Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Każdy mecz „trzeba wygrać

dodane 14.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Mistrzowie Polski zatrzymali w Zielonej Górze rozpędzonych koszykarzy MKS-u Dabrowa Górnicza, ale i tak sześć zwycięstw dąbrowian w dziewięciu ostatnich meczach robi wrażenie. - Dla nas każde spotkanie jest z gatunku tych, które trzeba wygrać. Chcemy zwyciężać i zakończyć sezon w czołowej ósemce - zapowiada Rashaun Broadus, jeden z liderów MKS-u, przed poniedziałkowym domowym starciem z Polfarmexem Kutno. Twardo walczyliście z mistrzami Polski, ale w trzeciej kwarcie odskoczyli i nie zdołaliście ich już dogonić. Tak, z zespołami takimi jak Stelmet trzeba cały czas trzymać się blisko. Gdyby udało nam się to dłużej, w końcowych minutach być może mielibyśmy szansę to wykorzystać. To trzecia odsłona okazała się decydująca? A może pierwsza, w której przeciwnicy wypracowali 9-punktową przewagę? Cóż, pod koniec drugiej kwarty zbliżyliśmy się na sześć oczek, lecz wtedy zielonogórzanie popisali się serią 9-0. Nie możesz pozwalać sobie na coś takiego, jeśli liczysz na zwycięstwo z mistrzem kraju. Stelmet to chyba jedyna drużyna w teorii poza zasięgiem reszty ligi. Teraz wracacie do starć, w których każda wygrana może być później na wagę play-offów. Ekipa z Zielonej Góry ma niemal zagwarantowane miejsce przynajmniej w czołowej trójce. My raczej nie myślimy o tym, by ścigać podium. Chcemy po prostu zwyciężać i załapać się do najlepszej ósemki. Macie ponad tydzień przerwy, by nabrać sił przed kolejnymi meczami. Czasami gracie co cztery dni, czasem co siedem-dziewięć. Nie przeszkadza wam to w utrzymywaniu swojego rytmu? Trenujemy codziennie, więc utrzymanie formy to nie problem. Ja chciałbym grać nawet częściej niż raz w tygodniu. Choć jedno spotkanie tygodniowo też ma swoje plusy, bo możesz spokojnie zregenerować się przed następnym starciem. W poniedziałek podejmujecie Polfarmex Kutno. To jeden z głównych rywali w walce o playoffy. Dlatego tego typu mecze na własnym parkiecie trzeba wygrywać, by osiągnąć cel. Kutnianie są tuż nad nami w tabeli. Tak naprawdę każde spotkanie „musimy wygrać”. Jeśli pokażemy to, na co nas stać, zwycięstwo jest w zasięgu. Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Setna rocznica śmierci budowniczego sosnowieckiej katedry

dodane 14.01.2016
[Sosnowiec] 100 lat temu, 13 stycznia 1916 roku, zmarł w Sławkowie ks. Dominik Roch Milbert, budowniczy kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu, będącej dzisiaj Katedrą Diecezji Sosnowieckiej. Został pochowany na sosnowieckim cmentarzu przy ul. Smutnej. Ks. Dominik Roch Milbert został pierwszym rektorem kościółka kolejowego w Sosnowcu. Jednakże ten mały kościół przestał być wystarczający dla coraz większej liczby ludności zamieszkującej Sosnowiec. Z jego inicjatywy w roku 1893 rozpoczęto budowę nowej, dużej świątyni. Kamień węgielny poświęcił bp kielecki Tomasz Teofil Kuliński. Budowę ukończono w 1899 roku, a 3 marca tego samego roku bp Kuliński erygował nową sosnowiecką parafię p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, wydzielając ją z parafii Czeladź. Ksiądz Milbert zostaje jej pierwszym proboszczem. Przy kościele buduje w tym czasie także okazałą plebanię i zakłada cmentarz parafialny przy ulicy Smutnej.Zgodę zaborców na budowę świątyni uzyskano poprzez fortel - rozgłoszenie, że kościół ma być wotum dziękczynnym za uratowanie cara Aleksandra III Romanowa od śmierci w katastrofie kolejowej pod Borkami na Ukrainie (niektórzy mówią o zamachu, choć specjalna komisja nie potwierdziła tej hipotezy).Między stacjami Taranowka i Borki na linii Kursk-Charków 17 października 1888 r. wykoleił się pociąg wiozący cara i jego rodzinę.Ksiądz Milbert był także pomysłodawcą wystroju nowego kościoła w postaci fresków, będących kompilacją scen biblijnych i chlubnych wydarzeń z historii Polski. Do wykonania tych projektów zaprosił krakowskich artystów: Włodzimierza Tetmajera i Henryka Uziembłę.Za sprawą ks. Milberta, w trójnawowej świątyni znalazły się: ołtarz, ambona, ławki dębowe, posadzka, a nade wszystko oryginalna religijno-patriotyczna polichromia autorstwa Włodzimierza Przerwy-Tetmajera i Henryka Uziębły. Przez 3 lata, bez specjalnych rysunków, by szkice nie wpadły w ręce władz carskich, przedzierając się przez zieloną granicę Tetmajer zdobił pięknymi malowidłami ściany świątyni. Krakowscy artyści przedstawili w swym niepowtarzalnym dziele akt Wniebowzięcia NMP, w którym motywy religijne splecione są z motywami narodowymi. Na ścianach bocznych z kolei widnieją freski ukazujące Chrzest Litwy z Jagiełłą i Jadwigą a także orłem polskim oraz litewską Pogonią. Jest też polichromia przedstawiająca Kingę i Bolesława Wstydliwego z górnikami.W 1904 r. pierwszy organista parafii, Antoni Lewandowski, wraz z ks. Milbertem założyli chór, któremu nadali nazwę „Lutnia”, a Antoni Lewandowski został jego pierwszym dyrygentem. Początkowo śpiewało w nim 23 młodzieńców.W 1910 roku ksiądz Milbert zostaje przeniesiony przez biskupa kieleckiego ks. Augustyna Łosińskiego do parafii w Sławkowie, gdzie 13 stycznia 1916 roku umiera. Jego ciało sprowadzono do Sosnowca i pochowano na cmentarzu przy ul. Smutnej. Władze Sosnowca, mimo kilku wniosków, do dnia dzisiejszego nie przyznały ks. Milbertowi tytułu Honorowego Obywatela Miasta. Piotr Dudała

„Hopla! Jesień, zima, wiosna!” w TDZ

dodane 13.01.2016
[Będzin] Jest to kolejne przedstawienie realizowane w ramach „Baby – sceny” w będzińskim teatrze, które będzie można zobaczyć 16 stycznia w cyklu Soboty w Teatrze Dormana. Spektakl zostanie zaprezentowany o godz: 11.00, 12.30 i 14.00.  Adresowany jest do dzieci w wieku 0,5 – 4 lata. To historia, w której maluch No – No wyrusza na pierwsze w życiu spotkanie z osobliwościami przyrody. Na jego drodze pojawiają się zaskakujące ważki, przyjacielska gąsienica, przerażający pająk, uroczy motyl, którego musi obronić przed zagrożeniem. Wszystko to po trochu ciekawi go, trwoży i zachwyca zarazem. Dzięki temu można zapoznać małych widzów z elementami określającymi każdą porę roku (takimi jak: kolor, roślinność, temperatura), ukazać im w metaforyczny sposób następujące po sobie zmiany w przyrodzie.   Służyć mają temu w specyficzny sposób użyte środki teatralne. Od strony dźwiękowej, „Hopla!” można uznać za pierwszy elementarz, jaki dziecko powinno otrzymać  w swojej edukacji muzycznej. Powtarzalne motywy z „Czterech pór roku” Vivaldiego, to doskonały pretekst do poznawania klasyków muzycznych. Linia melodyczna ze słynnych koncertów skrzypcowych stanowi podstawową bazę dźwiękową przedstawienia, do jej rytmu są dopasowane główne wątki teatralnej opowieści, a wszystko to dostosowane jest do możliwości percepcyjnych najmłodszych. W warstwie scenograficznej dominuje prostota. Białe tło „malowane” jest światłem, na oczach widzów ożywają kolorowe, trójwymiarowe ilustracje, a wszystkie działania odbywają się blisko i na „wyciągnięcie ręki”. Przedstawienie zostało dofinansowane ze środków MKiDN. Bilety w cenie 20 zł i 18 zł oraz grupowe 15 zł można rezerwować pod numerem telefonu (32) 269-89-15.   „Hopla! Jesień, zima, wiosna!” Scenariusz, reżyseria i scenografia: Tomasz Kowalski Muzyka: Antonio Vivaldi Obsada: Stefan Szulc, Agata Madejska, Jacek Mikołajczyk     (s)

Mesajah zagra w Muzie

dodane 13.01.2016
[Sosnowiec] W ostatni piątek stycznia o godzinie 20.00 na scenie Muzy zagości Mesajah, artysta znany z muzyki reggae, dancehall i raggamuffin. Urzeka podejściem do muzyki, emanuje niesamowitą energią i łączy style, wychodząc poza ramy gatunkowe. Mesajah, czyli Manuel Rengifo Diaz, jest wokalistą, autorem tekstów, producentem i kompozytorem. Dzięki temu jego muzyka jest spójna, a każdy dźwięk oraz słowo starannie przemyślane i wyważone. Swoją karierę muzyczną rozpoczynał jako członek zespołu Natural Dread Killaz. Obecnie sukcesywnie powiększa grono znanych artystów, z którymi współpracuje. Jest otwarty na wszystkie gatunki muzyczne, a jego nieszablonowe podejście do muzyki wyniosło Mesajah na podium polskiej sceny muzycznej. – Na koncercie na pewno nie zabraknie dobrej energii – mówi Michał Góral, dyrektor Miejskiego Klubu im. Jana Kiepury. – Koncerty Mesajah znane są z tego, że każdy uczestnik bawi się do ostatniego dźwięku, dlatego mamy nadzieję, że i tym razem będzie podobnie – dodaje. Mesajah koncertował między innymi podczas takich festiwali jak One Love Sound Fest, Przystanek Woodstock, Ostróda Reggae Festival i wielu innych. Towarzyszył na scenie takim artystom jak: Gentleman, Shaggy, Sizzla, Junior Kelly, Stephen Marley, Wu Tang Clan, Anthony B czy Alborosie. Obecnie Mesajah pracuje nad kolejną solową płytą i nieprzerwanie koncertuje w Polsce i zagranicą.29 stycznia o godzinie 20.00 zagra w Muzie. Bilety w cenie 10 i 15 złotych są do nabycia w kasie Miejskiego Klubu im. Jana Kiepury przy Będzińskiej 65 oraz na stronie www.kiepura.pl.   (s)

Światowe ekranizacje po śląsku

dodane 13.01.2016
[Region] „Haja we Kosmosie” to wystawa, którą można podziwiać w Galerii na Poziomie w Agorze Bytom. Co oznacza tytuł? To śląska nazwa znanej na całym świecie serii filmów „Gwiezdne Wojny”. To właśnie plakaty znanych filmów, ale ze śląską nazwą i grafiką nawiązującą do regionu tworzą wyjątkową ekspozycję. Wstęp jest bezpłatny.   Galeria na Poziomie w styczniu zamieniła się w raj nie tylko dla fanów grafiki, plakatów i kina. Wyjątkowa wystawa „Haja we Kosmosie” to również gratka dla wszystkich, którzy chcą przekonać się, jak nazywałyby się najbardziej znane, światowe ekranizacje po śląsku. Ekspozycję tworzy 30 dzieł Moniki Kudełko. Autorka na co dzień jest grafikiem komputerowym z Rudy Śląskiej. W swoich pracach nawiązuje do Śląska i stara się wykorzystywać gwarę śląską, przez co chce promować region. – Plakaty zostały stworzone, tak jakby te filmy miały powstawać u nas – mówi Monika Kudełko. – Na grafikach można zobaczyć charakterystyczne dla Śląska miejsca i budynki, a dodatkowo dowiedzieć się, jak brzmi śląska nazwa znanych filmów. Czasami tytuły brzmią nieco zabawnie – dodaje. I tak na wystawie będzie można się dowiedzieć m.in., że „Epoka lodowcowa” po śląsku nazywałaby się „Fest Pizgŏ”, a „Kevin sam w domu” to „Bajtel sōm we chałpie”.Jak podkreśla autorka to pierwszy tego typu projekt, w którym stworzono plakaty filmowe po śląsku. - To naprawdę ciekawa, barwna oraz czasami nieco zabawna wystawa – mówi Hanna Petters, dyrektor Agory Bytom. – Można zobaczyć bardzo dobre grafiki, a czasami czytając śląskie nazwy filmów nieco poprawić sobie humor. Cieszymy się, że to kolejna ciekawa wystawa nawiązująca do regionu w Agorze Bytom – dodaje.   Wystawa „Haja we Kosmosie” trwa do 31 stycznia w Galerii na Poziomie w Agorze Bytom. Wstęp jest bezpłatny.   (s)

Wystawa fotografii „W stronę człowieka”

dodane 13.01.2016
[Sosnowiec] Sosnowickie Centrum Sztuki Zamek Sieleckci zaprasza w najbliższy piątek 15 stycznia na godz. 18.00 na wernisaż wystawy fotografii Krzysztofa Gołucha oraz Marka Wesołowskiego pt. „W stronę człowieka”. Na wernisaż wstęp jest wolny. Na wystawie będzie można zobaczyć zdjęcia dwóch artystów, których różni forma wykonywanych prac, zastosowane środki artystycznego wyrazu, środowiska, z których pochodzą ich modele. Łączy ich natomiast niezwykle humanistyczne podejście do człowieka, którego świat stał się tematem tej wystawy. Krzysztof Gołuch z ogromną empatią i szacunkiem ukazuje świat ludzi, których nazywamy niepełnosprawnymi. Pokazuje nam ich codzienne zajęcia, niekiedy heroizm w pokonywaniu własnych ograniczeń, lecz przede wszystkim zwyczajne uczucia: radość, smutek, nadzieje na coś dobrego. Świat portretowanych osób okazuje się bardzo podobny do naszego, a może nawet bardziej autentyczny, szczery. Z kolei Marek Wesołowski posiada dar wykonywania portretów, które ukazują głębię osobowości modela. Nieoczywiste ustawienie, umiejętne operowanie światłem i odniesienia do osobistej biografii portretowanego człowieka pozwalają autorowi pokazać jego nieznane dotąd, ukryte przed światem zewnętrznym – prawdziwe oblicze. Autor nie narusza przy tym prywatności modela, przeciwnie: otacza go szacunkiem, należnym każdemu człowiekowi. Kuratorem wystawy, którą będzie można zwiedzać do 21 lutego br. jest Małgorzata Malinowska.   (s)
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719 720 721 722 723 724 725 726 727 728 729 730 731 732 733 734 735 736 737 738 739 740 741 742 743 744 745 746 747 748 749 750 751 752 753 754 755 756 757 758 Starsze

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl