. No właśnie. Zostańmy przez chwilę przy tej nagrodzie. Została ona wręczona po raz pierwszy. Do tej pory to zazwyczaj panowie nagradzali swoje osiągnięcia. Czy to dobrze, że panie również wychodzą z cienia, mówiąc głośno o swoich sukcesach? Mało tego, że dobrze, to szkoda, że tak mało. Do tej pory oczywistym było, że wśród nagradzanych na 10 garniturów była jedna garsonka. Normą jest, że mężczyzn jest więcej tam, gdzie są pieniądze i władza, a kobiet na ogół tam, gdzie ciężka praca i niskie płace. Zaś kobiety, które są bardziej aktywne i bardziej widoczne, często dopracowują się różnych epitetów, niekoniecznie tych, o jakie walczą. To, że są aktywne, uważa się często nadal za wadę. Wszelkie systemy wyróżniania i promocji wspierają przykłady liderek i legitymizują je, jako mające prawo do wypowiadania własnego zdania, prawo do sprzeciwu i do tworzenia trendów. I taka nagroda jak Nagroda „Kobieta Humanitas” może im pomóc w tym dążeniu do celu? Oczywiście, że tak. Uważam, że wszelkie nagradzanie czy wyciąganie na światło dzienne życiorysów postaci społecznie ważnych bardzo pomaga. Ja sama nagradzając kobiety od 20 lat widzę, jakie to robi wrażenie i jak pomaga im często w pracy zawodowej, w działalności społecznej, czy prywatnie. Choć zdarzają się oczywiście skrajne przypadki, że może również przeszkadzać. Znam np. kobietę, która będąc wiceburmistrzem, po otrzymaniu nagrody przestała nim być. I choć nie możemy się tym zrażać, to jednak pokazuje, jak często wielu to przeszkadza. W jakim kierunku powinna się rozwijać Nagroda „Kobieta Humanitas”? Myślę, że kategorie, które panie sobie wyznaczyły i doświadczenie, które wypracowały przez ten rok należy utrzymać. Ponieważ kobiety są nagradzane w różnych plebiscytach, to na pewno wyróżnia tę nagrodę aspekt, który podniosłam w wykładzie inauguracyjnym podczas Konwentu, przywołując jeszcze raz definicję słowa Humanitas. Myślę, że do tego należy się odwoływać, dokładnie do tej krótkiej prostej definicji, która od razu pokazuje, jakiego rodzaju osoby powinny być w przyszłości nagradzane. W wykładzie wspominała Pani także o przeszkodach, które wciąż nie pozwalają kobietom na ostateczne przebicie się w biznesie. Na jakie problemy panie trafiają w naszym województwie, jeżeli chodzi o tę sferę działalności? Na wszystkie możliwe, a grup tych problemów jest kilka. Pierwsza, to problemy związane z kalką kulturową. Aktywna kobieta często jest źle widziana. Bo chce za dużo, za szybko, bo chce się dorobić, a przecież to kobiecie nie przystoi. Kolejna grupa to problemy związane z brakiem odpowiedniego prawa, które pomaga przedsiębiorczyniom. Przepisy dla kobiet zatrudnionych na etatach są bardziej przyjazne, niż dla prowadzących własny biznes. Dopiero niedawno zaczęto dostrzegać, że kobieta jako przedsiębiorca też powinna mieć prawa do odpowiedniej ilości urlopu macierzyńskiego. Więc stanowienie prawa i dostosowanie go do równości na rynku pracy i w działalności gospodarczej jest bardzo ważne. A trzecia grupa to problemy związane przede wszystkim z macierzyństwem. Tego właśnie przedsiębiorcy często się obawiają… Tak. Jeśli jesteśmy zatrudniane, to przedsiębiorca się nas obawia, a jak same jesteśmy przedsiębiorcami, to jest nam trudnej, bo przez pierwszy okres dziecko powinno przecież być z matką. I to wciąż jest poważny problem dla kobiet prowadzących firmy. Ewa Kopacz, Beata Szydło, to niedawne przykłady kobiet, które również w polityce zaszły wysoko. Czy uważa Pani, że te konkretne kariery pomogą zmienić spojrzenie na kobiety w polityce? Rzeczywiście ostatnio partie polityczne zaczynają zauważać, że kobiety inaczej podchodzą do np. polityki, prowadzenia i rozumienia pewnych spraw, że ich głos jest bardzo uzupełniający jeżeli chodzi o dyskurs społeczny. A nawet możemy pokusić się o kolejne hasło „Moda na Kobiety” poprzez obserwowany ostatnio trend powierzania im coraz wyższych, odpowiedzialnych i prominentnych stanowisk. Są to nadania, które trzeba piastować i trzymać twardą ręką, a nie pozycje, które dostaje się po znajomości. Więc warto i można mówić o tym, że te kobiety dotarły na szczyt poprzez swoją pracę i kompetencje oraz dzięki niesprawdzaniu sie mężczyzn. Pani również nie unika polityki. Niedawno ukazał się kontrowersyjny artykuł, dotyczący Pani osoby: „Kto się boi Ilony Kanclerz?” Czy jest to przykład na to, że mężczyźni boją się silnych kobiet w życiu publicznym? Raczej ideowo niezależnych ludzi. Dopiero po tym artykule zrozumiałam co się działo wokół mnie przez ostatnie miesiące. To, że zginęły z mojego domu dokumenty księgowe, wyciągi bankowe, okazało się być tylko wierzchołkiem góry lodowej w przygotowanej dla mnie fali działań. Poukładało mi się to w całość i zrozumiałam, ku mojemu zdziwieniu, że rzeczywiście jest grupa ludzi zainteresowana zniechęceniem i odstraszeniem mnie od działalności politycznej niewybrednymi metodami, rodem z czasów opresyjnych i morderczych. Dziś czuję się wzmocniona, mam za sobą pewne nowe doświadczenie, zobaczyłam jak to jest być osobą, która chce mieć prawo do wypowiadania swojego zdania, ma pomysły na rozwiązanie różnych problemów i nie boi się o tym mówić. Miałam chyba odrobinę szczęścia, że dziennikarzowi chciało sie zweryfikować niektóre oszczerstwa. Podobno niektórzy nadal czekają na te bardziej pikantne materiały, które miały sprawić, że śledczy publicysta zainteresuje sie tym gorącym tematem. Jednak obawiam się, że mogą się nie doczekać (śmiech). Dziś mówi Pani już o tym bardzo spokojnie… W takiej sytuacji należy nabrać odrobinę dystansu. To są tzw. 24 godziny, kiedy trzeba wszystko przemyśleć, rozeznać sytuację, ale i siebie w niej. Dzisiaj, z dystansu, chcę zapewnić, że z tej opresji wyszłam silniejsza. Spotkałam się z dużą empatią, pozytywnym feedbackiem, nigdy tak wielu pozytywnych reakcji, słów wsparcia, telefonów i chęci pomocy od różnych osób nie otrzymałam. Dziękuję za to bardzo. Wiem, że wielu ludzi zrozumiało, że w każdej chwili mogą znaleźć się na moim miejscu. Próbowała Pani „odczarować” wizerunek naszego województwa w kampanii „Modny Śląsk”. Z jakim odzewem spotkał się ten projekt? „Modny Śląsk” i szereg multiplikacji tego pomysłu, to w tej chwili projekt ponadregionalny, co oznacza, że to co zaproponowaliśmy było awangardowe, nowatorskie i szybko wpływało na świadomość i wizerunek. Słyszałam już nawet o ministerialnym programie „Modne Mazowsze”. Zaś sam „Modny Śląsk” jest działaniem, które trwa już 5 lat. To była ciężka praca u podstaw, bo gdy zaczynaliśmy, w naszym regionie praktycznie nie było wydarzeń związanych z modą. Teraz samych pokazów jest mnóstwo, a słowo „modny” odmieniane jest we wszystkich przypadkach. Pani styl wypowiedzi o kobietach nie ma wiele wspólnego ze stylem często skrajnie wojujących feministek. Czy uważa Pani, że te ruchy feministyczne pomagają wizerunkowi kobiet czy wręcz przeciwnie? Agresja w wypowiedzi niczego pozytywnego ze sobą nie niesie. Dialog, tłumaczenie, opisywanie przykładami, to są moim zdaniem nośniki treści, które zdecydowanie lepiej docierają do świadomości ludzkiej i ogólnie społecznej. Feminizm kojarzy się jednak dziś pejoratywnie… Myślę, że to względy historyczne, np. sufrażystki wojowały, paląc staniki jako oręż ciemiężcy. Głośno wykrzyczały swój gniew, ale w dzisiejszych czasach ten krzyk nie robi już wrażenia. To już czas argumentów, merytorycznej dyskusji i wymiany poglądów w pokojowym klimacie. Czy nasze społeczeństwo potrafi  już odcinać „krzykaczki” od tych kobiet, które chcą merytorycznie rozmawiać o swoich prawach? Nie można kogokolwiek odcinać, bo społeczeństwo to różni ludzie. Gdyby kogoś odciąć, to będzie go ewidentnie brakowało. Na tle krzykaczy dobrze wyglądają ludzie posługują się merytoryką. Choć w dzisiejszych czasach, jak widać po grupach zawodowych, związkowych, aktywistach różnych ruchów, ten kto krzyczy głośniej, też wiele zyskuje. Ale myślę, że każdy ma swoje narzędzia perswazyjne. Ten kontrast jest nam potrzebny i dopiero w nim sami możemy dojść do różnych wniosków. Dzięki temu spektrum możemy wybrać coś dla siebie, bez podziału wyłącznie na białe i czarne.

Wygraj bilet na Festiwal Energii!

dodane 20.07.2015
[Jaworzno] Bajm, Pectus, Luxtorpeda, finał konkursu Videozone z udzialem artystów z różnych stron świata oraz pokaz pirotechniczny będą głównymi atrakcjami finału tegorocznego Festiwalu Energii, który odbędzie się 1 sierpnia w Jaworznie na Stadionie Miejskim przy ul. Krakowskiej 8. Dla naszych Czytelników organizatorzy, Miejskie Centrum Kultury i Sportu w Jaworznie, przygotowali cztery pojedyncze zaproszenia! Ponadto 15-latkowie (rocznik 2000) będą mieli na wszystkie festiwalowe imprezy wstęp wolny za okazaniem dowodu tożsamości. A to dlatego, że MCKiS obchodzi w tym roku swoje 15-lecie! Jaworznicki Festiwal Energii stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych imprez masowych naszego regionu. Od lat cieszy się dużą popularnością, nie tylko wśród jaworznian, ale także mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego. Do tej pory gwiazdami FE były m.in. Wilki, Agnieszka Chylińska, Monika Brodka, Leszcze czy Kamil Bednarek. Tegoroczna edycja również gwarantuje moc muzycznych emocji. Nowym elementem Festiwalu są I Ogólnopolskie Warsztaty Muzyczne PoluZONE. Fabryka Talentów Centrum Edukacyjno-Artystyczne Romana Jońcy we współpracy z MCKiS, w ramach Festiwalu Energii, przeprowadzi te warsztaty w ostatnim tygodniu lipca. PoluZONE to unikatowa propozycja dla instrumentalistów i wokalistów z całego kraju. Zajęcia prowadzone będą przez członków zespołu Poluzjanci – grupy wybitnych muzyków sesyjnych. PoluZONE to pierwsze w historii warsztaty gromadzące zespół w pełnym składzie. Co istotne dla mieszkańców, przez tydzień na rynku w Jaworznie odbywać się będą cowieczorne jam session. Warsztaty zakończą się koncertem zespołu Poluzjanci. Natomiast 1 sierpnia uczestnicy festiwalu wysłuchają największych przebojów zespołów: Pectus, Luxtorpeda oraz Bajm. Oprócz tego na scenie Videozone zaprezentują się finaliści konkursu. Jednym znich jest The Dumpings – bardzo młody i bardzo utalentowany duet electropopowy w składzie Kuba Karaś i Justyna Święs. Okazał się fenomenem internetowym, który przerodził się w sensację muzyczną w Polsce w 2013 roku. Rok później zespół wydał swój debiutancki album „No Bad Days”, a w 2015 został nagrodzony „Fryderykiem” za fonograficzny debiut roku. Kolejny z finalistów to Flirtini – najgorętszy DJ-ski duet z Warszawy. Produkują, remixują, grają na festiwalach i scenach klubów w całej Polsce. Ich flagowym przedsięwzięciem jest niepowtarzalny cykl imprez, bijący od przeszło trzech lat rekordy popularności. Regularnie goszczą na nim największe talenty muzyki elektronicznej. Ostatni z finałowej trojki to Trap’nTwerk, wyróżnijący się nowoczesnymi klubowymi brzmieniami na styku kultury techno, hip-hopu oraz dancehall. To propozycja, która zachęci lokalnych tancerzy, podkręci emocje i rozkręci zabawę na scenie Videozone. Punktem kulminacyjnym festiwalu będzie zapierające dech w piersiach widowisko łączące pokaz pirotechniczny wraz ze ścieżką dźwiękową przygotowane przez twórców, którzy zdobywali laury na międzynarodowych festiwalach w Hiszpanii i Chinach.   Koncerty odbywające się na Rynku nie będą biletowane. Jedynie na finałowy koncert na stadionie trzeba zaopatrzyć się w bilety. Ceny biletów: do 7 lat – wstęp wolny, dzieci i młodzież ucząca się – 10 zł, pozostałe osoby – 15 zł (w dniu imprezy wszyscy – 25 zł).Bilety można kupić na portalu ticketpro.pl, w sklepach Media Markt, Media Expert, Saturn i Empik oraz w sklepie Tabak (Centrum Handlowo-Usługowe MANHATTAN). Sponsorem głównym Festiwalu Energii jest TAURON Polska Energia. (PC, AnZ) Uwaga! Konkurs! Organizatorzy przygotowali cztery bezpłatne pojedyncze wejściówki dla naszych Czytelników. Wystarczy odpowiedzieć poprawnie na pytanie: W którym roku i jakim mieście powstał zespół Bajm, który będzie jedną z gwiazd tegorocznego koncertu finałowego Festiwalu Energii?   Poprawne odpowiedzi wraz z imieniem i nazwiskiem oraz numerem telefonu prosimy wysyłać na adres e-mailowy: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl.Czterech pierwszych czytelników poinformujemy emailowo o trybie otrzymania wejściówek.    

Charytatywny Maraton Fitness dla Natalki

dodane 20.07.2015
[Sosnowiec] Sosnowiecka Fundacja „Nieinni” przygotowuje wydarzenie, którego celem jest zbiórka środków na operację Natalki Cebo. Dziewczynka cierpi na retinopatię 5 stopnia i grozi jej ślepota. Każdy, kto zechce wesprzeć leczenie Natalki może 22 sierpnia wziąć udział w Charytatywnym Maratonie Fitenes. Koszt biletu to jedyne 30 zł.   Natalka Cebo urodziła się w 2014 roku w 26 tygodniu ciąży w Sosnowcu. Miała zaburzenia oddychania, niewydolność oddechową, niedotlenienie okołoporodowe, dysplazję oskrzelowo-płucną, retinopatię wcześniaczą i niedokrwistość. Wiele czasu spędziła w szpitalach. Ma dopiero rok, a już ma ogromne problemy ze wzrokiem. Ponadto na jej pięknych oczkach tworzą się włókniaki, które usunąć zdecydował się tylko jeden lekarz profesor Marek Prost z Warszawy. Wszystkie operacje są przeprowadzane w prywatnej klinice w Warszawie, a ich koszt jest bardzo wysoki. Dodatkowo Natalka musi nosić okulary o bardzo dużej mocy, by móc cokolwiek zobaczyć.   – Ilość operacji niestety nie jest znana, to zależy od choroby Natalki. Aktualne Natalka wróciła z jednej z nich. Kolejny termin wyznaczony jest na styczeń – mówi Anna Szczepanek z Fundacji „Nieinni”, która pomaga Natalce. Na uczestników Charytatywnego Maratonu Finess, organizowanego dla Natalki 22 sierpnia, czeka wiele atrakcji, m.in. energetyczna zumba, pogromca tłuszczu cross, zmysłowy latino solo i tabata. Odbędzie się także losowanie nagród.   Wpłatę za bilet wstępu na maraton można dokonać wpłacając 30 zł na konto bankowe: Fundacja „Nieinni: KRS 0000504038, ING BANK ŚLĄSKI: 47 1050 1360 1000 0090 3033 8876 w tytule wpisując: „MARATON”, imię i nazwisko oraz adres mail.   (s)

Rekreacyjne inwestycje I edycji budżetu obywatelskiego

dodane 20.07.2015
[Sosnowiec] Wyłonione już zostały firmy, które w Sosnowcu wybudują place zabaw oraz siłownie w ramach realizacji I edycji budżetu obywatelskiego. Wszystkie wybrane przez mieszkańców projekty za kwotę 2,6 mln zł będą gotowe do końca września. Sosnowiczanie w ramach głosowania nad projektami budżetu obywatelskiego zdecydowali, że w mieście powstanie 11 nowych placów zabaw i siłowni . Za realizacje projektów będą odpowiedzialne trzy wyłonione w przetargu firmy. – Projekty są bardzo różnorodne, czasem obejmują budowę placu zabaw lub siłowni, a czasem jedno i drugie. Interesujący pomysł mieli mieszkańcy Klimontowa, gdzie przy ulicy Kraszewskiego mieszkańcy będą mieli do dyspozycji pierwsze w mieście urządzenie do street workout’u. Łączny koszt wszystkich prac wyniesie ponad 2,6 mln zł – informuje Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. Z ciekawych projektów mieszkańcy w głosowaniu postawili na mini obserwatorium z dwoma teleskopami przy Szkole Podstawowej nr 9 (ul. Braci Mieroszewskich)  oraz na plac zabaw w kształcie statku przy Przedszkolu nr 44 (ul. Lubelska). Wszystkie place zabaw, na których zostanie zamontowanych ponad 100 urządzeń, wyposażone będą w nawierzchnie zapewniającą dzieciom bezpieczeństwo. Mieszkańcy zadbali również o miejsca do ćwiczeń i zadecydowali, że w mieście przybędzie osiem nowych siłowni plenerowych oraz kolejne boisko do piłki nożnej oraz piłki ręcznej. To kolejne boiska, które zostaną wybudowane w tym roku w Sosnowcu. Kilka tygodni wcześniej, również w ramach budżetu obywatelskiego, miasto podpisało umowę na budowę czterech wielofunkcyjnych boisk, które mają być gotowe na początek nowego roku szkolnego. Budowa będzie kosztować około 1,2 mln zł. Boiska powstaną przy Sportowej Szkole Podstawowej nr 17 (ul. Zamkowa), Szkole Podstawowej nr 8 (ul. Teatralna), Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 12 (ul. Jasieńskiego) oraz przy Szkole Podstawowej nr 11 (ul. Orląt Lwowskich). (s)

Mateusz Dziemba, obrońca MKS-u Dąbrowa Górnicza

dodane 20.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] Choć urodził się wcześniej niż jego brat bliźniak i obaj grają w koszykówkę, teraz rywalizują już niemal wyłącznie w piłkę nożną na konsoli. – A na boisku mamy niepisaną zasadę, że nie kryjemy się nawzajem – mówi z uśmiechem Mateusz Dziemba. Koszykarz MKS-u Dąbrowa Górnicza opowiada, dlaczego nie chcą grać z bratem w jednej drużynie, a także o przedsezonowych treningach… squasha. Który z bliźniaków był pierwszy na świecie, ty czy twój brat, Marceli? Byłem pierwszy. Zawsze żartujemy, że brat mnie wykopał. (śmiech) Jednak większej różnicy czasowej nie ma, bo dzieliły nas tylko dwie minuty. I ledwo zaczęliście chodzić, a już ciągnęło was do koszykówki czy przyszło to trochę później? A może próbowaliście swoich sił także w innych dyscyplinach i wcale nie musiało się skończyć na karierze pod koszem? Myślę, że jak większość dzieciaków zaczęliśmy od kopania piłki na podwórku. Nawet załapaliśmy się do lokalnego klubu piłkarskiego, lecz wtedy pojawiła się koszykówka i już tego nie odpuściliśmy. (uśmiech) To który bliźniak dostał w genach więcej koszykarskiego talentu? To już chyba muszą ocenić ludzie, którzy obserwują nas na boisku. Długo graliście w tych samych klubach. Nie brakuje wam tych braterskich występów? A może wolisz grać przeciwko bratu niż w tej samej drużynie? Kiedyś graliśmy w jednej drużynie, jednak kończyło się to liczbą minut, których jeden na parkiecie dostawał więcej, a drugi mniej. Dlatego decyzja o występowaniu w innych zespołach pozostała niezmienna. Mamy natomiast niepisaną zasadę, że jeśli gramy przeciwko sobie, nie kryjemy się nawzajem.   Czasami rywalizujecie jeszcze jeden na jeden? Rzadko mamy ku temu okazję, a gdy już dochodzi do takich pojedynków to jest to najczęściej... piłkarska rywalizacja na konsoli. (uśmiech) Jesteś studentem AWF-u Katowice. Co studiujesz i… kiedy odbierasz dyplom? Studiuję na czwartym roku wychowania fizycznego w Katowicach. Dyplom licencjata już odebrany, teraz czas na magistra. Kiedy to nastąpi? Sam jestem ciekaw. (uśmiech) Wywalczyłeś złoto Akademickich Mistrzostw Polski. Rywalizacja na polu naukowym idzie ci równie dobrze? Na pewno nie tak dobrze, jak na boisku, ale nie jest najgorzej. W każdym razie daję sobie radę. A jaki jest i jak spędza czas Mateusz Dziemba poza parkietem i uczelnią? Ze względu na to, że w trakcie sezonu mam mało wolnego, lubię czasem wyjść do restauracji bądź do kina ze znajomymi. Ostatnio odwiedziłem salę, gdzie można było zagrać w squasha. Jak na pierwszy raz rewelacja, polecam każdemu. Wakacje toczą się jednak pewnie nieco innym trybem. Co robisz w oczekiwaniu na nowy sezon? Niedawno wróciłem z urlopu. Zrobiłem sobie tydzień odpoczynku od koszykówki i miałem czas, żeby naładować akumulatory. Od dziś zaczynam treningi z Kacprem Lachowiczem, więc teraz skupiam się już tylko na przyszłym sezonie. Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 Starsze

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl