Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

10 medali wojowników Guja Jiujutsu we włoskim Caserta

dodane 16.11.2017
[Jaworzno] Sukcesem zakończył się start zawodników Polskiej Organizacji Jiujutsu w tegorocznych Mistrzostwach Świata Sport Jiujutsu Seniorów oraz V Międzynarodowym Turnieju Sportowego Jiujutsu Dzieci, Młodzików, Juniorów i Weteranów. Obie imprezy rozegrano pod auspicjami World Sport Jiujutsu Organization we włoskim Caserta w pobliżu Neapolu. W rywalizacji uczestniczyli sportowcy z Europy, Azji, Afryki i Ameryki. Po raz pierwszy w zawodach WSJO Sport Jiujutsu wystąpili reprezentanci Pakistanu, Paragwaju, Mali i Urugwaju. Imprezę otworzył prezydent Światowej Organizacji Sport Jiujutsu Tomasz Guja, który  wyróżniającym się szkoleniowcom i zawodnikom wręczył certyfikaty potwierdzające nadanie mistrzowskich stopni wtajemniczenia w sztuce walki Jiujutsu. Najwyższy stopień 10. Dan otrzymał od federacji WSJO mistrz Juan Jose Di Meglio, uważany za „ojca” argentyńskiego sportowego jujutsu. Guja i Di Meglio współpracują od blisko 20 lat, tj. od II Mistrzostw Świata Sport Jujitsu w kanadyjskim Vancouver. 7 mistrzowski stopień wtajemniczenia w Jiujutsu uzyskał Ruben Alberto Braun, stojący na czele Argentyńskiej Organizacji Sport Jiujutsu. Stopnie przyznane zostały także najbardziej utytułowanym i najlepszym na świecie czynnym zawodnikom – Tomasz Dańko z Polski otrzymał 4. Dan a Nurlan Tleumbetov z Kazakhstanu nagrodzony został 3. Dan. Lider Litewskiej Organizacji Sport Jiujutsu Arturas Vanagas promowany został na 2. Dan Jiujutsu. Zaraz po ceremonii nadania mistrzowskich stopni wtajemniczenia w Jiujutsu rozpoczęła się rywalizacja w konkurencji walki sportowej seniorów. W turnieju tym nie było słabych zawodników. Wszyscy uczestnicy mistrzostw świata byli znakomicie przygotowani do współzawodnictwa w prestiżowej międzynarodowej imprezie. Wyróżniali się  wszechstronnym przygotowaniem zarówno do walki w stójce, jak i w parterze. Zaledwie kilka pojedynków zakończyło się przed czasem. Do finałów dotarli najbardziej doświadczeni wojownicy z Kazachstanu, Polski, Argentyny i Paragwaju. Tylko najlepsi mieli okazję wystąpić w ringu podczas gali finałowej, której towarzyszyła odpowiednia oprawa – właściwie dobrana muzyka, światła, dymy i hostessy. We Włoszech 23 osobowa kadra Polskiej Organizacji Jiujutsu z siedzibą w Jaworznie wywalczyła łącznie 39 medali, w tym 16 złotych, 13 srebrnych i 10 brązowych. Trzy złote medale Mistrzostw Świata Sport Jiujutsu przypadły sportowcom Przemyskiego Klubu Walki Wręcz Jiujutu. Lech Kaczor obronił tytuł mistrza świata wagi ciężkiej w walce sportowej a także zdobył złoto w mocowaniu Jiujutsu (grappling gi). Tomasz Dańko przegrał pojedynek o złoto z mistrzem świata Nurlanem Tleumbetovem lecz po raz drugi w swojej karierze stanął na najwyższym podium w konkurencji realistycznej samoobrony. Świetnie spisał się także Dawid Mleczko z Control Naczaj Team w Wołominie, który został wicemistrzem świata w wadze średniej. W tegorocznych MŚ seniorów przedstawiciele POJ wywalczyli łącznie 10 medali, w tym 3 złote, 13 srebrnych i 10 brązowych. Zawody seniorów zdominowali Kazachowie, którzy aż siedmiokrotnie stawali na najwyższym podium w konkurencji walki sportowej i mocowaniu. Znacznie lepiej poszło polskimi zawodnikom uczestniczącym w V Międzynarodowym Turnieju Sport Jiujutsu. Nasi sportowcy zdominowali kategorię dzieci, młodzików i juniorów, zdobywając aż 27 medali, w tym 13 złotych, 11 srebrnych i 3 brązowe. Główny udział w tym sukcesie mieli młodzi wojownicy Centrum Mistrzostwa Sportowego GujaKan w Jaworznie – Kacper „Baca” Kadłuczka, Wiktor „Dziki” Proksa, Patryk „Gonzo” Ficoń, Karolina „Karol” Wójcik i Mateusz „Melon” Sment. Pięcioro podopiecznych Tomasza Guji wywalczyło w Italii dziesięć medali, w tym 6 złotych i 4 srebrne. Pierwszego dnia rozegrano także konkurencję samoobrony sportowej, w której Tomasz Dańko i Mateusz Klęsk, zajęli trzecie miejsce. W półfinałach Polacy ulegli późniejszym mistrzom świata, którzy w pojedynku o złoto pokonali ekipę  z Gruzji – Arkadi Zubashvili i Giorgi Oboladze. Konkurencja ta polega na prezentacji przez parę zawodników technik obronnych przed uchwytami, uderzeniami oraz atakiem kijem, nożem, jak również zagrożeniem bronią palną. Według Tomasza Guji pierwsze miejsce powinno przypaść Gruzinom, którzy demonstrowali bardziej praktyczne, efektywne chwyty. Pokaz w wykonaniu Argentyńczyków przypominał raczej show. Drugiego dnia rywalizowano w realistycznej samoobronie, mocowaniu Jiujutsu oraz turnieju drużynowym, którego zwycięzcami zostali reprezentanci Argentyny pokonując w finale Paragwaj. K. Milewska  

Rozstrzygnięcie konkursu „Kapliczki i Krzyże Przydrożne Dąbrowy Górniczej”

dodane 16.11.2017

Zmarł Zbigniew Studencki, pozostawił nam Muzeum w pałacu Schoena

dodane 15.11.2017
[Sosnowiec] Dziś na cmentarzu przy ul. Armii Krajowej 153 Katowicach rodzina, przyjaciele, współpracownicy i znajomi pożegnali Zbigniewa Studenckiego, założyciela i pierwszego dyrektora  Muzeum w Sosnowcu, które prowadził przez 30 lat.   Zbyszek Studencki nie żyje – w poniedziałek, 13 listopada  rano,  taką tragiczną wiadomość  przekazała mi  koleżanka, a ja pomyślałam, że  to niemożliwe, jakaś  koszmarna pomyłka. Natychmiast  zadzwoniłam do pałacu Schoena i, niestety, okazało się to prawdą.   „Dotarła do nas bardzo smutna wiadomość. Dzisiejszej nocy zmarł  Zbigniew Studencki, założyciel i pierwszy dyrektor Muzeum w Sosnowcu, które prowadził przez 30 lat. Autor wielu publikacji naukowych. Historyk i starszy kustosz muzeum. Nagrodzony tytułem Zasłużony dla Kultury Polskiej oraz  Złotą Odznaką za Zasługi dla Województwa Śląskiego. Jesteśmy wstrząśnięci jego odejściem. Rodzinie i wszystkim bliskim przekazujemy szczere kondolencje oraz wyrazy naszej życzliwości i pamięci. Odszedł za szybko... – taki  nekrolog ukazał się na stronie internetowej sosnowieckiego Muzeum, którego zespół nie mógł uwierzyć, że człowieka, którego od tylu lat mieli w swoim gronie, lubili, szanowali już nigdy nie zobaczą.   Historyk, starszy kustosz, do 2015 roku dyrektor, badacz  i  znawca ziemi zagłębiowskiej, a zwłaszcza jej stolicy, z pasją odkrywający nieznane  miejsca i wydarzenia,  autor  wielu publikacji historycznych, w tym monografii Sosnowca, wydanej na 30-lecie muzeum w 2015 r. Organizator  i pomysłodawca ponad 500 wystaw, w tym wieloletnich  cykli jak  np. „Wielcy mistrzowie” czy „Sosnowieckie ABC”. Naczelny „Rocznika sosnowieckiego”, kroniki najważniejszych wydarzeń. Takie są  fakty.  Ale zawsze najważniejszy jest Człowiek.   Poznaliśmy się ponad dwadzieścia lat temu z okazji  wielkiego i tłumnego wernisażu poplenerowej wystawy „Sosnowieckie plenery”, corocznie odbywającego się w salach pałacu Schoena z udziałem znakomitych artystów regionu.  Stałam się częstym, niejako służbowym, gościem tego pięknego obiektu  i szybko przekonałam, że tłumy, serdeczna atmosfera i gościnność towarzyszą wszystkim wydarzeniom. Zbyszek niezmordowanie otwierał imprezy, witał szanownych gości, zawsze z uśmiechem i dykteryjką. Był bowiem Człowiekiem skromnym, dyskretnym z dystansem do własnej osoby i ogromnym poczuciem humoru. Miał wielu znajomych i przyjaciół, dla każdego znalazł chwilę. Jakie mnóstwo osób, nie tylko z Sosnowca, lubiło Go, można było się przekonać podczas tradycyjnych kolędowych spotkań pod świąteczną choinką, kiedy przyjeżdżali sponsorzy i przyjaciele Muzeum, obdarowywani wielkimi sercami z piernika. To także u Schoena świętowano 100-lecie Sosnowca.   Nie przypisywał sobie zasług, o tym, czego udało mu się dokonać mówił jak o przyjemnych obowiązkach, często żartując. Wiele razy powtarzałam  „Bądź  raz poważny”, a On odsyłał mnie po dokładniejsze wiadomości  do swoich fachowych koleżanek, „które wszystko wiedzą najlepiej, bo przy każdym wydarzeniu napracowały się najbardziej”.  Kiedy robiłam z Nim wywiady z okazji kolejnych jubileuszy Muzeum w Sosnowcu, które z pomocą Miasta tworzył i wyposażał, był dumny jak z kochanego dziecka, że w trudnych warunkach udało  się otworzyć i tak wspaniale rozwinąć  placówkę, która stała się znana szeroko w kraju i za granicą. „Chcę promować Sosnowiec i region,  szukam ciekawych kontaktów z muzeami w Czechach, Słowacji i na Węgrzech” – powtarzał.   Liczne wyjazdy po umowy partnerskie nie tylko skutkowały wymiennymi ekspozycjami kulturalnymi, ale i efektami gospodarczo-ekonomicznymi dla  Sosnowca. Słynny „Trójkąt Trzech Cesarzy” obejrzeli mieszkańcy Zagłębia, województwa, kilku zaprzyjaźnionych miast za granicą oraz  parlamentarzyści  i goście w Sejmie. Organizował konferencje historyczne, religijne o wielości wyznań w dawnym Zagłębiu z udziałem dostojników kościelnych, europejskie, konkursy dla szkół przybliżające młodzieży historię ziemi rodzinnej, narodowe, powstańcze zrywy.  Do historii przeszły parkowe pikniki z kuchnią regionalną, by przypomnieć  młodszym bywalcom  zalewajkę i inne specjały  regionu. Starał się o granty europejskie na inwestycje, m.in. na nową wystawę szkła, dumę Schoena, którego patronowie, wielcy przemysłowcy są również godnie wyeksponowani. Cieszył się z każdej nagrody muzealnej, a było ich sporo, z atrakcji przygotowywanych na Noc Muzealną, ze współpracy z miastem.   Dzwonił do mnie  uradowany, by  pochwalić swój zespół,  bo uważał, że każdy sukces jest wspólnym dziełem. Kiedy przypominał  wystawy znanych światowych twórców, jak m.in. Warhol, Duerer, Goya i naszych klasyków , Weissów, Kossaków, znakomitych sosnowiczan jak Czarnotowie czy Rykała,  nie podkreślał trudów organizacyjnych, ale mówił o tym z nostalgią: „Jak ten czas szybko ucieka, chciałbym zrobić więcej, oby zdrowie dopisało…”. Nie oszczędzał się, a przecież przed wielu laty pokonał chorobę nowotworową,  niedawno poddał się poważnej operacji kolana,  bo  stwierdził, że  „chcę i muszę być sprawny jak najdłużej”. Rodzinnie związany z Żywcem, mieszkaniec Katowic, lecz  całe życie zawodowe poświęcił  Sosnowcowi, jego muzeum, historii, odkryciom archeologicznym. Niesłychanie oddany rodzinie, z której był dumny i w niej znajdował zawsze wsparcie. Dwa miesiące temu przeszedł na emeryturę, ale nie zapominał  o swoim drugim domu. Nie zdążył  jednak nacieszyć się wolnym czasem ani publicystycznymi planami.   Przez 30 lat – a  to kawał historii i przemian stolicy Zagłębia, w których miał udział  –  zawodowe wyzwania i stresy im towarzyszące nie zdołały pokonać  dyrektora  Zbigniewa Studenckiego.  Niestety, w krótkim czasie, pomimo starań  lekarzy, zawiodło Go własne serce. Nigdy już nie zadzwoni i nie powie: „Moja ulubiona pani redaktor, mam bardzo dobre wiadomości”…   Teresa Stokłosa

Receptę na łatwy sukces w biznesie ma Teatr Rozrywki

dodane 14.11.2017
[Region] Na afisz chorzowskiego Teatru Rozrywki wchodzi komedia Franka Loessera i Abe Burrowsa „Jak odnieść sukces w biznesie, zanadto się nie wysilając”, której prapremiera polska odbędzie się w czwartek, 16 listopada o godz. 19.00. To musical o robieniu łatwej kariery, jak żartobliwie mówią twórcy, nie tylko dla szczurów korporacyjnych. Od pucybuta do milionera? A może od czyściciela okien do prezesa biznesowej korporacji? Młodemu, ambitnemu Finchowi wpada w ręce poradnik biznesowy zatytułowany: „Jak odnieść sukces w biznesie, zanadto się nie wysilając”. Postanawia wcielić w życie zapisane w nim porady. A są on nietypowo szczere. Zamiast ciężkiej pracy i codziennego wysiłku, autor stawia na spryt, brak skrupułów oraz znajomość specyficznych zasad rządzących korporacyjnym światkiem. Już wkrótce Finch rozpoczyna wędrówkę na szczyt. Zanim jednak pokona przeciwników i zostanie prezesem wielkiej firmy, będzie musiał nauczyć się poruszać w świecie rekinów biznesu, korporacyjnych szczurów oraz seksownych sekretarek.„Jak odnieść sukces w biznesie, zanadto się nie wysilając”, to muzyczna komedia korporacyjna, a przy tym jeden z najzabawniejszych musicali, jakie kiedykolwiek powstały. Jego autorem jest Frank Loesser, broadwayowski klasyk, kompozytor m.in. przebojowego „Guys and Dolls”. Loesser korporacyjną rzeczywistość przybliża widzom przede wszystkim poprzez dynamiczne muzyczno-choreograficzne numery, których same tytuły wprowadzają już w specyfikę świata wielkiego biznesu, m.in.: „Sekretarka nie jest zabawką”, „Korporacyjny styl”, „Przerwa na kawę”. Również libretto Abe Burrowsa należy do najbardziej dowcipnych w historii musicalu.Premiera „Jak odnieść sukces…” odbyła się na Broadwayu w 1961 r. Choreografię do spektaklu stworzył Bob Fosse (reżyser słynnego „Kabaretu”), a główną rolę Fincha zagrał Robert Morse, nagrodzony za nią statuetką Tony, czyli amerykańskim teatralnym Oscarem. Sam musical w 1962 r. zdobył również Tony, jako najlepsze przedstawienie muzyczne roku oraz pięć innych statuetek. Uhonorowano go też Pulitzerem. Komedię wznawiano na Broadwayu jeszcze dwukrotnie, a w ostatniej realizacji, z 2011 r., Fincha zagrał Daniel Radcliffe, czyli filmowy Harry Potter. Tytuł znany jest również z filmu z 1967 r., w którym rolę Fincha powtórzył Robert Morse.Musical, w polskim przekładzie Jacka Mikołajczyka, wyreżyserował Jacek Bończyk, choreografię opracował Jarosław Staniek, scenografię Grzegorz Policiński, kostiumy są dziełem Doroty Roqueplo, kierownictwo muzyczne Mateusz Walach, wokalne Ewa Zug. Wystąpi znakomity zespół, balet oraz orkiestra Teatru Rozrywki pod dyrekcją Jerzego Jarosika i M. Walacha.     Teresa Stokłosa

Uczcili 140. rocznicę urodzin Bolesława Leśmiana

dodane 14.11.2017
[Będzin] W styczniu 2017 roku minęła 140. rocznica urodzin Bolesława Leśmiana, jednego z najbardziej oryginalnych twórców polskiej literatury XX wieku. Z tej okazji Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Będzinie przygotowała wystawę edukacyjną, która od listopada, miesiąca 80. rocznicy śmierci Bolesława Leśmiana, prezentowana jest w holu dolnym budynku biblioteki głównej, plac prof. Włodzimierza Wójcika 1.   Inspiracją decydującą o doborze prezentowanych na wystawie materiałów stał się cytat „W dziejach gwiazdy najdalszej brać zawrotny udział. I zawczasu już srebrnieć tym, co kiedyś będzie” z wiersza „Zmierz bezpowrotny” opublikowanego w tomiku „Powieści o rozumnej dziewczynie”. Badacz życia i twórczości Leśmiana, redaktor jego "Dzieł zebranych", Jacek Trznadel, w wydanym w 2016 roku "Kalendarium Leśmianowskim" napisał: "Układaniu tego kalendarium towarzyszyła myśl, że obcuję z poetą, który wyraził tak wiele z ludzkich uczuć i myśli. Znaczy to, że czytając jego utwory, może lepiej rozumiemy życie. To duże słowa, ale tak właśnie patrzę na poezję Leśmiana".   Do takiego spojrzenia na twórczość obdarzonego niezwykłą wyobraźnią Bolesława Leśmiana zachęca wystawa przygotowana przez bibliotekarzy Wypożyczalni Głównej. W ekspozycji dominuje tekst, ukazujący niepowtarzalny poetycki świat Leśmiana z pogranicza jawy i snu, świat, który wypełniony został niezwykłymi postaciami: Srebroni, Znikomków, Śnigrobków, świat wsparty na filozoficznych rozważaniach nad relacjami natury, człowieka i Boga. Świat, który inspirował i inspiruje wielu muzyków i piosenkarzy, którzy w swoich aranżacjach prezentują utwory poety. Leśmiana można odnaleźć w repertuarze Czesława Niemena, Ewy Demarczyk, Magdy Umer, Marka Grechuty, Grzegorza Turnaua czy Anny Marii Jopek.   Bolesław Leśmian zaprezentowany został także jako bohater poetyckiego dokumentu, filmu o wartości artystycznej i edukacyjnej, który powstaje z inicjatywy Stowarzyszenia „Towarzystwo Leśmianowskie” z Zamościa, z którym poeta był związany. Film pod roboczym tytułem „Film o Leśmianie" kręcony w Zamościu i w Iłży ma pokazać Leśmiana w kontekście międzywojnia, przemilczanego przez wiodące wówczas czasopisma literacko-artystyczne. Prezentowana w będzińskiej bibliotece wystawa to także obraz Leśmiana, jako męża i ojca, człowieka mającego swoje pasje i słabostki, jak choćby tą do mocnej kawy.   Ekspozycja "W dziejach gwiazdy najdalszej brać zawrotny udział. I zawczasu już srebrnieć tym, co kiedyś będzie” dostępna do końca grudnia w godzinach otwarcia biblioteki będzie również jednym z elementów wzbogacenia wiedzy uczestników konkursu „Idzie poeta niebieski wycieruch -twórczość Bolesława Leśmiana”, którego finał  odbędzie się pod koniec listopada. Zygmunt Kubiak, pisarz, eseista, tłumacz i propagator kultury antycznej, rolę Leśmiana w światowej i europejskiej kulturze, zdefiniował w następujący sposób: "Są artyści wielcy przez swoją uniwersalność, przez to, że ogarniają ogromny zakres różnych spraw, jakie mogą obchodzić. I są artyści wielcy przez absolutną niepowtarzalność swojej wizji, przez to, że ukazują rzeczy, których bez nich nikt by nie ujrzał. Do tej drugiej kategorii należy wielkość Leśmiana. Był Leśmian. Do końca świata nie będzie drugiego Leśmiana".   Beata Wardęga  
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 Starsze

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl